:multi:Znam taką sytuację; Jest taka Cudowna Pani Ela w Ełku, będąc w posiadaniu kilku kotów wzięła niewidomego Ischiego i Norkę (wcześniej wzięła Hektora niewidomego, ale po ponad roku odszedł za TM na raka). Powiedziała: czasu trzeba i faktycznie po miesiącu powoli koty zaczęły schodzić z parapetów i szaf. Dzisiaj przesyła nam zdjęcia na których poleguje sobie całe towarzystwo obok siebie:multi: