Spadajcie, te notatki są tak pomieszane, że nie ogarniam.
To sobie narobiłam tą (chyba) wczorajsza kąpielą Lary..coś ją uczuliło. Własnie albo szampon, albo uczulają pyłki, trawa? :/ rano zauważyłam, że ma zaczerwienienie i krostki, a teraz się pogorszyło mimo że spłukałam w dzien całą woda :( Rano chyba do weta polece po jakiś szampon albo na zastrzyk p. alergiczny :(