Jump to content
Dogomania

kora78

Members
  • Posts

    26249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kora78

  1. [quote name='Blood']no w sumie edyt bo nie bede sie znizac do poziomu pseudo pomagaczy szukajacych poklasku (jak jestes zmierzla i nie masz znajomych to gdzie indziej sie wyladowuj) odpowiedzialni ludzie nie kradna pieniedzy kture na jedzenie psa mialy byc wiec licz sie ze slowami ps czytaj ze zrozumieniem to niezbyt trudne dzieci na egz gim maja juz z tego[/QUOTE] i pokazalas, ile jestes warta :D
  2. ta pani jest tak fajna w tel, ze jakby jutro przyjechala to niech bierze aprilke do domu od razu. zawsze to i tak lepiej, niz nam pies znika w nieznane rece- jak brzydula, oskar i nugat. a wizyte pani mozna zrobic poadopcyjna niedlugo
  3. nie wiem, czy mari diany na ds nie zostawi, bo sie sklania ku temu. wiec kolejne dt odpadaja wtedy trzeba pomalu te nasza "stara brygade" ze schronu wyciagac. zostal rufi, te laciatki, te alexy i te wielkie suki, mamuski i inne... tylko najpierw obecne hotelarze musza ds znalezc. fiona chyba pojdzie najszybciej, lub aprilka. jutro sie okaze.
  4. nie, razem na pewno nie... reksiowi to nie wychodzi dobrze, na zdrowie, ta komitywa. a wiesz, jakie szanse na dwupak staruszkow na ds. szkoda fatygi
  5. wciaz mowia co innego. ja juz sama nie wiem. dzis zero kontaktu, bo mam 0zl na komorce. bylysmy umowione, ze dzis sie skontaktujemy- odnosnie tej deugiej obserwacji. ale teraz chyba kasiafiona sie umowila inaczej.
  6. [quote name='kizimizi']w lany poniedz. a zostane do 05.05.[/QUOTE] to super :) umawiamy sie wstepnie na kiedy? chcesz isc 1, czy 2 razy zanim wyjedziesZ?
  7. [quote name='azalia']Musi być do strzyżenia narkoza?On nie jest najmłodszy,a narkoza nie jest obojętna dla organizmu,może wystarczyłby kaganiec i smaczki.Myślę,że warto chociaż spróbować bez narkozy,przecież to nie jest zabieg ratujący życie.[/QUOTE] ja sobie dopowiedzialam, ze narkoza. pan mariusz mowil, ze ma byc wet przy tym, bo denis nie lubi, a jakos go ostrzyc trzeba. moze tylko tabletki, nie wiem... mysle w sumie, ze moze byc ratujacy zycie po czesci... b moze taki piekny na nowych fotkach domek znajdzie? na te chwile nie ma szans :(
  8. pani niezdecydowana. chciala swojego samca wyciachac, bo ma dzis i jutro wolne. i od razu jechac z nim na zapoznanie. poradzilam, by odczekala. pozniej w 2 rozmowie wyszlo, ze pani wyciacha psa po swietach, na spokojnie, ze dzis dzwonila do weta i podpytala, jak to wyglada. bo dotad nie ciechala zadnego psa i ni wie, jak to wyglada.
