-
Posts
11517 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by anita_happy
-
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
anita_happy replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
bankowo - bedzie odjajczony :) ale niech troche odsapnie zanim mu te jajka zetniom :) -
fajni ludzie..dziewczyny charakterne....MANIA pasuje hahahhahh za to, ze fot nie wklejasz jestes do zabicia!!!!!!!! MANIKA 2 x siebie przerosła
-
no to czas na sen:) http://www.facebook.com/photo.php?fbid=135590749839189&set=a.106141526117445.8699.100001647945860
-
[quote name='tripti']dostałam pięknie wybrane zdjęcia, tak pokazujące Dosię w całości, jakby ktoś chciał jeszcze gdzieś polecić, to dajcie znać, bo idealnie pokazują Dosię w każdej sytuacji, można też wywnioskować spokojnie wielkość :) dać mi te foty -plosze??? zzipowane na [email protected] nie mam juz siły zapisywac kazde z osobna... cos wam wymysle...do allegro cegiełkowego i taką WLEPE na fb..i inne
-
good luck http://www.facebook.com/album.php?aid=14560&id=100001647945860&saved#!/profile.php?id=100001647945860
-
nie no - ja nie mogę - Reksio i Viki - JAKA TO MIŁOŚĆ!!!! oni sa niemożliwi - nawet na zdjeciach - jak Viki ma na szyi perły - to REKSIO tak łupie...okiem... moja kobieta - zostaw [B]PATRZCIE JAKI OPIEKUN!!! REKSIO DAL CIEBIE SIE MEGA KOSC NALEZY[/B] Kama - toś machneła kilosów...szacun... ale po problemie!!!NO MOR BABYS...teraz REKSIO mozesz sobie kochac panne
-
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
anita_happy replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[quote name='marysia55'][B]Widzę, że Anita znowu nocami nie może sypiać [/B]:eviltong:. Mam nadzieję, że Borysek nie ma juz koszmarków nocnych :p:p i bezpiecznie pochrapuje jak każdy przyzwoity pies:eviltong:.[/QUOTE] a wiesz przez KOGO!!! :P -
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
anita_happy replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[quote name='panbazyl']labrador i to jak już ładny! A tytuly - o kant doopki je potluc. liczy się miłość i szacunek. Anita - śliczna ta foto opowieść! Z takimi zdjęciami musi znaleźć dom. a powiedzcie mi - co co go oglądali lub mogą podejrzeć - jakie ma poduszki na łapkach - tzn jakiego są koloru?[/QUOTE] sie jaora zapytaammm..a bo co -
ogłaszac - ale oddana bedzie po sterylce...BANKOWO! jak ja dali do weta to powiedzieli, ze miała atak padaczki!!! ale wet nie stwierdził żadnego ataku u niego - jak siedzi... cholera wie..a steryla przy padaczce to niefajna sprawa
-
Kasumi - oj ty maluchu :P Podhalanka miała operacje NOWĄ - drugą..nowa rana ... [I][B]Sunia podhalanka: jest drugi dzień po operacji. Noga bardzo ładnie wygląda. Przesyłam jej zdjęcia ze spacerku. [/B][/I] ta suka to sukces Pani Kasi G. [IMG]http://i1100.photobucket.com/albums/g420/bezdomneradom10/do%20adopcji/ogolny/KASIA%20G/1-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i1100.photobucket.com/albums/g420/bezdomneradom10/do%20adopcji/ogolny/KASIA%20G/3-1.jpg[/IMG]
-
[quote name='Kinia1984']zostalam poproszona o wizyte w Zielonce. moge prosic wiecej szczegolow? jakie oczekiwania? co domek mowil o sobie itp.[/QUOTE] dzieki - poprosze o emila - wysle ankiete jaka wypełniła rodiznka i kontakty [quote name='kasumi']Byłam na chwilkę w Pankracym i: u Tajfuna na razie bez zmian..., (czyli to co kilka postów wyżej-kroplówka) [B]Podhalanka[/B] - rana się nie bardzo goi, na łapce ma szew (wygolona 'noga'), kurczę, bardzo leży mi na sercu, jest taka kontaktowa, piękna, szkoda mi jej. jak coś już pójdzie do przodu zaangażuję się w jej ratowanie (kasa, szukanie DT itp.)[/QUOTE] Tajfun - dzwoniła moni do weta - wet powiedział, ze jak na takie ciałko - to walczyyyyyyyyy Podhalanka - temat zamknietey - DT ma w Szczecinku - bedzie rehabilitowana /Fundacja podhalanów ja zabierze/
