Jump to content
Dogomania

raul78

Members
  • Posts

    44
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by raul78

  1. [quote name='eliza_sk']Ktoś Wam ją przywiózł ? Dzielna jest, tyle godzin wytrzymać. Ale wrażenia niezapomniane :)[/QUOTE] Tak przewoźnik nam ją przewiózł bo było to 10%kosztów podróży własnym samochodem nie licząc strat związanych z niepracowaniem,ale chciał mnie oszukać przepisał datę szczepienia na wściekliznę i powiedział że na granicy się"przyssali"że jest zbyt długi okres od szczepienia gdyż ma być max48h przed przekroczeniem granicy GB(a to nieprawda)i przepisał czarnym długopisem(a było niebieskim napisane) datę szczepienia i powiedział mi że przemycili mi psa w innym busie od kolegi,ale nie miał pojęcia że na transporcie międzynarodowym to zęby zjadłem i jak mu powiedziałem że jeździłem na Anglię parę lat i wiem jak wygląda procedura odprawy promowej w Calais ,Dunkierce i Dover i jak powiedziałem mu o bramkach z czujnikiem bicia serca to szybko wzięli pieniążki za transport i odjechali,ale teraz mam problem z paszportem bo zmieniłem datę znowu na prawidłową używając korektora.a nie wiem jak w urzędzie będą respektować polską książeczkę zdrowia psa gdyż tam jest prawidłowa data szczepienia,myślę że muszę zadzwonić do weta żeby wystawił nowy paszport z prawidłowymi wpisami i posłał mi go pocztą,ale to wszystko jest mało waże waże jest że znowu jesteśmy razem :)
  2. Powiem Ci [B]Faro [/B]że jak przyjechała była zmęczona i tak się cieszyła jak wcale,ale jak na drugi dzień rano się obudziła i zobaczyła nas leżących na łóżku to myślałem że umrze mi bo najpierw skakała trzęsła się parskała piszczała szczekała jak by oszalała:D a potem sapała już myślałem że jej serduszko nie wytrzyma emocji ale dała radę :)Myślę że po prostu myślała że jej się to śniło że jesteśmy razem w końcu mnie nie widziała 7 miesięcy a żony 3 do tego 30 godzin jazdy w samochodzie no nie wiem jak to mam odebrać ale prawdziwa radość była następnego dnia :)
  3. Dietka???ona nam zmizerniała bez nas kości jej było widać na żebrach i na tyłku tak się opiekowała nią koleżanka żony,ale no cóż dobrze że się dobrze skończyło,ona jest po prostu bardzo duża :D(jak ja hahahaha)a ten brzuch który jej wisi to jest naciągnięta skóra wydaje mi się że ona musiał mieć małe kiedyś( zresztą wet kiedyś nam tak powiedział że musiała mieć małe bo tak wygląda) Na początku ją strasznie goniło inna woda inny klimat i miała biegunkę,ale to normalne ja miałem to samo hahaha,ale tabletki z tesco na biegunkę za 4pandy pomagają wszystkim hahahaha.Najważniejsze że jesteśmy w komplecie znowu i jesteśmy szczęśliwi:)
  4. A oto obiecane zdjęcia nie ma ich za wiele bo od kiedy kupiliśmy kamerę to nagrywamy dzidziunie :D zabawa w parku [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/546/p1020245x.jpg/"][IMG]http://img546.imageshack.us/img546/9614/p1020245x.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/17/p1020247a.jpg/"][IMG]http://img17.imageshack.us/img17/651/p1020247a.jpg[/IMG][/URL] No i Klarcia nad morzem Północnym,ale szczekała na fale z oceanu okropnie pierwszy raz widziała chyba co s takiego :D [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/641/p1020277vh.jpg/"][IMG]http://img641.imageshack.us/img641/9372/p1020277vh.jpg[/IMG][/URL] No i w domku na swojej podusi :)zmęczona po wypadzie nad ocean :) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/31/p1020288t.jpg/"][IMG]http://img31.imageshack.us/img31/3749/p1020288t.jpg[/IMG][/URL] ]
