Witam wszystkich.Sunia już dowieziona,nasiusiała na powitanie,spacerować za bardzo nie chciała bo chyba zimno jej było.Trafiła do naprawde wspaniałej osoby,widziałam to po suni która myślałam że jest jej a to pies ze schroniska.Szkoda mi trochę że mój mąż nie zgodził się żeby sunia nie mogła pobyć u nas ale nic na niego nie poradzę.Cieszę się że chociaż załatwił samochód żeby pojechać z sunią do Gdańska.Teraz pewnie jest kąpiel bo śmierdziała troszkę.Mam nadzieję że da radę odczytać tatuaż,to pewnie hodowca zabierze sunie spowrotem do domu.Widzę że tak długo pisałam że ktoś mnie wyprzedził.Kana czy wet był w stanie stwierdzić wiek suni? Nie myślałam że te plamy to jakieś krosty czy choroba.Jest mi aż głupio że suni coś jest. A jak tam ta twoja druga ślicznotka?Jak ja kocham Amstaffy,to marzenie mojego życia ale jak narazie to chyba nie za szybko.