Akrum
Members-
Posts
20500 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Akrum
-
Dopiero dotarłam. Jestem dzisiaj wypompowana i zmęczona emocjonalnie. Wiele mnie kosztowała nerwów ta operacja. Ale najważniejsze, że już jest po :) Fionka, gdy zabierałam ją do auta tak się we mnie wtuliła... w aucie tak samo, patrzyła mi tak glęboko w oczy, a ja... miałam gule w gardle, łzy nachodziły mi do oczu i powtarzałam jej, że wróci, że za kilka godzin znów się zobaczymy i zabiorę ją do domku. Pan doktor już na nas czekał. Oczywiście na dzień dobry poglaskał po główce, pogadał do Fionki, by wzbudzić zaufanie :) Później wziął do ręki stetoskop i w tym momencie FIonka pierwszy raz się wystraszyła... Później było już coraz gorzej. Próby polubownego podania premedykacji niestety się nie powiodly i było trzeba użyć "siły". Ja, TZ, zawiązany pysio, a Fionka i tak się wyrywała... ze strachu zrobiła kupkę, a ja... ja łzy w oczach i znów gula w gardle. Jak rozwiązaliśmy jej pysio, to wtuliła się we mnie i tak siedziała do momentu, gdy "ogłupiacz" zaczął dzialać. Później wet dokładnie obadał która strona gorsza i zabrał się do golenia, później narkoza i poszliśmy.' W domu siedziałam jak na szpilkach - każdy telefon stawiał mnie na równe nogi. Na szczęście w końcu pan doktor zadzwoni i powiedział, że już jest po, że jest ok i że mamy przyjechać. Uffff.... :):):) Została amputowana główka szyjki udowej, coś tam jeszcze z panewką było robione. Ja z tych nerwów już nie pamiętam co i jak... Dla mnie najważniejsze było, że się wybudziła :) Teraz śpi sobie w klatce, oczywiście po powrocie do domu od razu zrobiła siusiu pod siebie na kocyk, wymieniliśmy, dostała termofor, nakryłam kocykiem i tak spała i dygotała... W końcu po godzinie zaczęła się wiercić - chciała siusiu... musiałam ją podtrzymywać, ale mimo to piszczała z bólu :( Teraz raz po raz wstaje, skacze na podkład (operowaną łapkę unosi do góry), robi siusiu i idzie spać. kochana moja Fionka...
-
Dzisiejsza noc - prawie nic nie spałam. Fionka w nocy dzisiaj co chwilkę szczekała, a to siusiu zrobiła, a to kupkę i oczywiście podkład musiała zakopywać, a co za tym idzie rozmuźgała gówienko po klatce, więc o drugiej w nocy musiałam myć klatkę, wymieniać kocyk.... W końcu się położyłam, za chwilkę znów musiałam wstawać, bo tym razem mojemu Borkowi zachciało się kupkę, no więc jak już wstałam, to Fionka znów alarm zrobiła. Wróciliśmy z dworu, położyłam się... po pół godzinie znów szczekanie Fionki, wstaje, czuje smrodek - znów kupa, ale tym razem Kropki, na dywanie oczywiście, no bo po co budzić pańcie, po co wychodzić na dwór, gdy tak zimno i mgła... lepiej zrobić na dywan :angryy: Jak już się położyłam z powrotem (4:30), zasnęłam na chwilkę i znów hau hau hau... otwieram oczy, godzina 5:00. Idę do Fionka, a ona szczekała, bo sobie kocyk umościła za bardzo i w rezultacie w miejscu spania nie miała nic, tylko zimna klatka, więc dawaj - znów wlazłam do klatki i na nowo wszystko układałam - w między czasie oczywiście siusiu na podkład zrobiła. Więc siedzę teraz w pracy i próbuję nie zasnąć. Do tego brzuch mnie boli z nerwów - próbuje sobie tłumaczyć, że będzie dobrze - że co ma być to będzie, że nerwami już nic tutaj nie zmienię, jednak... zżyłam się z tą babą przez te kilka dni tak bardzo... jakby była z nami od zawsze.
