[quote name='Ty$ka']A ja miała tysiąć pińcset zaproszeń, ale odmawiałam i wstałam dzisiaj jako szczęściara bez planów na sylwka. :lol: Ale przed chwilą właśnie dwie takie jędzy mnie męczyły i zamęczyły (nie pomogły moje argumenty, bo zgodziły się nawet na przyjście psa i kotów!), skapitulowałam i powiedziałam: łokeja, niech Wam będzie ;] Masakra, a taki miły wieczór prze lapkiem się zapowiadał :D[/QUOTE]
czemu nie chciałas nigdzie iść ? :p