  5. Cześć witam znów po długiej przerwie chciał bym się pochwalić nowymi wieściami(które już Eliza zna :P )Klarcia jest obywatelką Świata ma paszport i żyje w Anglii w Hrabstwie Somerset jak zrobimy nowe foty w weekend to je wkleję troszkę to trwało żeby ja ściągnąć do Anglii ale nie ma rzeczy niemożliwych(odnosząc się do poprzednich pseudo opiekunów Klary) Jak się kogoś kocha( nie ważnie czy człowiek czy zwierze to się z nim żyje razem hmm może trochę staroświeckie w świetle luźnych związków damsko-męskich ale co tam :P ) jak tylko zrobię foty zaraz pokażę Wam Klarcię z flaga Angielską na grzbiecie hahahahaha Pozdrawiamy
  6. [quote name='daisy']czyli chip, szczepienie na wscieklizne i paszport.[/QUOTE] Czyli kwarantanna nie obowiązuje tak i ten okres przejściowy pół roku po szczepieniu zwierzak mógł wyjechać do UK,bo jakieś tam badania coś tam cuda na kiju czytałem gdzieś w necie,a teraz tego nie będzie również ??? A co do Klarci to jak się ma miewać je lepiej niż ja śpi dłużej niż ja,z domu(a właściwie z łóżka ) trzeba ją wyciągać na siłę rano bo len udaje że śpi,a oprócz tego to tylko brakuje żeby mówiła po ludzku i była by jak człowiek,potrafi zjeść z talerza to co ja zostawię,talerz na stole a ona siedzi na narożniku i je z talerza przy stole jak człowiek,mało tego nawet sztućców nie zrzuci a co dopiero stłuc coś.No brak słów co do niej się powie to rozumie,aż jesteśmy w szoku że pies może być aż tak mądry,rodzina i znajomi również nie potrafią uwierzyć w to co widzą,nie przepada za dziećmi,a chyba z tego powodu że nigdy z nimi nie miała do czynienia,ale jak zabrałem żonę do Francji na 2 tygodnie a Klarcia była z moimi rodzicami(dziadek i Babcia do Klarci :D :D :D ) to z moją siostrzenicą(6letnią)chodziła na spacery no oczywiście w towarzystwie mojego Ojca lub Matki ale za smycz trzymała siostrzenica Klara wiedziała że to jest dziecko i nie może nigdzie pociągnąć bo krzywdę zrobi,jak doszli do lasku na polance to Klara z siostrzenica bawila się i "kulali się" razem na trawie a dziecko nawet rysy nie miało od pazura,a za parę minut na ogródku z dziadkiem już inna zabawa była :D ,także reasumując,nie widzę innej opcji jak taką że Klara jedzie z nami wszędzie tam gdzie my będziemy,nie mogę teraz tylko zrozumieć decyzji poprzednich Karmiących Klarę(bo na miano przyjaciela to chyba nie zasłużyli skoro ją zostawili),my z żona nie wyobrażamy sobie inaczej i żadne inne wyjście nie wchodzi w rachubę. Iza dzięki wielkie na pewno się tam zgłosimy. Przepraszam ale ciągły brak czasu i mnóstwo problemów w ostatnim czasie nie pozwala mi na zabawę w necie.
  7. Witam po długiej nieobecności czasy się zmieniły interes szlag trafił,czas wyjechać żeby normalnie żyć,ale zasadniczy temat jest taki że wyjeżdżamy wszyscy(ja jadę w sobotę 17tego grudnia) ustawię się i przyjeżdżam po żonę i po Klarę.Ja nie jestem taki jaj poprzednicy Klary ja zabiorę ją do UK bo się da,a pozbyć się psa i twierdzić że nie można zabrać za granicę zwierzaka jest dla mnie tokiem myślenia pól główka,ale totalnego sadysty żeby zostawić stworzenie które mnie kocha na pastwę losu i opowiadać ze się będzie kontaktować i dowiadywać co z sunią a jest cisza,mniejsza z tym,ja jestem inny,a pomocy szukam u kogoś ze Śląska a właściwie u weta bo trzeba zrobić badania Klarci wyrobić paszport itd,pewnie znacie jakiegoś normalnego weta ze Śląska takiego co wie co trzeba robić,a nie tylko na wejściu wołać ile do zapłaty.