-
trzeba poprosić ciocię Juldan, by małą Mrówkę na naszą stronę www dała :)
-
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
Akrum replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
jeszcze ode mnie na dniach powinno na konto wskoczyć 40 zł. -
wow, pierwsze zdjęcie jeszcze ze schroniska, a te teraz - ale zmiana :) a towarzystwo ma doborowe :)
-
niestety Pani już nie zadzwoniła... eh... dalej szukamy domku dla Korbolka... dzisiaj ogłoszenie cycolindki ukazalo się w naszej lokalnej gazecie, może w końcu ktoś zadzwoni?? ogloszenia Korby (musimy tylko jakiś ładny plakat zrobić) zawisną również na ścianach giełdy odzieżowej w Poznaniu. duzo ludzi tam się przewija, może akurat ktoś ją wypatrzy...
-
Smaczki też ma ulubione :) Takie miękkie glisty do memlania i kosteczki żółtego sera :) Patrzyłam jej w ząbki - na kiełkach ma żółty nalot, więc jednak ma te 2-3 lata. I w końcu przestało jej tak "pięknie pachnieć" z pyska. W końcu jelita i żołądek pewnie zaczęły wszystko trawić, normalnie funkcjonować i już teraz jest git :)
-
[quote name='ania z poznania'][URL]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/69451_416674455065248_662295929_n.jpg[/URL] Królewna :) Aga, a interesuje się Twoimi psiutkami?[/QUOTE] Borka od razu polubiła i z wzajemnością :loveu: Pestkę lbui, ale dopóki Fionka była słaba, to Pestka ją tolerowała i nie zwracała na nią uwagi, tak teraz gdy Fionka już bardziej energiczna, Pestka to wyczuła i zaczyna fukać na Fionkę, no ale to moje królewna Pestka - ona już tak ma :eviltong: Natomiast Kropki Fionka nie lubiła od początku, nie wiem dlaczego, bo Kropka to taka pozytywna psinka do wszystkich stworzeń. Jednak Fionka warczała na nią, więc Kropka unikała kontaktu. Jednak przez weekend, jak Fionka była poza klatką cały czas, siłą rzeczy musiały się mijać i wówczas stopniowo zaczęły się oswajać do tego stopnia, że wczoraj Kropcia odstawiała radosne tańce przed Fionką, a Fionka merdała ogonkiem na nią i noski sobie dawały :) Ale jeśli pojawi się miska z jedzeniem, wówczas Fionka nie lubi nikogo :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Wczoraj Fionka niuchała co też moje stworki mają w miskach i siłą musiałam odciągać ją od suchej karmy. W końcu dałam jej kilka kulek - jeszcze nie widziałam, by pies tak się cieszył na suchą karmę, gdy jest do wyboru miska z puszką :crazyeye: nawet trudno mi powiedzieć, które kulki jej bardziej smakowały (moje mają wymieszane razem kulki z 3 firm). Taka to nasza królewna Fionka jest :)
-
Wczoraj panna Fionka miała dużo energii, gdy wróciłam z pracy, bo niestety przez cały dzień naszego pobytu w pracy, Fionka musiała siedzieć w klatce. Dlatego gdy wróciłam - jaka radość była, jakie merdanie ogonkiem, jakie mrrrrruczenie, wycie i szczekanie z radości i buziaki dostałam :multi: Później panna Fionka postanowiła pozwiedzać troszkę nasze pokoje, bo do tej pory znała tylko jeden i poza jego obręb nie wychodziła. Tak więc rozłożyłam koce na parkiecie, dywaniki i wyznaczyłam jej trasę :) Doszła do sypialni i co? Mojej Pestki posłanko zajęła, rozciągnęła się, ułożyła wygodnie i zasnęła :) Królewna nasza mała :) [IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/546901_416672175065476_758279280_n.jpg[/IMG] tu na chwilkę pościągaliśmy koce, co by ładnie zdjęcie się prezentowało ;) klimacik nastrojowy zrobiliśmy i panna sobie spała jak na królewnę przystało :) [IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/69451_416674455065248_662295929_n.jpg[/IMG]
-
Byłam dzisiaj u weta. I potwierdziłam środową operację, tak więc od 13:30 w środę proszę trzymać mocno kciuki. Pytałam weta kiedy przewiduje drugą operację - powiedział, że zobaczy jeszcze jak Fionka będzie zniesie narkozę, ale najprawdopodobniej druga operacje odbędzie się za 3-4 tygodnie. Już się zaczynam denerwować...:roll:
-
Diana doczekała się własnego Domu- takiego, o którym dla niej marzyliśmy
Akrum replied to Juldan's topic in Już w nowym domu
gdybym miała swój dom, to Dianka już dawno by u mnie siedziała - jako yhm... 4 pies :) no ale niestety... Dianko, polecam się wśród znajomych, polecam jak ludzie dzwonią o inne psy, które już do adopcji poszły... i zawsze słyszę, że przemyślimy i się odezwiemy i już nigdy nikt nie oddzwania :( -
Trójłapka Wendy nie ma pieniędzy na hotel :(. Prosimy o pomoc !
