-
Posts
11517 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by anita_happy
-
Goldi z Szydłowca, ma wymarzony dom :)!!!
anita_happy replied to IKA & SONIA's topic in Już w nowym domu
szukaja psa na podwórko.. "ukradłam foto" i go zaproponowalam :0 [URL]http://www.dogomania.pl/threads/174713-Pies-na-podwA-rko/page2[/URL] -
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
anita_happy replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
troche zajmie mu powrót do Szydłowca :((((((( miejmy ndzieję,ze przyczail się gdzies w okolicy i poznaje nowe okolice... to dziki psiurek...da sobie rade...jak nie zdarzy sie cos strasznego://////// trzymam kciuki powiem Wam,ze ja mam juz 2 mc ulicznice z Szydłowca... wczoraj na spacerze w nowym miejscu postanowiłam zaryzykować i ja puscilam ze smyczy... chwila grozy i wróciła na smycz :/// nie reaguje na wolanie,jak jest bez smyczy :((( jak ma sznurek to ładnie przychodzi :/ wpadłam wczoraj na pomysł...wiąrzę nową ulicznice do sowojej Tekli jednym sznurkiem i śmigają obie :))) tekla wraca na hasło, a ta druga nie ma innej mozliwosci :) TRZYMAMY KCIUKI ZA BISZKOPTA :/ -
JA za kazdym razem łezkę czuję na policzku jak wspominam BEFULE... starość nie radość....ale jestem tego zdania, że kazde dziecko wychowywane w "normalnej" rodzinie powinno mieć SWOJE zwierze do starosci tego zwierzaka... w szczególnowci psa/kota powinny miec dzieci, któe nie maja rodzeństwa :/ /moj przykład/ Jak taki dzieciak, mlodzieniec,dorosły przezyje końcówkę życia i później śmierć swojego przyjaciela...zda egzamin podczas tej próby, TO RODZINA powinna byc dumna z tego człowieka....moi rodzice są pewni,ze jak sie zestarzeją to nie oddam ich do schroniska "bo będa śmierdzieć".... Innym problemem jest kupowanie osobom starszym młodych psiaków/szczeniaków!!!/ chociaż wiadomym jest,ze statystycznie to, ten zwierzak przezyje tego staruszka :/// jak widze babileńkę w parku z mlodym Yorkusiem to aż mi żal tego psiaka :((( Mam sasiadkę, kt ma prawie 80 lat...przygarneła jamniora z ulicy, zamartwiała się co z nim będzie jak ona odejdzie, a to pies dostał ataku serca :( teraz ma następnego i o tym samym mysli cały czas...ciagle mi przypomina "nie pozwól oddać go do schroniska jak odejde " :/ ehhh,,,,ona ma tą świadomość.Jak adoptowała tego ostatniego, chciała jkaiegos starszego jamniora, ale nie było. wzieła tego bo był bardzo schorowany, teraz ma jak w raju..ale ona zamartwia sie co z nim będzie jak ona odejdzie :/ stary człowiek - stary pies
-
witam...przyłączam się :) 1mieszkanie = 1 pies TO JAKIŚ MIT swoją przygode z dogowatymi zaczęłam dość późno...:P długo "błagałam o psa" rodziców :/ ... argument astma i alergia był nie do przebicia...ale udało się :P podstepem i w wieku 13 lat stałm się DUMNĄ i PRZESZCZĘŚLIWĄ posiadaczką szczotki pseudorasowej /mix gładkiego jamniora z szorstką rodowodówką...przysłowiowa wpadka :/ / ta "paskuda" przez te swoje 16 lat nauczyła mnie i rodzine BARDZO DUZO!!!! w małym ciele duzy duch :) Teraz pozostał tyloko duch :/ JEJ ODEJSCIE było dla mnie jak koniec świata...JEJ choroba i walka z nią była najważniejsza.... "lewe zwolnienia z pracy" bo nie chciałam żeby moja najlepsza przyjaciólka była sama...te ostatnie pół roku to były NASZE najlepsze czasy ...mimo choroby /nowotwór płuc/...nigdy tyle uwagi nie poświecałam TYM PIĘKNYM oczkom co wtedy ...ehhh... KAZDY młody człowiek powinien przejsc taką "szkołę starości" ze swoim przyjacielem... Mi STAROŚĆ BEFI uświadomiła, ze kazdego dnia jestem starsza...moi rodzice, kt są dla mnei wszystki tez sie starzeją.... kiedys to nimi będę sie tak opiekować ja BEFCIĄ...zdałam sobie sprawę, ze mimo chaotycznego świata w jakim żyję stać mnie na systematyczne wizyty u weta, podawanie leków, robienie zastrzyków (!!!!) 