Witam, jestem dumna i troche pogryziona wlascicielka Roko :) Psinka jest juz po kastracji a nawet po zdjeciu szwow jednak dalej musi miec klosz na glowie co wybitnie mu nie pasuje. Problem z agresja zdaje sie ze jest rozwiazany, poniewaz po tych 4 atakach + 1 na weterynarza przed kastracja juz nawet nie probuje.
Musze przyznac ze Roko jest przecudnej urody i zdjecia nie oddaja tego jaka ma cudna mordke :p Jednoczesnie jest tez strasznie inteligentnym psem i bardzo szybko uczy sie nowych rzeczy. Nauka ze nie wolno brac jedzonka bez pozwolenia zajela nam niecale 5 min :multi:
Bardzo podoba mu sie na zabawa na ogrodzie, to co wyczynia z pilkami po prostu nie miesci sie w glowie :p
Niestety mamy teraz taki problem ze jak sie nakreci na zabawe to gryzie, i chyba nie ma wyczucia sily bo zdarza sie mu uchlac porzadnie. Zakonczenie zabawy, odizolowanie na pare minut, proba zainteresowania zabawka a nawet smakolykiem nic nie daja. Przechodzi mu po jakims czasie ale co pogryzie to jego. Ale mysle ze jak sie z nim popracuje jeszcze troche to bedzie cudowna psinka :p