Akrum replied to toyota's topic in Już w nowym domu
hahaha - ekstra :) będzie fajne do ogłoszeń :) dzięki -
BETI i BORKA - z DT u aikowo trafiły do super domów!
Akrum replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
[quote name='Andzike']Cóż... mają mnóstwo psów pod opieką... ciekawe czy psom trzymanym w hotelikach za 350zł+karma też robią jedno ogłoszenie raz na ruski rok... :angryy:[/QUOTE] robiąc ogłoszenia z bazarku natknęłam się jeszcze na ogłoszenie Borki z 8.11 [url]http://tablica.pl/oferta/malutka-sunia-borka-ID1NAow.html#2ea34ca6;r:;s:[/url] [url]http://www.eoferty.com.pl/malutka_sunia_borka_307392.html[/url] [url]http://www.kupsprzedaj.pl/o/malutka-sunia-borka/2146996[/url] [url]http://ogloszenia.wp.pl/Mieszaniec_nierasowy_9344,Malutka-sunia-Borka,24685428.html?ticaid=1f8d9[/url] [url]http://ogloszenia-free.pl/malutka_sunia_borka,20121108153124.html[/url] [url]http://warszawa.olx.pl/malutka-sunia-borka-iid-453867147[/url] [url]http://owi.pl/ogloszenie/Malutka_sunia_Borka...,723628[/url] [url]http://polskastrefa.pl/mazowieckie/zwierzeta/psy/#!t52qxidaHR0cDovL293aS5wbC9vZ2xvc3plbmllL01hbHV0a2Ffc3VuaWFfQm9ya2EuLi4sNzIzNjI4[/url] [url]http://www.ogloszenia.szukanie.pl/zwierzeta/oddam_zwierzaka_w_opieke/ogloszenie_1494.html[/url] [url]http://www.warszawa.neeon.pl/327757-malutka-sunia-borka.html[/url] [url]http://www.morusek.pl/ogloszenie/134346/Malutka-sunia-Borka/[/url] pewnie jeszcze gdzieś były, ale już nie zapisałam linków. Tak więc jednak coś tam ciotki z Rottki porobiły... szkoda tylko, że odzewu brak :( -
Jestem ciekawa, co dziś będzie wyprawiać Fionka, bo jak wychodziłam do pracy, to tylko słyszałam przez otwarte okno w drugim pokoju, jaki koncert odstawiała ;) szczekała że hoho :p widać, że się panienka coraz lepiej czuje :) że coraz silniejsza. Jak do mnie przyjechała w środę, to tylko leżała i spała, a teraz... najlepiej wtulić się w człowieka, trochę kostkę ponućkać, a najlepiej smakołyka dobrego zjeść :) jak zrobiu siu czy kupkę to daje o tym znać i to baaaardzo głośno :evil_lol: dzisiaj o 2 w nocy :cool3: dała właśnie popis, jak silny ma głos, no bo przecież kupkę zrobiłam, trzeba sprzątnąć... co z tego że pańcia śpi :razz::razz::razz: [quote name='Emma53']Też bym tak chciała! Rozmawiałam z lekarzem i twierdzi, że trzeba trochę poobserwować. Niepokoi go ta krew w qupie.[/QUOTE] no właśnie, od soboty praktycznie krewki w kupie i po zrobieniu kupki brak. Za to wczoraj wieczorem Fionka po skończeniu robienia kupki (akurat przy tym byłam) zaczęła zakopywać łapką kupkę, potem nosem, a że to nie piach, to nosem po podkładzie i sobie nosek starła i krew na nosku się pojawiła i teraz na ciemnym nosku, ma zaróżowioną plamkę, gdzie ma startą skórkę. Zdezynfekowałam. Po chwili dałam Fionce jeść. Zjadła część, resztę zaczęła jak zwykle próbować zakopywać i tym już startym noskiem znów smugała po kocu i podkładzie, musiałam szybko miskę z resztkami jedzenia zabrać, by noska dalej nie uszkadzała. :roll: