Jump to content
Dogomania

qlpiak

Members
  • Posts

    58
  • Joined

  • Last visited

About qlpiak

  • Birthday 08/03/1978

Contact Methods

  • Website URL
    http://agility.krakow.pl/

Converted

  • Location
    Kraków
  • Interests
    agility

qlpiak's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Suczka ma ogłoszenia na: allegro adopcje.org psy.pl przygarnijzwierzaka.pl gumtree.pl ojej.pl kupsprzedaj.pl adopcjapsa.pl doadopcji.pl zwierzakiwkrakowie.blox.pl zwierzeta.eurocity.pl ogloszenie.tresura.pl aukcjezwierzat.pl morusek.pl Dziękuję Apsie i krakowiance.fr za pomoc. Jeśli ktoś ma jeszcze jakie pomysły, poproszę.
  2. [quote name='krakowianka.fr'][B]biedactwo :-( przeslij mi cale ogloszenie to ja dzis wieczorem powystawiam na roznych ogloszeniach.[/B] [B]ona jest teraz ostrzyzona, prawda?[/B][/QUOTE] Tak, ostrzyżona. Wygląda młodzieżowo i sportowo :) Aktualne ogłoszenie: [quote]Ze schroniska w Krakowie wyciągnęła ją fala powodziowa. Z domu tymczasowego trafiła do poprzedniej właścicielki, która po 2 latach od zaginięcia suczki, odszukała ją na zdjęciach utopków w serwisie ogłoszeniowym. Niestety nie było happy endu. Stary dom nie może być tym stałym, takim już do końca życia suczki. Suczka może trafić do schroniska po raz trzeci. Nikt nie wie, jak nazywała się na początku życia, przed pierwszym pobytem w schronisku. W kolejnym domu wołali na nią Tina. Przy drugim pobycie w schronisku nazwano ją Senta. W domu tymczasowym zaczynała reagować na Fala. Tak wyglądała po ewakuacji ze schroniska i po wizycie u fryzjera: [url]http://images47.fotosik.pl/296/dfb16c6b78a7e36dmed.jpg[/url] Tina to domowy pies: - Umie chodzić na smyczy. - Umie jeździć autem. - Nie boi się tramwaju, ruchu miejskiego itp. - Zabiegi pielęgnacyjne znosi spokojnie. Na próbę podniesienia jej reaguje odsłonięciem brzuszka. - Z psami dogaduje się, na spacerach spokojna. - Z ludźmi, którzy pokażą jej zainteresowanie, wita się. - Umie siad, chętnie współpracuje z człowiekiem. Tina jest ciągle przy człowieku, ciągle skora do pieszczot. Suczka jest otwarta na ludzi, gotowa zawierzyć kolejnej osobie i przywiąże się do niej tak samo mocno. Trzeba jej tylko pomóc, żeby nie było to za mocno, żeby nauczyła się, że nic złego nie dzieje się, gdy zostaje sama. Póki co źle na to reaguje. Jeśli będzie taka potrzeba, nowy właściciel dostanie pomoc szkoleniowiec, która poznała suczkę w jej obecnym domu i poleca ją do spokojnego domu, którego obecna właścicielka nie jest w stanie zapewnić. A tak suczka wyglądała przed wizytą u fryzjera: [url]http://images50.fotosik.pl/296/182ec16da6386a9amed.jpg[/url] Fizycznie to czarna suczka z rudymi portkami na łapach z włosem jak u szpica. Waży ok. 12 kg, powinna mniej niż 10kg. Jest zdrowa fizycznie, zaczipowana, wysterylizowana, zaszczepiona. W schronisku przebywała w boksie z 7 suczkami. Mogłaby być niekłopotliwym towarzyszem dojrzałych ludzi. Tel. 502 313 972 lub 515 192 985. [/quote] [B][COLOR=#006400]// Cytowane zdjęcia zamieniamy na linki! // Anashar[/COLOR][/B]
  3. Aktualne ogłoszenie suczki: [quote]Ze schroniska w Krakowie wyciągnęła ją fala powodziowa. Z domu tymczasowego trafiła do poprzedniej właścicielki, która po 2 latach od zaginięcia suczki, odszukała ją na zdjęciach utopków w serwisie ogłoszeniowym. Niestety nie było happy endu. Stary dom nie może być tym stałym, takim już do końca życia suczki. Suczka może trafić do schroniska po raz trzeci. Nikt nie wie, jak nazywała się na początku życia, przed pierwszym pobytem w schronisku. W kolejnym domu wołali na nią Tina. Przy drugim pobycie w