Jump to content
Dogomania

tu_ania_tu

Members
  • Posts

    37334
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by tu_ania_tu

  1. Sam musi mieć zrobiony profil trzustkowo-jelitowy, nic innego nie pomoże nam dojść do tego co się dzieje z jego układem pokarmowym. Gosi Grand miał pobieraną krew która wysyłana była do Niemiec - koszt badania 200 zł i dopiero z tych wyników dr Słodki mógł wywnioskować że z trzustką Granda kest wszystko ok, ale jelita są chore. Ze zwykłego badania wynikało że pies zdrowy - jak nasz Sam
  2. [quote name='joaaa']Zrobić poza wyciszaniem, ćwiczeniami z posłuszeństwa i odwrażliwianiem, to chyba nie można, a to przecież ma w Psanatorium. A w nowym domu potrzebny jest czas na spokojne wypracowanie więzi odpowiednimi metodami. Bardzo mi go szkoda, policzyłam, że odkąd jest na forum, to chyba jego piąte miejsce było, tak?[/QUOTE] joaaa to było 4 miejsce do którego zawędrował - pierwsze które mogło stać się jego normalnym domem.
  3. nie mam pojęcia co można by zrobić by go jakoś na zmianę domu przygotować
  4. on chyba nie tylko warczał ale i samowym zwyczajem sobie podskoczył:angryy: Nie ma co, jak ktoś sie boi to nie ma szansy z takim psem, a pan sie go boi. A jak Sam by sie całkiem jak król poczuł to i z bernardynem by zawalczył a wtedy co? Pan bez autorytetu niewiele by zdziałał. Nie udało się, ale też z wielu (w prawdzie innych) względów obawialismy się że sie nie uda....
  5. Dzieki Olga za wieści i za wspaniały dom dla Zuzki! Mam już coraz więcej powodów by do Poznania z wizyta jechać ;)
  6. dzisiaj popołudniu Sam wraca do Psanatorium - miejsce i ludzie czekają A tymczasem został sam w domu na czas pracy - mam nadzieje że nic z nudów nie nawywija.
  7. Ewelina była na miejscu. Założyła Samowi kantar, zapięła smycz - wariował jak to Sam ale nie był agresywny. Niestety pan się spalił reagując na poranne wyzwanie Sama wycofaniem się i teraz boi się Sama a Sam to czuje. Zapała decyzja o oddaniu Sama. Kurcze w tej całej sytuacji z Samem tyle było różnych powodów do niepowodzenia akcji ale o to ze Sam postawi do pionu ludzi jakoś nie przyszło mi do głowy by się martwić. Przykro, ze się nie udało :( Nie mam żalu, każdy ma prawo nie umieć zachować się w odpowiedni sposób w sytuacji zaskoczenia , każdy ma prawo bać się psa po takim incydencie, tym bardziej, ze Państwo z góry zakładali że szukają psa przyjaźnie nastawionego a Sam wydawał się być takim. Zastanawia mnie czy to czasem nie język miał tu znaczenie. Nie wiem, nie dopytałam ale pan chyba nie mówi w ogóle po polsku - Ewelina rozmawiała z nim po angielsku, pani w trakcie rozmowy telefonicznej ze mną zwracała się do męża po niemiecku. Wiem, ze generalnie nie o słowa a o ton głosu chodzi, ale może Samowi to nie brzmiało... to już takie tam przemyślenia. Samcio stracił szansę na zamieszkanie w domu, wraca do hotelu.... kiedy i czy w ogóle dostanie od losu kolejna szansę?
  8. olga pewnie weekend u mamy pod Poznaniem spędza
  9. wieści niedobre :( Sam dzisiaj rano biegał na podwórku, pan krzątał się po podwórku, poszedł po smycz z zamiarem zapięcia Sama i wyjścia z nim na spacer a Samowi się to nie spodobało - zjeżył się po całym grzbiecie, zęby wystawił.... nie pytałam już o szczegóły bo nerwy były ale takiego obrotu sprawy nikt się nie spodziewał, tym bardziej że Sam słuchał się pana, nie miał też wczoraj żadnych niepokojących odruchów. Nie wiem czy on postanowił spróbować się z najsilniejszym ze stada, czy może cała sytuacja skojarzyła mu się z czymś nieprzyjemnym z dawnych czasów - inaczej wytłumaczyć sobie tego nie potrafię. Ewelina jest z Państwem w kontakcie, zobaczymy co dalej, jak Państwo ochłoną.
  10. [quote name='Maryna']No to chyba się uspokoiłam trochę:-)) Towarzyszy Sam ma świetnych,Pan wygląda i zachowuje się rozsądnie./j[B]ak przystało na przewodnika pierwszy wchodzi do budy;-)):-)[/B])/ Dużo szczęścia na nowej drodze!![/QUOTE] :laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2:
  11. Jak to się wszystko uda to obiecuję że pojadę kiedyś w odwiedziny do Sama by mieć zaszczyt uścisnąć dłonie tych niezwykłych ludzi