  9. zadzwonilam, ale na krociutko, bo mi sie kasa na koorce skonczyla. jutro znow zadzwonie i przeprosze za nagle zerwanie polaczenia. Denis bedzie strzyzony, jak dni beda cieplejsze, bo bedzie musial po kapieli na sloncu wyschnac. Bedzie przy tym wet, bo Denis musi narkoze dostac, bo ostatnim razem nie byl zadowolony z zabiegow pielegnacyjnych. Na spacerki nie wychodzi, bo psow jest za duzo i nikt nie ma czasu na *******y. Mieszka w kojcu z suczkami, dobrze sie dogaduje tez z samcami. Nie jest wylewny, nie skacze w radosci na czlowieka. :( Nie jest smutny, tylko obojetny poprostu, nieufny. Kastrowany byl dalej, niz 2 lata temu. biedny staruszek :( tak mi go zal. domku mu trzeba
  10. doszlo od Tamaryszek 20zl dla Kamci :) dziekujemy! mam tez fotki Kamci o beaty, ale wstawie je dopiero wieczorem. nie wyrabiam sie teraz. szczekliwe 2 dni? tak? a na kogo tak szczekala? juz zaczete sa ogloszenia z pakietu, wlasnie troche aktywowalam, z tych 130sztuk
  11. i ma jechac do krk z wrocka, 300km w 1 strone po to? szkoda kasy chyba... zadzwonilam do pani i namawialam na Aprilke, bo ponoc Fionka ma niezle zainteresowanie i domek znajdzie. a Aprilka nie ma nikogo, tylko schroniskowy kojec. dam znac, jak cos sie wyklaruje. wyslalam pani maila z fotkami obu suniek
  12. [quote name='Cockermaniaczka']Czemu wet sie nie chce podjac uspienia bo nie kapuje;/Pies pogryzl kilka razy,jest agresywny wiec to jest powod ...I to nie blachy...[/QUOTE] nie wiem czemu. pani mowila, ze powiedzial, ze nie chce miec pozniej problemow.
  13. ale ile razy zdarzyl ugryzc, lub podczas lapania za gardlo Cie zlapala jednak? ja bym sie bala... ja w naturze mam ucieczke, a nie walke ;P czyli teraz ja mam dzwonic do pani j i sie dowiadywac, co dzis u weta wyszlo, czy ona sama do mnie zadzwoni czy do kasiafiony, czy co????? ja mialam do wczoraj dac odp, co z psem. dzis mieli byc u weta i sie dowiadywac, czy bedzie ta druga obserwacja. i dac mi znac. zglupialam w tym zamieszaniu teraz... i male p.s. co jesli bedzie decyzjao uspieniu, a ich wet nie chce tego zrobic? ktos ma jechac i go wiezc do innego? czy jezdzic od weta do weta i chciec uspic? ja i marta, co mamy tam 200km mamy jechac i szukac weta od upisneia? czy asiaginger, bo najblizej? nie zastanawiajac sie chwilowo nad kwestia- kto bedzie do tego zdolny emocjonalnie, bo jak nas znam, to zadna z nas trzech....
  14. dzis rano mialam tel o Aprilke: kopiuje z drugiego watku innego psa od nas: dzis rano dzwonila do mnie ta pani. pytajac o inna sunie, z moich ogloszen. nie wiem, czy wiedziala, ze sie do mnie dodzwonila, czy myslala, ze to pies z wroclawskiego schroniska. co ciekawe, pani pytala o sunie, ktora byla ta trzecia, w wyborze na 2 dt. jak juz fionka pojechala do Evelki ,to zostala do rozpatrzenia Kama i Chudzina Aprilka- ktora ma jechac do beataczl. pojechala kama, a pani wlasnie dzwonila o te trzecia pytac chudzinke Aprilke. bo charakterem ona taka, jak Fiona, tyle ze sporo mniejsza, blizej rozmiarami do pani pieska. ta pani ma dzis i jutro wolne i zastanawia sie, czy jechac w odwiedziny do Fiony, czy do nas do schronu, do Aprilki. bo jak juz tu przyjedzie to raczej bez psa nie wyjdzie. nie wiedziaalm d czego ja namawiac- bo domek sie fajny wydaje. czy dla bidnej Aprilki w schronie, czy dla naszej Fionki, ktora bezpieczna w dt. pani zastanawiala sie, zeby dzis- jutro wykastrowac swojego samca i czy moze na drugi dzien z nim jechac w odwiedziny do Fiony- odradzilam mowiac, zeby dala psu po kastracji odpoczac dluzej troche. " ogolnie, bardzo mila przez tel pani. byla zainteresowana nasza Fiona, no i nadal jest, ale jeszcze szuka, nie wiem czemu. padlo na chudzinke wlasnie. pani nie wie, ktora sunie wybrac.