schronisku nazwano ją Senta. W domu tymczasowym zaczynała reagować na Fala. Tak wyglądała po ewakuacji ze schroniska i po wizycie u fryzjera: [url]http://images47.fotosik.pl/296/dfb16c6b78a7e36dmed.jpg[/url] Tina to domowy pies: - Umie chodzić na smyczy. - Umie jeździć autem. - Nie boi się tramwaju, ruchu miejskiego itp. - Zabiegi pielęgnacyjne znosi spokojnie. Na próbę podniesienia jej reaguje odsłonięciem brzuszka. - Z psami dogaduje się, na spacerach spokojna. - Z ludźmi, którzy pokażą jej zainteresowanie, wita się. - Umie siad, chętnie współpracuje z człowiekiem. Tina jest ciągle przy człowieku, ciągle skora do pieszczot. Suczka jest otwarta na ludzi, gotowa zawierzyć kolejnej osobie i przywiąże się do niej tak samo mocno. Trzeba jej tylko pomóc, żeby nie było to za mocno, żeby nauczyła się, że nic złego nie dzieje się, gdy zostaje sama. Póki co źle na to reaguje. Jeśli będzie taka potrzeba, nowy właściciel dostanie pomoc szkoleniowiec, która poznała suczkę w jej obecnym domu i poleca ją do spokojnego domu, którego obecna właścicielka nie jest w stanie zapewnić. A tak suczka wyglądała przed wizytą u fryzjera: [url]http://images50.fotosik.pl/296/182ec16da6386a9amed.jpg[/url] Fizycznie to czarna suczka z rudymi portkami na łapach z włosem jak u szpica. Waży ok. 12 kg, powinna mniej niż 10kg. Jest zdrowa fizycznie, zaczipowana, wysterylizowana, zaszczepiona. W schronisku przebywała w boksie z 7 suczkami. Mogłaby być niekłopotliwym towarzyszem dojrzałych ludzi. Tel. 502 313 972 lub 515 192 985. [/quote] [B][COLOR=#006400]// Cytowane zdjęcia zamieniamy na linki! // Anashar[/COLOR][/B]
  4. Pracownica schroniska, z którą rozmawiałam o sytuacji przed wizytą u właścicielki, już w trakcie wizyty wzięła na siebie wyjaśnienie, żeby nie ma obowiązku wziąć psa, że ważne, czy jest w stanie zapewnić jej dobre warunki. Ja też nie wywierałam presji. Przecież gdyby właścicielka nie znalazła się, znalazłoby się inne rozwiązanie. Może działała pod wpływem sentymentu, może nie do końca miała wyobrażenie, jak to będzie. No źle się stało, ale suczka jest tak otwarta na ludzi, że myślę, że gotowa zawierzyć kolejnej osobie i przywiąże się tak samo mocno. Trzeba jej tylko pomóc, żeby to nie było za mocno, żeby nauczyła się, że nic złego nie dzieje się, gdy zostaje sama. Ja zaczęłam taki trening już w piątek, ona szybko się uczy. Za uwagę człowieka i trochę smaczków zrobi wszystko ;) Fajna suczka, więc może i fajny dom w końcu się znajdzie.
  5. Wydaje mi się, że konflikt między suczkami to najmniejszy w problemów tego domu. Nie zostałam upoważniona do zdradzania szczegółów, nie dotyczą one de facto suczki, która po prostu pogubiła się w stresowym otoczeniu, ale nie daje im jakoś bardzo popalić. Po prostu to nie jest dobry dom dla takiej suczki. Ona potrzebuje tylko spokoju.
  6. No różnie to w życiu bywa... Ja liczę na przynajmniej tyle odpowiedzialności, żeby suczka mogła przeczekać w tym domu do czasu znalezienia nowego. Do schroniska nie została odwieziona, więc może nie będzie źle. Liczę, że w kolejnym domu suczka będzie miała lepsze warunki niż w obecnym i może obecna właścicielka też na to liczy.