  12. pokój Sama [URL=http://www.radikal.ru][IMG]http://s019.radikal.ru/i609/1211/07/d2ba1b4cb253.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.radikal.ru][IMG]http://s61.radikal.ru/i172/1211/f7/cf4f959dd5fb.jpg[/IMG][/URL]
  13. [URL="http://www.radikal.ru"][IMG]http://s017.radikal.ru/i420/1211/47/07335294c306.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.radikal.ru][IMG]http://i072.radikal.ru/1211/69/c37cf4ac1a5e.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.radikal.ru"][IMG]http://s019.radikal.ru/i620/1211/04/5b201ad08e96.jpg[/IMG][/URL]
  14. A oto Sam. Nestety Ewelinie nie udało się sporo zdjęć - bo Sam żywiołowy jest i cięzko go uchwycić [URL="http://www.radikal.ru"][IMG]http://s002.radikal.ru/i198/1211/ac/0aa033b38796.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.radikal.ru][IMG]http://s018.radikal.ru/i501/1211/d6/6bae98a0eca6.jpg[/IMG][/URL]
  15. A wiadomo, tylko byłam poza domem Zapoznanie Sama z psami poszło bez problemu - najpierw odbył się spacer z psem przywódcą, Sam był podekscytowany a tamten olewał. Na podwórku jak odkrył że Benków jest x3 to trochę się zjeżył ale nic się nie wydarzyło. Wlazł im do budy i cało wyszedł :D Zapoznanie z kotem państwo odłożyli na za jakiś czas - kot jest na górze w domu, tam Sam ma nie wchodzić. Psi pokój przygotowany mega profesjonalnie - zastanawiałam się czy jest zamek w drzwiach, bo podejrzewam, ze Sam sobie klamką drzwi otworzy.... nie wiem czy jest zamek, ale nie ma klamki:evil_lol: od wewnętrznej strony :) W domu Samcio lekko zgłupiał - dawno nie był więc nie ma się co dziwić. Chciał przez drzwi od tarasu do piesków pójść:crazyeye:, na szczęście nic się nie stało poza wielkim bum, boi się palącego się kominka więc omija (bardzo dobrze!), wylał kawę i się lekko poparzył (bardzo dobrze!) - wrażeń miał mnóstwo. Będą zdjęcia!!! Każdego dnia teraz będę wypatrywała wieści
  16. pisałam to juz wcześniej gdzieś - samce potrzebują zazwyczaj jednej rozmowy, natomiast jeśli suki mają problem to muszą go przegadać na tysiąc sposobów :D
  17. [quote name='Maciek777']W jakim sensie? W zapoznawaniu? To może nie być ani łatwe ani szybkie. Sam jest nieprzewidywalny jeśli chodzi o reakcje na inne psy - np potrafi swobodnie przejść obok dużego samca, [B]a ostro szczekać na szczeniaka i to w dodatku sunię...[/B] Oczywiście jeśli Państwo będą sobie tego życzyć to postaram się pomóc;) [/QUOTE] bo się brzydzi gówniarstwem:lol:, bo to to nieprzewidywalne jest:evil_lol:.....to akurat znam z własnego podwórka
  18. [quote name='Maciek777'] Szef jest bardzo łagodny. Kiedy oswajałem go z tym dogowatym psem, z którego zrezygnowali to on prawie na niego uwagi nie zwracał. Później trochę pobiegały i znowu go ignorował. Nawet jego zaczepki. Jednak z Samem się nie widział. Mieliśmy wiosną w hotelu pirenejskiego psa górskiego, który przyjechał z łatką "agresywny" i w sumie rzeczywiście taki był dla obcych i dla innych psów. Zaakceptował tylko jedną sunię, a od kiedy ona znalazła dom to on mieszkał sam. W końcu i na niego przyszła pora by do domu jechać (do dwóch dużych psów) i kiedy już się z nimi zapoznał to był przeszczęśliwy, że wreszcie może sobie z kimś pobiegać:)[/QUOTE] te łatki waśnie, one czasem tak bardzo krzywdzą. Wiem, że w warunkach hotelowych psa, którego zachowania nie jesteśmy pewni, nie konfrontuje się z pewnymi sytuacjami - jest to dla mnie w pełni zrozumiałe. Może w warunkach domowych Sam okaże się być zwykłym szalonym acz niegroźnym gościem
  19. Rozmawiałam właśnie z panią, podczytuje nas i zaniepokoiła się czy aby się nie rozmyślimy. Przewodnikiem stada jest pan, zapoznawał ze sobą samce jajeczne, zapoznawał psy z kotem, miejmy nadzieję, ze wyczuje Sama i będzie umiał nim odpowiednio pokierować. Jutro wyprawka dla Sama będzie kupowana a w sobotę około 12 Ewelina od Lolity pojedzie z panią po Sama i zobaczymy. Chciałam jeszcze tylko dodać, ze na miejscu Sama to bym ogon podkuliła i potulna była - konfrontacja ze 100 kilowym bernardynem może się dla niego kiepsko skończyć:mad:
  20. myśłę że kłopot może być tylko z jednym - szefem stada, reszta jest podporządkowana
×
×
  • Create New...