1mieszkanie = 1 człowiek =minimum 2 psy :) ..powróce troszkę do przeszłości :) w zyciu kazdego człowieka przychodzi okres kiedy to decyduje się na dorosłosc :/ STUDIA....:)))) kazdy o tym marzy i odlicza tylko dni do wolnosci :) u mnei tez tak było...przetrwałam sama z dala od rodziny miesiac /róznica dom rodzinny,a studia 700km/... BEFI - jamicza pięknosc stała sie mieszczuchem:) ale niestety, jako pies o bardzo silnym instynkcie i stałym uczuciu do swego stada...nie chciała się przyzwyczaić do miejskiego zgiełku :/ pomieszkała ze mną 2 miesiące i wróciła do rodziców... JA rozwinęłam skrzydła....STUDIA....ale brakowało mi zapachu psiego futra /a jestem na to podobno uczulona :/// / Na mojej drodze los zesłał mi TEKLE /moja Księżniczka!!!!!!!!!!/...wychowana od ślepaka ... ehhh to osobna historia :)/ Tekla to dziecie suczki, kt przygareliśmy, Ja i Rodzice, podczas 40stopniowych upałów u nas na wsi :) /słynny Szydłowiec/ W dzien upalny przydreptała do nas na posesje mikro sunia z wielkim brzuchem...po 3 dniach było ICH SZEŚCIORO :) I tak w moim życiu POJAWIŁA SIĘ TEKLA. Od tej pory BEFI należała di mojej mamy, a TEKLA do mnie :/ zresztą BEFI od zawsze miala ciągoty do mamy...a mama do niej /do tej pory mama popłakuje jak wspomina masaże jakie zapewniała jej BEFI wieczorem ...heh...mozna to nazwac DOGOfetysz:P... po prostu BEFULA jak zaczeła mamie "lizac" stopy to konczyła nad kolanami:))) /tera smieje sie,ze dzieki niej mama nie ma zylaków na nogach ..heh/ Wracając do TEKLI i BEFI :) Ja i TEKLA po uzyskaniu magistra i to nawet inżyniera :P na zacnej uczelni technicznej :P /Tekla i Befi były na mojej obronie!!! a Tekli zrobiliśmy taką śmieszną czapeczke :P/ przeniosłysmy się NA SWOJE do STOLYCY :P tu Tekla przyzwyczajona do codziennych wyjazdów na uczelnie /jezdzila ze mną bardzo często/ ichodzeniu do ludzi na zajęcia...przeżyła SZOk...nagle JEJ PANCIA zostawiła ja...nie zabierała wogóle...i TEKLA zaczeła wpadac w histerie :/ ...szczeki...wyjki i demolk... Na odsiecz przyjechała BABCIA BEFI i na jesien życia przeprowadziła sie do STOLYCY :P było nam we TRZY PRZEWSPANIALE... Tekla uspokoila sie...weekendami dziewczyny całymi dniami wygrzewały sie na tarasie...byłooooSUPER.... Minęło jedno lato...drugie...i BEFCIA podupadła na zdrowiu :/ Minely ostatnie wspólne wakacje...przezyłysmy kilkadzesiat nocnych wyjazdów na dyzur...dotlenianie w ozonie w wannie...przezylysmy widmo eutanazjii...itd.. pewnego dnia Tekla - wariatka - usuneła się z życia codziennego...wyciszyła się i zachowywała się tak jakby jej nie było :/ /to do niej niepodobne!!!/ po 2 dniach od tej dziwnej zmiany BEFI ODESZŁA! do tej pory nie zapomne jak lezałam z nią na podłodze i "wyłam" z żalu...bólu...tęsknoty... i podeszła do mnie TEKLA..przytuliła się i popatrzyał tymi swoimi czarnymi oczkami...nic nie musiała mowic - zrozumiałam ja bez słów... ona wiedziała o tym juz wczesniej... przyszła przytuliła się i czułam jak TO ONA TYM razem zaopiekowała sie MNĄ...jej czarne smutne oczka patrzyły sie na MNIE i mówiły..."nie płacz ja tu jestem...tak miało być..." MINĄŁ rok jak mieszkałyśmy sobie we DWIE ...w te wakacje przyszła do Naszego stada TULA :) /ulicznica z Szydlowca ... całe 5 kg miłosci w futrze.../ Mam teraz świadomość, ze kiedyś będę musiała pozegnać sie z TEKLĄ, ale mam nadzieję, ze Tulusia pomoze mi przezyc ten ból jaki będzie w moim serduchu :/ /mam swiadomosc,ale nawet nie chce myślec o tym :/// uczucie jakie jest między mna, a Tekla to od momentu odejscia Befi cos innego. Teraz to Tekla opiekuje się mną...przynajmniej czasami tak mozna odczuc i ona tak to okazuje...zastanawiam sie czasami nad faktem, ze mimo ze to ja jestem przywódca w tym stadzie to ONA opiekuje się mną psychicznie....dziwne???/ reasumując....Dwa psy to dwa razy wiecej miłosci...dwa razy więcej radosci i dwa razy więcej "kup" :P łatwiej jest przezyc odejscie jednego czterołapnego przyjaciela jak drugi jest przy tobie i wiesz,ze mozesz sie w tych cięzkich chwiach przytulić to tego "futra" p.s. i poryczałam się na koniec ...pozdrawima Was i mam nadzieję, ze będe cos mogła pomóc w temacie jaki tu prezentujecie :))) 'Dajmy bezdomnym staruszkom szansę aby po swoim odejsiu mogły poczuć na swoim pyszczku, łzę kogoś kto je pokochał...dajmy szansę ich aniołom aby zaopiekowały się tymi, których ONE pozostawiają na tym łez padole..."