  8. [quote name='furciaczek']Najwazniejsze ze suczka w nowym domu. I nie zniechecaj sie tak, nie zawsze wszystko uklada sie po naszej mysli, czasem ciezko ogarnac...ale warto mysle reagowac i pomagac :)[/QUOTE] Tak najważniejsze jest to że ma się nią kto zaopiekować(nie wiem tego na 100% ale sądząc z listu jaki otrzymałem mogę tak to rozumieć) A co do zniechęcania się to raczej była to moja pierwsza i ostatnia próba pomocy no cóż czasami bywa tak że chce człowiek dobrze a wychodzi na nieodpowiedzialnego "dzieciaka" któremu zachciało się zabawy w adopcje. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje i przepraszam za klopot
  9. [quote name='furciaczek'] Ale najważniejsze, że jest zainteresowany adopcją Soni znajomy właścicielki suczki i prawdopodobie ją weźmie.[/QUOTE] No właśnie dziś odebrałem maila że sprawa jest nie aktualna i że dziękuje za pomoc w sprawie Sonii. Więc jeszcze raz przepraszam za kłopot sam myślałem że inaczej podejdzie właścicielka Sonii do tego tematu.Ostatni raz dałem się skusić na coś takiego. Pozdrawiam i myślę że po takiej wiadomości jaka otrzymałem można by zamknąć ten wątek i zapomnieć o tej sprawie.
  10. Wybaczcie,ale sytuacja jest prosta ja jestem w Katowicach,a psiaczek jest w Puławach,takie informację jakie mam to przekazałem,dostałem zgodę na umieszczenie telefonu właścicielki Sonii na forum dla ogólnego dostępu i to tyle pisałem prosiłem o szczegółowy opis zachowania Sonii nie otrzymałem do dziś maila z taka informacją dlatego numer telefonu podałem by można było bezpośrednio rozmawiać z Właścicielką suczki i dowiedzieć się tego co interesuje osobę która chciałaby adoptować Sonie. Jak ja tak i właścicielka Sonii nie mamy ostatnio zbyt wiele czasu,mam mnóstwo problemów urzędowych,z którymi się borykam z powodu rozwijania i po części do branżowywania interesu jaki prowadze,napisalem posta o Sonii poniewaz Wy macie większe rozeznanie jeżeli chodzi o takie trudne tematy i to tyle szukam pomocy dla Sonii,ale niestety sam na organizowanie tego wszystkiego nie mam czasu,pozwolilem sobie napisac posta z racji tego że wiem jak zostala zalatwiona sprawa z Klarcia i moja wiara w ludzi spowodowala że wpadłem na taki pomysl. Przepraszam chyba to był głupi pomysl :( Pozdrawiam
  11. Numer telefonu do właścicielki Sonii 512725115 Proszę się kontaktować bezpośrednio z właścicielką suni,na pewno otrzymacie dokładnie info co do pieska
  12. No i mamy problem żona kolegi nie zgodziła się na dużego psa w domu :( więc jest duży problem bo nie mam nikogo kto by chciał taka psinkę :(
  13. No i mamy problem żona kolegi nie zgodziła się na dużego psa w domu :( więc jest duży problem bo nie mam nikogo kto by chciał taka psinkę :(
  14. Obiecałem parę nowych fotek Klarci więc wrzucam,co do potwierdzenia miejsca gdzie śpi :) [URL=http://img689.imageshack.us/i/07022010007.jpg/][IMG]http://img689.imageshack.us/img689/2279/07022010007.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img15.imageshack.us/i/07022010006c.jpg/][IMG]http://img15.imageshack.us/img15/7046/07022010006c.th.jpg[/IMG][/URL] A tu proszę jak to człowiek się może pomylić śpiąc nie świadomie myśli że się do żonki przytula :D [URL=http://img193.imageshack.us/i/12022010008p.jpg/][IMG]http://img193.imageshack.us/img193/6145/12022010008p.th.jpg[/IMG][/URL] I co zrobić by się nie przyzwyczaiła że sofa ze skórki nie jest na psie pazurki :D [URL=http://img442.imageshack.us/i/17022010019.jpg/][IMG]http://img442.imageshack.us/img442/9809/17022010019.th.jpg[/IMG][/URL] I na koniec puszczam Wam oczko :) [URL=http://img171.imageshack.us/i/17022010022.jpg/][IMG]http://img171.imageshack.us/img171/3339/17022010022.th.jpg[/IMG][/URL]