  15. dzis rano dzwonila do mnie ta pani. pytajac o inna sunie, z moich ogloszen. nie wiem, czy wiedziala, ze sie do mnie dodzwonil, czy myslala, ze to pies z wroclawskiego schroniska. co ciekawe, pani pytala o sunie, ktora byla ta trzecia, w wyborze na 2 dt. jak juz fionka pojechala do Evelki ,to zostala do rozpatrzenia Kama i Chudzina Aprilka- ktora ma jechac do beataczl. pojechala kama, a pani wlasnie dzwonila o te trzecia pytac chudzinke Aprilke. bo charakterem ona taka, jak Fiona, tyle ze sporo mniejsza, blizej rozmiarami do pani pieska. ta pani ma dzis i jutro wolne i zastanawia sie, czy jechac w odwiedziny do Fiony, czy do nas do schronu, do Aprilki. bo jak juz tu przyjedzie to raczej bez psa nie wyjdzie. nie wiedziaalm d czego ja namawiac- bo domek sie fajny wydaje. czy dla bidnej Aprilki w schronie, czy dla naszej Fionki, ktora bezpieczna w dt. pani zastanawiala sie, zeby dzis- jutro wykastrowac swojego samca i czy moze na drugi dzien z nim jechac w odwiedziny do Fiony- odradzilam mowiac, zeby dala psu po kastracji odpoczac dluzej troche. maz pani mowi,ze zwariowala tak daleko jechac po psa, jakby malo u nich w schronie bylo. co racja, to racja, wiecie... pani pytala,czy jak pojada na zapoznanie i sie zdecyduja p otym, czy pozniej znow bedzie musiala jechac po nia po strylce, czy bedzie mozna dowiezc za zaplata. przytaknelam. a na kiedy termin sterylizacji wyznaczony??? chusta- szukam domu- pojechala 4 dni temu do hotelu lilutosi, tam sluzyc wiekszej grupie tymczasowiczow, do wyjazdow w plener i do zdjec do ogloszen.
  16. [quote name='Topi']Jeżeli nie odezwą się w tym tygodniu to w przyszłym tam pojadę :mad:. Obiecuję.[/QUOTE] ja sie postraram nie zapomniec dzis zadzwonic. ale tez myslalam o wizycie, ze juz mozna zrobic.
  17. nie. z kilkoma psami malymi tez, max przed kolano. teraz z ...5. psy i suki
  18. [quote name='Blood']a co boli cie ze pies szczesliwy?? Ludzie tylko o sobie;.... Justyna narazie zadowolona z pobytu pato i warunkow u mnie ty nie bylas wiec nie wiesz niestety [/QUOTE] no.. wlasnie ja wiem, z czego bylam niezadowolona. fotki do tych powodow wciaz mam... ale bedac konsekwentnymi, jak sie rzeklo A, to trzeba i B. jak sie pisalo o wizytach, a nie wiedze, zeby chociaz jedna byla... malo bylo na dogo pieknych relacji fotograficznych, a jak ktos pjechal niezapowiedziany to cda wychodzily? i ciebie i teraz u arktyki i wielu innych. od ciebie tez mialam fotki piekne, w parku, na trawie, gdzie od pierwszego dnia chodzila luzem bez smyczy............. zero odpowiedzialnosci! zaraz bedzie, ze burze robie, ze watek psuje. jako kogos prawda w oczy razi, to... tylko zauwazcie, ze ja zadalam proste pytanie, a ta panienka nie odpuscila sobie utarczki. koniec mimo wszystko czekam na odp na pytanie :)
  19. zapisze sie a co z dt u halbiny??
