Emilia111
Members-
Posts
59 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Emilia111
-
Witam na jaki nr konta można wplacić choc pare groszy na bakusia?
-
Hej dziewczyny mam wieści z ostatniej chwili,bo weterynarz do mnie zadzwonil z wynikami i moja mala kochana dziewczynka jest zdrowa,po ponownym przebadaniu wyszlo ,że to stan zapalny,który wyniknal z uderzenia:shake:i zadnego nowotworu i komórek nowotworowych nie ma :multi::multi:,bardzo się ciesze mój Aniolek bedzie mi dlugo żyl,dziękuje cioteczki za wspracie iże bylyście ze mną,gorąco pozdrawiam:multi::multi:
-
Witam wszystkich i najbardziej mi znana Lauro.To ja miałam kochaniutka mi Aide adoptować ,ale Karina ja adoptowała,która okazała się najdelikatniej mówiąc pomyłką,jak przeczytałam,że oddaję ją z powrotem do adopcji...aż mna targnęło ze zlości!!nieodpowiedzialana to mało powiedziane..ona ma dziecko! ...jest dorosła i nadal ją uważam za nieodpowiedzialną,bo dla każdej z nas pies to dziecko,o ona się go pozbywa bo jest problem,choroba to chyba żart!jesli taka choroba jest!głupi pretekst!nie do wybaczenia!Tak jak Magda pisała po tym jak Aida nie trafila w moje ręce szukałam i szukalam i znalalam podobnego skarba...ma na imię Ajda jest baardzo podobna,ale nie o tym miało być...modlę się,żeby dla tego cudownego aniołkA znalazł się kochający domek-prawdziwy kochający domek...gdyby nie mieszkanie w bloku...już pierwsza walczyłabym o nią,o jej miłość,moja Ajda miałaby starszą siostrę-kocham ja chociaż nigdy jej nie widziałam,bo bół po "stracie'jej adopocji był straszny:(oby trafił jej się kochajaący domek,trzymam kciuki bo jest cudna to widac w jej kochanym pysiu...czy są jakies wieści o siuńce?
-
Hej dziewczyny byłam dziś z mała na kontrolnej wizycie,guz się pomniejsza...ale nadal jest spory,wiekszy niz ten co byl operowany,oby to był stan zapalny..mam dac antybiotyk do końca i czekamy na wyniki w przyszłym tygodniu powinny być i wtedy padnie decyzja co dalej,bo wszystko zależy od wyniku biopsji,więc czekamy dalej:shake: pozdrawiam
-
Mam nadzieję,że to pomylka,a drugi guz to stan zapalny,w piatek w calym tym nieszczęściu tej jej nadpobudliwości mala uderzyla się znowu i chlusnela gęsta krew z ropa,wycisnelam jej tego paskudztwa tyle ile sie dalo,mam nadzieje,że to byla ropa-tak mi sie skojarzylo bo geste,brzydko pachnialo i krew z czyms,mala caly czas na antybiotyku,guz zrobil sie twardy,ale jest spory:placz:...nie wiem,czy tam az tyle ropy i taki guz móglby się zrobić:shake:,jutro lub w środe wybiore się do weterynarza się pokazać.Troche się martwie ,bo mala od dwóch dni wody malo pije,daje jej za to rosolku wiecej,nie wiem może to po antybiotyku,widzę tez że ją ten guz boli,bo jak gwaltowniej staje to się oglada na niego,może to dobrze,bo takie stany zapalane bolą,a guzy raczej nie,nie wiem tysiace myśli mam,dzięki dziewczyny za wsparcie.
-
Hej dziewczyny,pisze bo mam wreszcie wyniki,jak wcześniej pisalam,mala chyba się uderzyla i nachodzila jej krew,bylam dwa razy na ściagniu jej tego,za pierwszym razem ściagnal 2 strzykawki krwi,pozniej juz krew z osoczem,dostala antybiotyki,ale nadal jej zbieralo się coś pod skóra,dlatego zostal zalozony dren w poniedziale,wczoraj pojechalam bo się niepokoilam,bo wyczulam zgrubienie,myslalam,że to może dren dal to,ale po wyciągnięciu go zgrubienie dośc duże jest..:(padly dwie diagnozy albo przerzut,albo stan zaplany,mocno myślalam,że to stan zaplany ,który się ciągnie od uderzenia..dziś dostalam wyniki z których wynika,że wykryto komórki nowotworowe szybko się dzielace,ale nie wybarwily sie wlókna kolagenowe i z tego wzgledu ,że pies jest tak mlody to choroba do niego taka "nie pasuje" wynik będzie badany jeszcze raz,aktulanie moja dziewczynka jest na antybiotykach przez 10 dni,na przyszly tydz,jade się z nią pokazać...co dalej nie wiem...miala być operacja kolejna,ale przy zlośliwym guzie,nie wiem...,znów czekam na wyniki;(;(
-
Hej dziewczyny,wyniku nie mam jeszcze sądze ,że tydzien dwa...bo to do Wroclawia bylo wysyłane,bo u nas nie ma gdzie to dobrze zbadać,małej szycie goi sie bardzoo ładnie,ale szałaput jakoś się w to uderzyła i w poniedziałek byłam z nia u weta i ściągnął jej krew z tego:( dziś widze,że znowu jej nachodzi i w piatek jadę z nią znowu na ściaganięcie tego,dziś po szwami wyczułam jakieś zgrubienie..może to od szycia,nie mam nie chce mysleć,bo od razu mysle o najgorszym,że to jakiś guz;(ogolnei mała czuje się super i jest radosna to jedyne pocieszenie.
