Ja w każdym razie potwierdzam wczorajszą deklarację. Sama, niestety, dużo pracuję, a ponadto rodzina, no i... pieski. Nie mogę się zbytnio czasowo zaangażować w poszukiwania DT. Zresztą nie bardzo znam osoby, które oferowałyby tymczas (w domu), a to chyba najlepsze wyjście. No i koszty też są istotne, bo przecież powracałyby co miesiąc. W każdym razie też będę pytała w moim otoczeniu, czy ktoś by go wziął na stałe.