  20. napisalas "da mi znac". wiec sie nie dziw, ze ja sie zdziwilam. :D wprowadzanie dodatkowego zamieszania, niestety moze doprowadzic do jakiegos nieprzewidzianego zdarzenia. panstwo "ds brego" juz wczesniej nie mieli jasnosci, kto, jak, z kim i o czym, skoro do asi dzwonili i mysleli, ze to faflok- osoba, u ktorej brego byl na dt, na poczatku. od samego poczatku najpierw telefony do mnie- jako kontakt z ogloszen, pozniej do asi- jako osoby od wizyty, ktora jako jedyna na oczy widzieli. pozniej tez rozmowy z toba. nie ma potrzeby wprowadzac dodatkowego zamieszania. eh...... nie chce mi sie tlumaczyc, bo co napisze to bedzie zle. ide spac
  21. sprobujemy z tym nowym tekstem kizi. troche zmieniam: Reksio to niewielki piesek, o szczupłej sylwetce. Waży niecałe 10kg, sięga w kłębie (grzbietem) przed kolano. Ma krótką sierść, długi ogon i bystre oczka. Reksio bardzo lubi przebywanie z człowiekiem; tuli się, oczekuje drapania i głaskania. Jest aktywnym psem, lubi biegać i się bawić, nie tylko zabawkami, ale też z człowiekiem, podgryzając za rękawy, skacząc wkoło i wesoło szczekając. Reksio jest grzecznym pieskiem, przychodzi na zawołanie, pilnuje się człowieka na spacerach, jest posłuszny. Towarzyski i przyjacielski wobec obcych osób, jednak na jego pełne zaufanie trzeba zapracować. A najlepiej przekupić smakołykami, których nadmiar, psiak skrzętnie zakopuje w ogrodzie na później. Reksio jest grzeczny wobec innych psów jednak gania za kotami. Coraz lepiej chodzi też na smyczy. Jest bardzo grzeczny wobec małych dzieci. Życie Reksia nie było łatwe. W poprzednim, tym mniej ciekawym okresie swojego życia, Reksio był zapewne psem łańcuchowym. Nie zaznał miłości i troski ze strony człowieka. Został wyrzucony na ulicę w deszczowy dzień zimy ubiegłego roku. Po wielu dniach głodu, samotności i marznięcia w śniegowych zaspach, ktoś zwrócił na niego uwagę i powiadomił schroinisko. Gdy zabierano Reksia, miał on w dodatku okropną ranę oka. Reks przez długi czas nie potrafił się odnaleźć w schoniskowej rzeczywistości. Był gryziony i nękany przez psy w kojcu. Oko było już dawno zdrowe, jednak każdego dnia stawał się coraz bardziej smutny i zastraszony. W końcu postanowiliśmy zabrać Reksia do psiego hotelu. W schronisku nieufny i przerażony - w hotelu szybko okazał się cudownym, radosnym, kontaktowym, cieszącym się z życia psem. Reksio doskonale czuje się tam na posesji, gdzie może spędzać czas po swojemu, obszczekiwać obcych i przechodzące obok psy, wąchać i podlewać krzaczki, ku wątpliwej radości gospodyni ogrodu... i biegać ze swoją piłką. Reks ma około 8 lat, jest zdrowy, został wykastrowany, zaszczepiony i odrobaczony. Posiada też identyfikacyjny czip. Reksio zasługuje na wspaniały dom, w którym byłby kochany i rozpieszczany! Może to właśnie Ty masz dla niego miejsce w swoim sercu i w domu? Uwaga: warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej.
  22. cynamonek to ten szczeniorek tyci?
  23. i co? robilyscie te wizyte niezapowiedziane kiedys? bo cos cisza
  24. "A co do ludzi, którzy się interesują psem to pani Joanna ma się więcej dowiedzieć co i jak i jak coś to da mi znać - aby ewentualnie sprawdzić te domy. Ale ta ewentualność dopiero jeśli oni zrezygnują z psa. " maja dac znac do Ciebie? dzwonisz, decydujesz... wiec bierzesz na siebie zalatwianie wizyt przeadopcyjnych i ogolnie dalsze losy psa?
×
×
  • Create New...