  7. Suczka utopka po dawnemu Tina, w schronisku Senta, na tymczasie Fala [B]znowu traci dom[/B]!!! Odnaleziona cudem poprzednia właścicielka nie sprostała zadaniu. Suczka już przynajmniej 2 razy w życiu trafiała do schroniska - wyszła z niego 6 lat temu, by po wrócić tam po 4 latach i trzeba było fali powodziowej, by znowu z niego wyszła. Nie pozwólmy jej tam wrócić. To, czego teraz potrzebuje to spokojny dom, a poprzednia właścicielka nie jest w stanie jej tego dać. Odświeżyłam jej wątek. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/186051-Wo%C5%82anie-o-pomoc%21%21%21%21-Starsza-suczka-utopka-w-potrzebie%21%21%21"]http://www.dogomania.pl/threads/186051-Wo%C5%82anie-o-pomoc!!!!-Starsza-suczka-utopka-w-potrzebie!!![/URL] Mój tel. 502 313 972. Tak młodzieżowo i sportowo wyglądała u mnie na tymczasie: [IMG]http://images47.fotosik.pl/296/dfb16c6b78a7e36dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/208/15e25504429e7b22med.jpg[/IMG]
  8. W prawdziwym życiu nie łatwo o happy endy. Niestety suczka ciągle potrzebuje nowego domu stałego :( Za chwilę straci go już po raz kolejny w życiu. Może zdobędzie już taki dom do końca jej życia. Szkoleniowiec, która była z wizytą w domu właścicielki Tiny dała domownikom wiele rad dotyczących prowadzenia suczki, jej lęku seperacyjnego, relacji między dwoma suczkami, sposobów wyciszania suczki. Niestety właścicielka ocenia, że nie da sobie rady i być może ma rację, bo tam musiałaby być nie tylko jej praca. Właścicielka chce oddać suczkę. Jednocześnie szkoleniowiec ocenia, że suczka w spokojnym środowisku poradzi sobie nieźle, jest kontaktowa, nielękowa, dobrze znosi ludzki dotyk. Szkoleniowiec jest gotowa pomóc nowemu właścicielowi, jeśli będzie taka potrzeba. Moja sytuacja życiowa bez zmian. Bardzo nieregularnie wychodzę z domu, nie sposób bym stopniowo przyzwyczajała suczkę do samotności. Niestety nie mogę zabrać Fali/Tiny nawet na tymczas. Póki co suczka zostaje u właścicielki, ale PILNIE potrzebny stały dom. Mój tel. 502 313 972.
  9. Trzymam kciuki, żeby adopcja tego szaroburego łobuziaka z niełatwym charakterem była na stałe. Trudny charakterek w połączeniu z chęcią do zabawy i inteligencją to jeszcze nienajgorsza kombinacja., gdy to był sam trudny charakterek w połączeniu z brakiem zainteresowania człowiekiem, byłoby gorzej. Może gdy okaże mu się cierpliwość i stanowczość i przekona go, że człowiek jest bardziej uparty od niego, wszystko będzie dobrze.
  10. Tina ma zostać z Panią Asią. Ona zginęła w 2008 niestety z powodu nieodpowiedzialności ojca Pani Asi, z tego co mówi, więc pewnie już im nie zaufa. No i mieszkanie w bloku na ten moment to nie jest dobrze miejsce dla psa z lękiem separacyjnym. Chciałabym baaaardzo podziękować Kerii i Apsie za pomoc w ogłaszaniu suczki, gdy ja rozbita po nocy pod znakiem szpitala nie miałam na to siły i głowy. Pani Asia wyszukała ją na gumtree. Suczka trafiła do schroniska nie od razu po zaginięciu. Faktycznie część ludzi chyba nie ma świadomości, że schronisko nie każdego psa daje w ogłoszeniach na ich stronie i że psów jest tak dużo, że nie nie sposób by pracownicy pamiętali o wszystkich, że trzeba osobiście przyjeżdżać i zaglądać nie tylko do boksów z psami na kwarantannie. Trochę smutne w tym wszystkim, że Tina mogła wrócić do domu już jesienią 2008 roku, a trzeba było powodzi, żeby się odnalazła. Dziś Pani weterynarz żartowała, że przydałaby się raz do roku powódź albo pożar, żeby coś drgnęło w schronisku. Że ludzie adoptują psy, które normalnie są ostatnie w kolejce, np. bo stare. A tutaj ludzie przekonali się, że to właśnie staruszki to niekłopotliwe psy. Oj, materiałów na reportaże na pewno jest dużo. Dam znać Pani Hejdzie o historii, ale poczekajmy jeszcze trochę na jej finał. Niecierpliwie wyczekuję wiadomości, jak poukładało się między suczkami. Dostałam nr tel. do behawiorystki, będę dzwonić już jutro.
