Co do Szejka i rad dla jego Panstwa, to zacytuje ewelinak, jak pracowala za radą behawiorysty:
"wykorzystałam miesiąc urlopu na prace z psem i udało mi się zostawić ją na 10 minut do 15 samą w domu bez wycia (czas kiedy wylizała konga, i poszukała pochowanych smaczków), moje ciuchy pozostawione w jej legowisku na nic sie zdaja, nagrałam też swój glos na mp3 i ogolnie rozmowy domowe calodniowe jak jesteśmy w domu i puszczałam jej jak zostawała sama. Mam feromony w gniazdku, podaję kalm aid i niestety brak poprawy. Ubierałam sie i rozbierałam by odczulić psa na moment wyjścia (owszem pies nie reaguje i idzie na posłanko grzecznie i nawet jak zamykam nic sie nie dzieje, do 10 minut) Set razy wychodziłam na minute -wracałam, wychodziłam następnego dnia na dwie minuty set razy i następnego i nastepnego. Tak przez miesiąc."