-
[quote name='tula']a skąd mieli surowice jak jest nieosiągalna? i czy w takim razie nie mają jej dla pozostałych? Wetka w Pankracym mi mówiła że testy raczej nie wychodzą dopóki nie ma objawów.[/QUOTE] co wet to teoria - ja robiłam testy Dyzi - wynik negatywny.... WET na Gagarina powiedziała, ze jakby miała w sobie wira to juz by wyszedł - mimo, ze tylko raz mi zwróciła ... na szczęscie to była moja Panika a nie parwo [B] NOWA ROttka[/B] ze schronu - mozliwe ze ma DT - POTRZEBY TRANSPORT DO WARSZAWYYYYYYYYYYYYY [B] POTRZEBUJE do Przedadopcyjnej dla TORPEDY DOM w Zielonce ul. Ceglana[/B] [B]KTO BĘDZIE JECHAŁ DO WARSZAWY - 3 SZCZENIAKI CZEKAJĄ NA TRANSPORT RADOM - WARSZAWA[/B]
-
nic mi nie mówcie!!!skonczylam odpowiadac na emile!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! [B]TORPEDA [/B]ma chętnego!! Zielonka / Wawa [B]wiec Rybciu [/B]- musisz kogoś innego brac.. dom brzmi nieźle - do spradzenia..KTO ZNA KOGOS Z ZIELONKI /MARKI ja mam bliskko, ale jutro wyfruwam do Szydłowca!!!! [B]TOSKA[/B] - tez o nią Pani pytała - ankieta wysłaana/wypełnina.OK Martwią mnie te z lasu - je trzeba zabierac a to ich mama [IMG]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash1/hs788.ash1/167862_135339539864310_100001647945860_222052_7835901_n.jpg[/IMG]
-
cytuję............. To jeszcze raz, tym razem na piśmie. Mały wykąpany, bo śmierdział okrutnie i miał łupież. Łupież zmyty razem ze smrodkiem. Podcięłam mu: pyszczek, żeby ropa z oczu nie robiła skorupy na sierści, sfilcowaną sierść na grzbiecie, dredy z nóżek i posklejaną kupą sierść spod ogonka. Niestety nie mogłam dokończyć, bo zostałam zwarczana i pogrożono mi bezzębną paszczą. reszta postrzyżyn na raty. Oczy zostały zakroplone, jedno-lewe, ropieje mocno, drugie trochę słabiej. To, co zrobiłam to mocno doraźne, ale na pewno nie zaszkodzi. Mały nie ma ząbków i nie wiem, czy jego problemy z jedzeniem nie wynikają właśnie z tego. Nie ma tez mowy o jedzeniu typowo psim. Największe zainteresowanie budzi nasze, ludzkie. Stąd tez przypuszczam, że pies był karmiony typowo ludzkim jedzeniem. No i kocie go interesuje, ale już niedostępne dla staruszka, oprócz mleka kociego-raczej nie przypuszczam, żeby mogło zaszkodzić. Wczoraj i dzisiaj dostał po 1/4 tabletki Karsivanu. Mały ma ładne kupy, ale robi je na raty. Wynoszę go na krótkie, ale dość częste (8-10 razy) przechadzki. Mały jest strasznie mikry i chudy. Poniżej żeber można go objąć palcami-odkarmianie wdrożone, tylko, żeby chciał porządnie jeść. Na spacerkach jest żywotny, interesuje się otoczeniem i innymi psami. Uszyłam mu na szybko kubraczek, bo wydaje mi się, że on marznie. Stosunek do wszystkiego, co żywe, przyjazny. Koty, psy, ludzie duzi i mali są ok. Lubi leżeć przy ciepłym piecyku i na łóżku. Faktycznie podnosi raban, gdy wychodzi się z domu. Dzisiaj nie było nas pół godziny, a ten panikarz wszedł na łóżko i szczekał z takim zapamiętaniem, że nie zauważył jak wróciliśmy:) Małe grzeszki to znaczenie i załatwianie się w nocy w domu. Na szczęście gabarytowo kupy są mało uciążliwe. I jeszcze żebractwo:) Myślę, że przyda mu się badanie krwi i ew. obejrzenie oczu przez lekarza.
-
[quote name='tula']Anita co z rodzeństwem Tajfuna, maluchy są zdrowe?????? Może właśnie dla takich zagrożonych zachorowaniem maluchów trzebaby surowicę kołować?[/QUOTE] Tajfun miał podaną surowice !!! juz w schronie podobno Surowica jest nieosiągalna GENERALNIE - TRZEBA by tym malcom testy na parwo porobić przed oddaniem - bo ja sie stracham potwornie je wydawac... [B]DZIS BYŁAM NA poadopcyjnej u Mani!!!![/B] urosła...krzyczy -kochaja ją..nosza...miziają...śpi w łozku