  15. Może i jest szansa jak się żona kolegi da przekonać ma poprzedniego pieska miała również o imieniu Sonia więc może jakoś ze względu na sentyment da się przekonać mężowi :) Man nadzieję a jak nie to będziemy szukać dalej mam nadzieję że będzie dobrze,w końcu Klara miała wylądować w schronisku na betonie a leży na łóżku z głową na poduszce u mnie :) a Sonia jest młodsza dużo młodsza bo ma tylko 2 latka,ja zdaje sobie sprawy z charakteru jakie mają CC,ale to tez nie jest regułą,ja na początku myślałem że Klara zawału dostanie tak przezywała,a teraz jest chyba najszczęśliwsza na świecie,mam nadzieję że z Sonia tez tak będzie:)
  16. Pojawiła się iskierka nadziei w moim znajomym mercedesiarzem,ale nic jeszcze nie wiadomo,ogólnie psiaczek nie jest agresywny,ale jest nie ufny,skoro ma swoja kochającą pańcię i mam swój kochający dom i swoją miseczkę,to raczej nie ma dziwne,ze jest nie ufna,ale tak nie rzuca się do obcych nie rzuca się do innych psów ogólnie jest łagodnym psiaczkiem. Wiadomo że w takiej sytuacji i biorąc pod uwagę rasę raczej nie wchodzi w rachubę zabranie psiaczka na pierwszym spotkaniu.
  17. [url=http://www.dogomania.pl/threads/180078-Sonia-2-letnia-suczka-Cane-Corso-szuka-KochajAE-cego-Domku?p=14128944#post14128944][img]http://images44.fotosik.pl/261/120536506f652bb0m.jpg[/img][/url] Klikając na zdjęcie otworzy się strona z tematem Sonii
  18. Będą dzisiaj informacje co do zachowania i charakteru Sonii,jej pańcia jest w pracy do późna wiec wieczorkiem się dowiem wszystkiego i zaraz napisze
  19. A to banerek dla Sonii [url=http://www.dogomania.pl/threads/180078-Sonia-2-letnia-suczka-Cane-Corso-szuka-KochajAE-cego-Domku?p=14128944#post14128944][img]http://images47.fotosik.pl/261/6148cc1494a0d7e0m.jpg[/img][/url]
  20. Proszę oto link do Postu Sonii [url=http://www.dogomania.pl/threads/180078-Sonia-2-letnia-suczka-Cane-Corso-szuka-KochajAE-cego-Domku?p=14128944#post14128944]Pomóżmy SONII[/url]
  21. Jak w temacie,pisałem już o Sonii w poście o mojej Klarze,Bardzo proszę o pomoc,może ktoś zna dom w którym była by tak kochana jest jest teraz,a nie może być dalej w tym domu bo niestety życie się ciężko ułożyło i Sonia,musiał by być całymi dniami sama,bo nie miał by się nią kto opiekować,życie jest takie że czasem pisze historię nie do pomyślenia. Bardzo Was proszę o pomoc. Tel do mnie 501-247-935 Sunia latem 2009roku miała zabieg sterylizacji,jest pod regularną opieką weta. A oto kilka fotek Sonii [URL="http://img708.imageshack.us/i/31102008143.jpg/"][IMG]http://img708.imageshack.us/img708/9868/31102008143.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img11.imageshack.us/i/05092008078.jpg/"][IMG]http://img11.imageshack.us/img11/3008/05092008078.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img211.imageshack.us/i/05092008079.jpg/"][IMG]http://img211.imageshack.us/img211/6787/05092008079.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img704.imageshack.us/i/08042009623.jpg/"][IMG]http://img704.imageshack.us/img704/822/08042009623.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img12.imageshack.us/i/09032009481.jpg/"][IMG]http://img12.imageshack.us/img12/3374/09032009481.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img43.imageshack.us/i/29032009551.jpg/"][IMG]http://img43.imageshack.us/img43/676/29032009551.