  11. Właśnie odebrałam telefon, że Tina była w swoim starym domu, w bloku u rodziców Pani Asiu, zresztą ostatni rok pobytu tam mieszkała bez Pani Asi. Zachowywała się, jakby dopiero co wróciła ze spaceru. Bezbłędnie ruszyła do klatki, a potem do szafki, gdzie kiedyś była karma, szukała swojego posłania. Mama Pani Asi rozpłakała się na jej widok i nie miała wątpliwości, że to ta ICH Tina :)
  12. Anashar, chciałabym mieć ten optymizm, ale sama Pani Asia poprosiła o pomoc. Ma 14miesięczną córeczkę, chyba mało doświadczenia z psami i ostatnia rzecz, jakiej jej trzeba to pies z lękiem separacyjny i konflikt między sukami. Spróbuję ściągnąć jej kogoś do pomocy, żeby suczka mogła spokojnie zadomowić się tam. Więc jeśli ktoś ma kontakt do behawiorystki, która oferowała pomoc, podzielcie się na priva, proszę. Dziękuję za pozdrowienia dla męża. Może kojarzysz, że Wy się poznaliście, jak fociliście pokaz szkolenia psów na wystawie na AWF :)
  13. [quote name='Rudzia-Bianca'][COLOR=Black]Do wiadomosci tez mam, ze nawiazala ze mna kontakt [B]Pani behawiorystka[/B], ktora sluzy pomoca w razie czego - moze sie przydac dla DT ktore stana sie DS !!! krakowianka.fr poda w razie potrzeby dane . [/COLOR] [/QUOTE] Skrzynka na privy Rudzia-Bianka przepełniona. Napisałam do krakowianka.fr Jak skontaktować się z behawiorystką? Chodzi o suczkę z wątku [URL="http://www.dogomania.pl/threads/186051-Wo%C5%82anie-o-pomoc%21%21%21%21-Starsza-suczka-utopka-w-potrzebie"]http://www.dogomania.pl/threads/186051-Wo%C5%82anie-o-pomoc!!!!-Starsza-suczka-utopka-w-potrzebie[/URL]!!!
  14. Też od razu pomyślałam, że takich historii nie wymyśla się. Przecież gdyby chciała suczkę, to by po porostu ją adoptowała bez tej historii. Tina już u Pani Asi. W pierwszym kontakcie obie nie bardzo siebie poznały. Pani Asia mieszka już w innym miejscu, więc miejsce nie zrobiło wrażenia. Tina jak to ona zareagowała przyjaźnie na próbę kontaktu, ale nie było to jakieś szaleństwo. Trochę czasu minęło. A Pani Asia miała wątpliwości, czy to Tina, nowa fryzurka ją zmyliła. Żeby mieć dostęp do większej ilości informacji, pojechałyśmy razem na Rybną. Z karty wynikało, że Tina trafiła do schroniska kilka miesięcy po zaginięciu, stąd być może wcześniejsze 2 wizyty Pani Asi w schronisku były bez skutku. Jakim psim sprytem przetrwała w wielkim mieście, to już jej tajemnica. Przed zginięciem miała wyłysienia na pupie i tylnych łapach i taki też opis jest w karcie. Ze szwu po sterylce można wnioskować, że niewykluczone, że usunięto także przepuklinę, którą miała na brzuchu. Jeszcze zanim te wszystkie szczegóły były znane, chwilę po tym, gdy Pani Asia zobaczyła zdjęcie Tiny zrobione przy przyjęciu, Pani Asia rozpłakała się. Było to bardzo wzruszające. Przed załatwieniem dokumentów schronisko upewniło się, że Pani Asi nie ma na czarnej liście. Po wypełnieniu pojechałyśmy do domu. Pani Asia wysiadła przy domu i poszła po drugą suczkę (młoda, niesterylizowana, malutka), a ja pojechałam do parku. Przy odjeździe Tina piszczała za Panią Asią. W parku suczki poznały się. Co prawda druga suczka trochę dzikuska, ale wszystko szło dobrze. Niestety w domu mała Lady prowokował Tinę, aż ta się odcięła. Wyszłyśmy na podwórko i od czasu do czasu były spięcia. Tinę łatwo powściągnąć, ale powtarzało się, że prowokowana odpowiadała. No i w sumie, jakby się chciały pogryźć, to by się pogryzły, a było to tylko straszenie. Dom jest z ogródkiem, może da się suczki przez jakiś czas izolować. Nie mogę znaleźć informacji, ktoś [B]pisał, że behawiorystka jest gotowa pomóc [/B]w takich sytuacjach utopkom. Kciuki ciągle potrzebne. Ciągle jestem niespokojna o Tinę / Falę / Sentę czy jak jej tam jeszcze w życiu na imię było.
×
×
  • Create New...