Nie wiem czy to jest dobre miejsce ale zaryzykuję:)
Więc mieszkam w małej wsi i od jakiegoś czasu męczy mnie pewna sprawa mianowicie problem psów na wsi. Wiadomo że jest to problem dość powszechny ale mi chodzi o to czy można , czy ja mogę jakoś tym biednym psiakom pomóc? Często spędzają one CAŁE życie na łańcuchu, jeść dostają raz na 2 tygodnie a woda w misce(o ile jest) jest porośnięta glonami. Jeśli nie są skazane na metrowy łańcuch to wałęsają się i często rozmnażają co powoduje stadka malutkich głodnych kundelków które i tak często zdychają przeżywając kilka miesięcy w głodzie. Czy można temu zaradzić? Czy są jakieś instytucje zajmujące się pomocą tym stworzeniom? Czy mogę coś zrobić?