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img710.imageshack.us/i/29032009552.jpg/"][IMG]http://img710.imageshack.us/img710/2421/29032009552.th.jpg[/IMG][/URL][URL=http://img59.imageshack.us/i/03042009615.jpg/][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/6937/03042009615.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img186.imageshack.us/i/301120082312.jpg/][IMG]http://img186.imageshack.us/img186/7657/301120082312.th.jpg[/IMG][/URL] Bardzo proszę Was pomóżmy SONII żeby była dalej tak bardzo kochana jak jest i by ktoś ja pokochał i miał możliwość poświecić jej czas. Proszę tez by nie oceniać Panią Sonii bo znam tą sytuację i całe szczęście w tym nieszczęściu jest takie że chcę oddać komuś kto ją pokocha tak jak kocha ja Ona :-(
  22. Zapomniałem dodać sunia ma na imię Sonia ma ma 2 lata jest czarna z brązowymi przebarwieniami i jest nie kopiowana ma swoje słodkie uszka w całości o ogonek też :)
  23. Mam smutna wiadomość,ale nie dotyczy ona Klary,stworze na ten temat osobny wątek. Koleżanka ma suczkę rasy Cane Corso,ale niestety życie tak się potoczyło,że została sama i nie ma możliwości się zaopiekować swoją ukochana psinką,wiadomo praca od rana do wieczora takie czasy takie życie,a że nie che jej oddawać w byle jakie ręce,tylko żeby ja ktoś pokochał co najmniej tak mocno jak kocha ja jej obecna pani. Suczka w zeszłym roku przeszła zabieg sterylizacji,także wiadomo że nie była brana dla "dzikiej hodowli" tylko po to by ją kochać. Proszę o pomoc jeżeli ktoś by wiedział coś co by mogło pomóc w tej sprawie to bardzo będę wdzięczny. Jak tylko dotrą do mnie zdjęcia to zaraz zrobię nowy wątek i powklejam zdjęcia tej "ślicznotki" Wierze że znajdzie się ktoś taki jak ja i moją żona,i pokocha tą sunie i da jej kochający dom i miejsce w swoim łóżku :)
  24. Nie ma za co dziękować,Klarci należy się Dom miłość i wygodne łóżko :) Naprawdę nie mam za wiele czasu teraz,gdyż jestem w trakcie otwierania sklepu,ale jak sie wszystko mi poukłada to dołożę zdjęcia Klary. P.S.Dzięki za odwiedziny Iza :)
  25. Wszystko jest super Klarcia biega bez smyczy (oczywiście na terenie bezpiecznym)przeważnie jak idę auto odprowadzić do garażu Klarcia jedzie ze mną wjeżdżam do garażu a potem jest bieganie między garażami jest taki teren w miarę duży i są tam tylko 2 wjazdu od strony drogi jest ciąg garaży i od strony "hołdy" jest tez ciąg garaży praktycznie z wszystkich 4 stron jest zabudowany z 2 wjazdami i tam Klarcia biega do woli :D z uszkami już jest dobrze ale zawarczała na Żonę gdy jej zakrapiała uszy pewnego dnia,oczywiście musiałem wkroczyć w sytuację :D znaczy było krzyknięcie na Klarę dość ostre podejście do niej i tłumaczenie potem była kara żadnej zabawy żadnego głaskania dopóki nie przyjdzie do Żony i nie przeprosi i poskutkowało po 3 godzina odtrącania Klary po jej popłakaniu się(żona mało by nie wytrzymała już ja chciała głaskać,ale wytłumaczyłem że bokser to jest obrażalskie "bydle" i sam musi przyjść jak zawinił nie można mu popuścić)przyszła do Żony popatrzała na Żonę i wcisnęła głowę pod rękę Żony,Doszło no Klary co ma zrobić żeby wróciło wszystko do normy,potem był spacer smakołyk w nagrodę i spanie w łózku :D Pies nie może sie bac swojego pana ale musi czuć przed nim respekt i Klaro to juz wie że że ma w Nas najlepszych przyjaciół,ale nie wolno "odcinać ręki która karmi"a nie każdy pies to zrozumi.
×
×
  • Create New...