czyli wyglada na to że sunia troszke strachliwa, a teraz jeszcze takie mrozy jak bida przezyje............... tak cały czas myśle co by tu zrobić, czy zabrać do siebie i wogole ta odległosc bo ja mieszkam 286 km stąd
jak Pani mysli dałaby rade sie złapać i zaakceptować inne psy? i co można zrobić
zreszta jak mogłabym Pani pomóc, nie wiem wysłać np. pieniążki na karme bo chyba tak bedzie najwygodniej ?
szkoda że to nie jest bliżej bo prprostu by sie pojechało i zobaczyło..........