-
Jesteśmy już po opreacji,już przed 14 bylo po..mała wkońcu zasnęła,bo biedna wychodziła z narkozy i nie wiedziała co jej się stało:(cięzko coś powiedzieć guz jak to określal wet "rozwalał się podczas wycięcia" w poniedziałek to wysyła i czekamy na wyniki,jestem padnieta i nie mam sił więcej pisać...czekamy na wyniki.pozdrawiam
-
Ok to zaraz wysyłam Ci dwa (tylko:()ale postaram sie cos ustrzelić,ciągle zimno,więc z aparatem nie latałam,ale mam dwa z domku,mała uwielbia nad ranem ok5-6 jak slyszy psa z podwórka wyjść i sobie na niego bacznie patrzeć,czasami w takiej poycji jak na zdjęciu:)a później mega przybliżenie,uszolki na zmiane oklapuja,stają,albo jedno stoi:) to tyle o zdjęciach dla zainteresowanych,cieszę sie bo mała lobuzuje jak zawsze,ma apetyt,nic jej nie dolega..oby to bylo nic strasznego.
-
Mam nadzieję,że wszystko się dobrze ułoży i że moja panika jest niepotrzebna,ale bardzo się martwie,bo ja słysze guz to kojarzy mi sie to tylko z najgorszą chorobą:-(czytałam na necie o mastocytomie bo pewnie podejrzenie będzie o to,oby to nie to było,bo głowa boli od tego chorubska...w sobote tak jak pisałam jedziemy na operację,a później będziemy czekac na wyniki:shake: chyba do tego zmysly postradam,boję się strasznie,ale muszę dac rade i być przy moim najukochańszym stworzonku....dziękuję wam kochani za wsparcie:loveu:
-
Witam wszystkich,jestem po wizycie z mała u weterynarza ponieważ tydzień temu wymacałam u małej guza na tułowiu,jestesmy po biobsji i nogi mi się uginają,bo weterynarz znalał tam komórki tuczne;(;(;(,nie miałam za dużego pojęcia o tym dopóki nie zajrzałam przed chwilą do internetu,w sobote jedziemy to wyciąć,a później wysyłamy to na badanie,jestem załamana,ona ma dopiero 8 miesięcy,brak mi słów;(
-
Hej dawno nie zaglądałam,ale po zmianie strony mam problemy z odszukaniem postu:)a więc u małej wszystko dobrze,troszkę mi w zeszlym tyg chorowala,bo cos jej zaszkodzilo,ale wizyta u weterynarza wszystko naprawiła i mała juz bryka :) zdrowa,aktulanie spi po małych szaleństwach,mała jak wczesniej jest grzeczna jak jest sama w domku i nie sprawia większych problemów...nasz aniołek,zdjęcia wrzuci Natala,bo zaraz jej wysyłam..:)
-
Hej:) z ostatnich wieśi to ...mała teraz ma na imię Ajda:) i już zaczyna reagowac na nie,była we wtorek u weterynarza i dostała pierwsze szczepienia na nosówke i parwowiroze,nastepnego dnia została odrobaczona:0 i na szczęście nic maluszek z robaczków nie miał;)kolejne szczepienie i wizyta za miesiąc.Ajda zostaje od poniedziałku sama jak wychodzimy do pracy i mała jest grzeczniutka i nie niszczy,bawi się swoimi zabawkami i pewnie większość czasu śpi;)),sąsiedzi nas jeszcze nie odwiedzili,więc mała chyba za głośna nie jest jak jest sama i koljeny plus trzyma swoje potrzeby prawie przez 6-7 godzin:loveu:,mała jest naprawde kochaniutka,umie już waruj,zostań...i dalej się uczy,myślałam nad szkoleniem fachowym,ale chyba chce ją pierw lepiej poznać i troche sama pouczyć ..głównie nie ma z mała problemów troszkę nie chce jeść samej karmy i ją przekupuje i wrzucam smakołyki,bo bez tego ciężko by było,zdjęcia prześlę do Natali i ona wrzuci,bo ja jeszcze nie wiem jak;)
-
Jak ją poobserwuje to napiszę troszkę jak narzie jest grzeczna,przespała całą noc na swoim posłanku,nie piszczała i ładnie bawiła swoimi zabawkami,narazie reaguje na wszelkei odgłosy z zewnątz i szczeka,ale wydaję mi się,że jaksię przyzwyczaji to będzie mnie reagować,musiałam ja zostawić na chwilke samą i poszłam do sklepu,przez ten czas nic nie zrobiła,ale piszczała jak wychodziłam i jak wracałam usłyszalam ją raz na dworze,że pisnkeła,ale to był chyba jej pierwszy raz sam na sam;),zjadła niewiele karmy,ale łakocie to owszem jest pierwsza,a ulubione jej miejsce to kuchnia i lodówka,ale jest jak narazie naprawde grzeczna i karna i reaguje bardzo na "fe" wielkie dzięki dla Natali:loveu: na siad też ładnie reaguje,jak cos proszę o rady..
-
Napiszę na zakończenie,że najwazniejsze,żeby sunia miala w końcu normalny i kochający domek...a wygląda na to,że Ci państwo się nadają:)znajdę kiedyś swoja ukochaną bidule;)