Witam , z Sarą teraz jest Andrzej bo sie pochorował, ale jest troche lepiej nabrała juz troszeczke pewnosci siebie, sama wychodzi na podwórko bez mojego towarzystwa więc spuszcza mnie z oka , wczoraj byłam w pobliskim sklepie tak może 6 minut nie narozrabiała.Byłyśmy wczoraj u naszego P. wetrynarza. pomimo usilnych prób zjedzenia jego i jego pomocnika Sara została zbadana i zaczipowana, oraz otrzymała kolejną dawkę tabletek na robale, p. Doktor chce miec pewność , że przed zabiegiem że ich nie ma. Za tydzień mamy szczepienie na wszystkie choróbska psie i badania krwi. No i jak bedzie wszystko w porządku to zabieg związany z usunięciem guza z łapki .Mamy troszeczkę obaw czy nie jest wrosnięty w ścięgno, ale na razie tym się nie stresujemy cieszymy się ze swojego wzajemnego towarzystwa. Sara zaczeła pilnować domu , czyli uznała go za swój prawda. Pozdrawiamy