Jump to content
Dogomania

P78

Members
  • Posts

    2940
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by P78

  1. Ja jestem domkiem z NK - mysle, ze o mnie chodzi :) Pisalam z Ania, problem jest taki czy DAKAR jest kastrowany, chyba nie jest :( Teraz nie mozna go kastrowac- to oczywiste...
  2. Ciotki, spokojnie :) - ja nikogo nie zatluke, uwazam tylko, ze da sie dowiedziec co i jak...
  3. Nie jestem z tego rejonu Polski, ale jestem PRZEKONANA, ze mozna na lewo dowiedziec sie kto to zrobil! Oko za oko...
  4. Przepraszam za slownictwo jak kogos urazilam, ale slow nie mam innych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  5. Nie da sie ustalic sprawcow, bo sqotowali tam ponoc tylko. Sa skurwile na wolnosci i nie jednego psa moze to jeszcze czekac :(:(:(
  6. Wlazlam na ten watek od Ilonka :) z Torunia, na NK... Tak piesiunka jest w typie leonbergera, jest w typie kaukaza nawet, ale drobinka. Czemu tak mysle? Bo moja sunia jest bardzo podobna z pyszczka, tylko rudo-czarna ( w awatarku jest fotka )... Duszka zapadla wielu osobom w serce :( Nie jestem w stanie juz czytac o podpaleniach, okaleczeniach zwierzat :(, katowaniu, mordach!!!, a czytam na okraglo, co nie wlacze NK to widze co sie dzieje - my placzemy- bo nie ukrywam, ze ryczlam jak bobr czytajac ten watek..., ale najgorsze jest to , ze placza wrazliwe osoby, a te skury..ny co to robia NIE.
  7. Juz pisalam z Ania - czekam na informacje co i jak. Dakarku - trzymaj sie!!!
  8. Biedactwo malenkie - jak dobrze, ze juz lepiej :(
  9. I Torun sie dolaczyl z NK - dzieki :)!!! Pozdrawiam Ilona :)
  10. Jak juz wspominalam mialam psiaka chorego na serce i wiem jak wyglada koniec :( Najgorzej bylo ze spacerami - bo mieszkam w bloku i jak Dex nam mdlal na dworze to trudno bylo go wniesc. Wazyl 30 kg. Teraz mam dwa psy, 10-letniego bardzo podobnego do Dakara i 11-miesieczna, juz 30 kilowa sunke, 3 koty. Chcialabym mu pomoc, ale nie wiem czy to bylby dobry dom dla psa. Stad moje licznie pytania :) Nie chce rzucac slow na wiatr, ani obiecywac skoro nie znam sytaucji i oceny osoby, ktora piesia zna. Czekam na informacje i pozdrawiam :)!!!
  11. [quote name='siekowa']Kopiuje wiadomość z NK: Czy ktoś może odpowiedzieć na te pytania?[/QUOTE] To moja wiadomosc :) - zainteresowalam sie Dakarem wlasnie z NK, napisalam do Ani, ale nie mam jeszcze zadnej odpowiedzi...
  12. Dzieki za informacje ;) Zaraz napisze... Rozumiem, ze pieskiem jest coraz gorzej i stad nagle ta cala akcja...? Na tych fotkach z 2009 wyglada dobrze :) Mialam psa- "sercowca" dlatego tak strasznie mi go zal :( Pamietam ostatni miesiac Jego zycia, jak nam mdlal na spacerach :( Ale do konca swego zycia merdal ogonkiem :(
  13. Bardzo wzruszyla mnie historia piesia :( Chcialabym wiedziec wiecej na jego temat... Mam 2 psy, 3 koty, ale skoro nikt nie moze mu pomoc, to zastanawialam sie nad przygranieciem go... Na razie to tylko mysl, nic nie chce obiecac... Niestety nie mam jednak super warunkow, jak domek z ogrodkiem :( Prosze dziewczyny o informacje na PW albo tu :) Pozdrowki :)
  14. Co z pieskiem? Widzialam na NK go :( Czy on jest kastrowany...???
  15. P.S. - Agnieszka, to chyba zły mail... Skopiowałam, wysłałam i mail wrócił :( Możesz sprawdzić??? Dzięki :)
  16. Super :)! Akurat wiosna idzie i nowe życie dla Rudzika :) Super robota Agnieszka!!! Pozdrawiam :)!!!
  17. [B]No ba :)! Jasne, że się przyda :)[/B] Facet tyle wycierpiał, że należy mu się pyszna micha i odpowiednie witaminy na sierść... Pytałam informacyjnie :) - dzięki za informacje :)!!! Pozdrawiam :)!
