A więc...myślałam,że może była u jakiejś wolontariuszki,opiekunki itp;/,wyobrażam sobie,że powrót z ciepłego domku do zimnego schronu musi byc okropne;/czy to pies młody ,czy stary;(..
Od jakiegoś czasu poszukuje pieska,nawet juz bylam zdecdyowana na adopcje: aidy mix pitbula,ale w ostatniej chwili dowiedziałam się,że postanowił ją adoptować dt...,ważne,że ma ciepły domek.Magda podesłała mi stronę z wenus i na początku pomyślałam o niej,że zbyt młoda,że to dziecko i szukalam dalej...a obawiam się,że gdy sunia będzie sama,bo niestety będzie musiała sama być,bo pracuję jak zwykły śmiertelnik;/,będzie płakać,niszczyć...boję się jej reakcji na bycie samą,bo w poprzednim przypadku sunia była sprawdzona i nie robiła kłopotów gdy była sama,więc ....mam problem i mętlik,a ostatnie co chciałabym zrobić na świecie to oddać ją z powrotem,bo sunia nie umie być sama...;(