[quote name='Ewa Nawalny ŁTOnZ']Do Kasi 77
Jestem przedstawicielem Łódzkiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.Wczoraj dzwoniono do mnie z zapytaniem, czy wyrażamy zgode na leczenie suni Azy.Weszłam tu na wątek i po zapoznaniu sie z całą historią mogła byc tylko jedna odpoiwedź, twierdząca.
Dziś czytam z niedowierzeniem, że fakt, że Aza może ma jeszcze przed soba troszkę dni życia, sprawił, iz jest to dla Pani nie do zaakceptowania.Czyli Pani zakładała, że Aza pożyje dwa, może trzy dni i umrze.I jak gdyby te ustalenia pozwalały Pani na wyrażenie zgody na adopcję?.Czy Pani sobie zdaje sprawę co Pani pisze? Jak można przewidzieć kiedy piesek umrze? Pies jest w bardzo złym stanie, ale nikt nie zna daty jego smierci!Przecież Pani biorąc ją do swego domu powinna sie cieszyc z każdego dnia jej zycia! A nie wyglądać śmierci...Pani ma pretensje do Temidy, że Aza jeszcze żyje i może troszke los jej da nacieszyć się wzglednym spokojem, domem czy dobra strawą, bo tego nie zaznała w swym życiu.
"Okazało się na szczęście,że Azunia ma szansę ,jeszcze długo cieszyć się życiem, a żeby tak było potrzebuje środków finansowych na szczegółową diagnostykę, leczenie i -nie wiem jak miałoby być z ewentualną operacją?
[B]Proszę o deklaracje pomocy finanowej dla psa....[/B] "
Czy to Pani pisała wczoraj? Czy to nie jest zgoda na adopcje i prośba o pomoc materialną? To było wczoraj , a dzis gdzy się zgodzilismy sie na pokrycie wszelkich kosztów leczenia , [B]Pani sie wycofuje, bo może piesek od razu nie umrze? Może rzecz jasna Pani dalej zgłaszać swój akces niesienia pomocy z adnotacją: przyjmę pieska , który ma przed soba nie więcej jak trzy dni życia.Tylko, że nikt Pani tego tak naprawdę nie zagwarantuje...[/B]
[B]W mojej wieloletniej pracy na rzecz zwierząt nie spotkałam sie z czymś tak okrutnym.[/B] Dołożę wszelkich starań, aby Pani nie powierzono juz nigdy żadnego zwierzęcia, bowiem to co Pani dzis napisała dyskredytuje Panią w oczach ludzi pragnących nieść pomoc pokrzywdzonym przez los naszym braciom mniejszym.
Temida będzie Państwa informować na bieżąco o losie Azy. Pozdrawiam.[/QUOTE]
Wy może zamiast tak sprytnie się wybielać, to dołóżcie wszelkich starań, żeby ten pies był leczony odpowiednio, i w przyszłości w podobnych przypadkach, szybko odbierany nieodpowiedzialnym właścicielom, a nie przez 2,5 miesiąca nic nie robicie, a potem odwracacie wasze nieudolne postępki, przeciwko komuś kto ofiaruje pomoc. Jakbyście posprawdzały watki Kasia77, to widać ze w opiekę nad psami wkłada całe serce szukając domu stałego nawet 9 miesiecy, na co Was najwyraźniej nie stać, bo pies gnił przez cały czas w chlewie, a Wy się nie ruszyłyście nawet na jej apel. Nie zmienicie faktów, bo ja znam tą sprawę, jeszcze zanim Temida zamknęła poprzedni wątek, gdzie ewidentnie było widać Waszą nieudolność wielkie wspaniałe TOZ Łódzkie. ..Te Wasze oskarżenia to Dno. Celowo tak zagrywacie, aby odwrócic uwagę od siebie ...