  18. [URL]http://schronisko.prv.pl/[/URL] Już widzę :), ale Go daleko wywiało :)...
  19. Agnieszko, mam nadzieję, że kaski starczyło...? A tam gdzie teraz jest - to jest bezpłatna opieka czy trzeba coś zapłacić za pobyt i ewentualne leczenie...???
  20. Super wieści, że z psem lepiej :)!!! Rozumiem, że tam nadal szuka domku stałego... Tam sie tym zajmą czy my mamy dalej ogłaszać??? Jak ktoś chciałby zdjęcia Rudzika - nowe - prosze o maila na PW :) Mi tez jakos cięzko tu je wstawiać :), ale się postaram :D
  21. Dobra :) - rozumiemy :) Poczekamy :):):)
  22. A jak piesek się czuje??? Co mu dokładnie dolega i ile trwac będzie leczenie? Jedna osoba z NK o niego mnie wypytuje..., moze bylaby zainteresowana wzieciem go do domku, tylko nie wiem co odpisac o stanie zdrowia... :) No zdjątka sa :), ale może juz chlopak lepiej sie czuje i nowe zdjecia sa? Pewnie o to chodzilo Topi...
  23. [quote name='Agnieszka P']Do dzisiaj na Rudzika wpłyneło 110 zł . Koszt leczenia do dzisiaj 300 zł[/QUOTE] CO Z RUDZIKIEM :)???? Jak zdrowko i czy szykuje sie jakis domek? Wplywaja pieniazki??? :)
  24. Bylam dzis robic zdjecia... Weszlam do domu i chcialam ocenic sytuacje, mial umiec komende "SIAD". Wiec weszlam i mowie "RUFI SIAD!" - Rufi usiadl :), podszedl do pani, pani mowi "Rufi SIAD" - Rufi olewa... Ja mysle, ze o to chodzi, on sie nie slucha, widac wyczuwa, ze moze sobie pozwolic, pani sie denerwuje - i kolo sie zamyka ... Ponoc pana bardziej sie slucha, ale pana b. czesto nie ma w domu, nawet pol miesiaca, bo wyjezdza i zostaje pani, ktorej wlazl troche na glowe, pani sobie nie radzi - ot caly problem... Bardzo mi szkoda tego domu - bo i widuje go codziennie prawie i wiem co z nim, wiem, ze jesli chodzi o zdrowie, to ma najlepsza opieke, jednak ta ciagal niepewnosc jest na pewno wyczuwana tez przez samego psa. Ja sama mam metlik w glowie i nie wiem co robic, czy szukac domu, czy nie - a co dopiero piesek... Nic, zdjecia mam - porobie ogloszenia, ale jak naprawde !!! dobrego domu nie znajde... zapewne wyladuje u nas... Tylko wtedy trace miejsce rezerwowe :) dla 3-ciego niespodziewanego goscia :) w naglej sytuacji :)
  25. morisowa - Tak, też uważałam, że sygnał uległości... Hmmm, jak chesz wyjść z domu to przynajmniej moja ferajna też kłębi się przy drzwiach :) i wręcz trzeba się przepychać, żeby wyjść :), ale moje to niewyszkolone :) i mi to jakoś nie przeszkadza :)... Ja nie zwracam uwagi na takie rzeczy w ogłe... A on kładzie się dokładnie pod drzwiami i na plecach, jak się na niego huknie też (wiec też uważałam, że to sygnał strachu czy co...), ale jak wraca z ta panią ze spaceru to tak kładzie się na klatce, jakby nie chciał wejść do domu. Ostatnio pani sprobowala zobaczyc co bedzie, wyszla z windy, odpeila go ze smyczy, bo sie wywalil i weszla do mieszkania, patrzyla na niego przez wizjer przez ... 40 minut :). Gość się wywalił tak i chyba usnął nawet :) On uwielbia spacery i chyba nie lubi wracać do domu, gdzie nic sie nie dzieje... U mnie miał inne psy i lubił wracać, nie wywalał się tak. Wywalał jak wyłaziłam z domu :) W tej pozycji jak jest możesz wołać, dawać kąski, ni cholera się nie ruszy :) malibo - martwie się okropnie, że i tamata nastepna rodzina go odda :(... Ja nie widzę w tym psie absolutnie NICZEGO ZŁEGO :(! Moim zdaniem nie ciągnie na spacerze, tylko ładnie idzie... To zależy od człowieka ile ma cierpliwosci i milosci do psa...
×
×
  • Create New...