-
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
anita_happy replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
czasami chęć poplotkowania przydaje się :))) hihihi akcja na rzecz bezdomnych zwierzaków na miarę USA :)) ehhh..pozazdroscic :) [URL]http://www.plotek.pl/plotek/1,78648,7300064,Krupa_topless_zacheca_do_adopcji_zwierzat.html[/URL] -
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
anita_happy replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
POKER...masz gołębie serce :) ta sunieczka na pewno w gorszej formie niz szydłowiak :/ facet przy śmietniku da sobie rade..a sunieczka ...biedula..powodzenia na wysypisku nie mają aż tak źle..tylko ta zimaaaaaaaaa:((((((( -
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
anita_happy replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
jak ktos go wyłapie z Szydłowca to go zgarne i jakos dojedziemy do WAW :/ mam bardzo duzo do zalatwienia w Szydło i dlatego nie podejmuje sie złapania psa. moze ktos z szydłowca /KAMA/ go wyłapie ??? ona chyba na forum nie bywa ost -
w celach marketingowych chce MONIE kupic taką oto bluzeczke z koroną ...jak na prawdziwą Księżniczkę przystało :PPP [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=20338c3a9d996ecf][IMG]http://images39.fotosik.pl/227/20338c3a9d996ecfm.jpg[/IMG][/URL] zrobiło by się jej pare fotek w takiej koszulce koloru dodowego i może sprzedawała by się jak doda :))))) ile MONA moze miec obwodu ???? hihihih
-
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
anita_happy replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
JA JADE JUTRO...wawa-radom-szydłowiec-wawa...wróce bardzo poźno (!!!) zabrac gacka moge, ale czy on sie da zabrac :/// jade sama w aucie i musze zabrac ze sobą swoje dziewczyny :/ jak ktos złapałby tego gacka to wezme jakoś :/ ale....mam jedno ale.. czy nie ma jakiejs biedniejszej biedy niz ten ze zdjecia :/ jakoś zdrowo wygląda i nie wyglada na takiego, kt źle. jazeli zyje przy wysypisku to mu xle tam nie jest - tam pracownicy dokarmiaja ta sfore :/// biedaki lataja po miescie :/ -
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
anita_happy replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
a tu wieści z Szydłowca [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=9a3bed426069b193][IMG]http://images35.fotosik.pl/85/9a3bed426069b193m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=352da2ccd039e2e5][IMG]http://images48.fotosik.pl/230/352da2ccd039e2e5m.jpg[/IMG][/URL] p.s. MADZIA jak czytasz Forum :) DZIĘKI za SCAN :P -
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
anita_happy replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
ROSI!!!!!!!!!!!! super!!!!! oby tak wszystkie przytulakii znajdowały domki !!!!!!!!!!!!!!!1 JUPI! cieszę sie ze szczęśliwej gwiazdy ROSI!!!bo to pierszy mój wyłapany kot :)))))) p.s. juz w Szydłowcu wszyscy mówią, ze ta "nagonka" na Miasto odn bezdomniaków to moja szpilka ://// już nic w Urzędzie nie załatwie :/ no cóż...musze tylko dowód zmienić na meldunek w WAW...tego chyba mi nie będą utrudniac :P hihihi do tych, kt czytają to Forum,są z Szydłowca - TO NIE MOJA szpilka :P ja się tylko podłączyłam do już działajacych buziiii dla nowej właścicielki ROSI....przekaże te wieści mojej mamie i Pani z kwiaciarni /będą przeszczęśliwe :)))/