Jump to content
Dogomania

tu_ania_tu

Members
  • Posts

    37334
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by tu_ania_tu

  1. możesz mieć rację. W pierwszym poście Alla zamiast wagi napisała ile ma niedowagi, nie wiem ile przyjęła jako normę.
  2. Jaśminka waży 49 kilo. NIe pamętam ile ważyła jak Aneta ją ważyła 3 tygodnie temu po odebraniu jej z budy.
  3. Z Bełchatowa najbliżej do tej Konopnicy... tak pod kątem ewentualnego odbioru chłopaka patrzę. Zdjęcie zrobili takie że nic nie widać. Ps. ogłoszenie jest już nieaktualne, w archiwum jest
  4. dzięki, dam znać Musimy Kacpra na jakąś hypoalergiczna karmę wrzucić. Ma gnój w uszach niemożliwy, nieleczone od dawna stany zapalne. Wet zasugerowa by oprócz leków wrzucić go na hypoalergiczną karmę. Muszę czegoś poszukać
  5. wiesz co, pytałam o te łokcię Allę na początku jak Jaśmnka przyjechała, bo zastanawiałam się czy to kwestia chudości czy krzywizny. Potem już nie rozmawiałyśmy o tym. Musi Alla powiedzieć
  6. Jaśminka jutro do weta na szczepienie jedzie i w przyszłym tygodniu przyjeżdża po nią nowa pani - Aneta od Staśka
  7. Dag, klatka może pomóc bo może on czuje się bezpiecznie w takim czymś - w kojcu hotelowym nie darł japy. Zobaczymy. Aragon prześwietlony w szerz i wzdłuż. To nie rak ale na tym dobre wiadomości się kończą. Masakryczna spondyloza i dysplazja a oprócz tego coś z naczyniami krwionośnymi... nie pamiętam, gadałam z Agatą w sklepie i nie miałam jak zapisać. No w każdym razie antybiotyk i steryd i może się chłopak pozbiera jeszcze na chwilę. Steryd moczopędny, a on tak bardzo niechętnie wstaje... Agata da mu jeszcze szanse ale smutno to niestety wygląda.
  8. Kurcze będzie problem z Silvano. W hotelu nic nie wskazywało, ze chłopak nie umie w domu zostawać. Zniszczył dziewczynie drzwi, ale to pikuś... sąsiadka wezwała policję bo tak hałasował. Sąsiadka popierdo**** i to nie podlega dyskusjom. Czasami myślę sobie że ludzie adoptując psa trochę nazbyt pobieżnie do całego procesu podchodzą. Nie chciałabym się wymądrzać jakoś ale ja wzięłam urlop jak Vitka wzięłam (nawet przez myśl mi nie przeszło ze mogłoby być inaczej) i nawet teraz jak gdzieś jedziemy nie zostawiam go w pierwszym dniu samego, żeby się nie niepokoił. Wiem ze nie możemy od ludzi wymagać by urlopy brali ale przykre to że nie myślą o tym że pies może czuc się totalnie skołowany gdy zostaje sam w obcym domu. Prawdą jednak jest, ze rzadko poruszam ten problem a należałoby sugerować że może kilka dni bycia z psem (absolutnie nie niuniania go, zwykłego bycia w domu, wychodzenia i zostawiania go na chwilę) pomoże psu zrozumieć ze jest już bezpieczny. Oczywiście jak pies ma od zawsze lęk to takie kilka dni nie pomoże ale jak go nie ma to nie powinien się dzięki temu w żaden sposób wywołać. Dziewczyna będzie próbowała z klatką. Ta cholerna sąsiadka może wiele popsuć, bo jak będzie dzwoniła na policję to dupa z tego wszystkiego wyjdzie
  9. Do Kacpra w weekend przyjedzie brat pani z Kielc - brat mieszka w Krakowie. Pani nie moze w ten weekend. Bez względu na to co brat powie pani mówi ze też przyjedzie. Kurcze kurcze bardzo ściskam kciuki, bo pani jest świetna
  10. Z Aragonem jest bardzo kiepsko :( Wszystko wskazuje na to że ma osteosarcomę [URL=http://www.radikal.ru][/URL] oprócz tego miejsca ma jeszcze na drugiej łapie takiego miesniaka przy pazurze i jeszcze obrzęk okolicy środrecza z przodu. W dwa dni rozłożyło go tak ze ledwo wstaje i ledwo chodzi, właściwie to najchętniej by nie wstawał. Pojadą jutro jeśli Aragon da radę zrobić RTG ale biorąc pod uwagę ze on generalnie kiepsko ze zdrowiem stoi....
  11. Agata zasugerowała ze ta opuchlizna na łapach kacpra to może byc problem z serduchem. Musimy zrobić mu echo. Chyba jutro bedzie wynik wymazu z ucha. Oczy troche sie poprawily po gentamecynie ale nie ma szalu, chyba trzeba bedzie jakiś inny lek podać. Chłopak grzeczny, jeździ autem, nieźle na smyczy chodzi, bardzo do człowieka się garnie
  12. nie wiem, ale jakoś nie czułam w rozmowie nici porozumienia wiec i angażowac sie nie bedę.
  13. Rozmawiałam własnie z super babka. Miała błękitnego doga, musiała go uśpić niedawno, pies mial 12 lat! Zauwazyla Kacpra, zobaczymy
  14. A, Silwano pojechał do nowego domu. zamieszkał u pani która jest koniarą, miała doga, ma dwa małe pieski (york mega ułożony) i kota. Pani przyjechała najpierw do hotelu z psami a następnego dnia Silwano pojechał do domu by zobaczyć czy male go zaakceptują :) w domu. I nie zjadły go więc Silwano został.
  15. Juz myślałam ze z nim to się nigdy nie uda. Babka z TOZu pod opieka go miała. Chciała nas wykorzystać do szukania domu ale ostatni głos decydujący ona miała mieć. Poza tym ciągle nie wiedziała czy ona go odda czy nie. Chyba po miesiącu bezproduktywnego marnowania czasu kazałam Iwonie powiedzieć ze albo wóz albo przewóz. No i chyba skutecznie Iwona jej to powiedziała :)
  16. Przetestowali pewnie ze psy nie burczą na siebie przy misce i stwierdzili ze nie trzeba nad nimi stać jak jedzą. Bo o ostrożności przy jedzeniu wielokrotnie było mówione
  17. mam wieści od Hugo (już nie Gugo ;) ) Myślę, że pies jest juz w pełni u siebie. Nie było z nim od początku większych problemów i wydawało się, że od razu poczuł się u siebie. jednak teraz po czasie, gdy lepiej go poznalismy widac, że pierwsze dni były dla niego stresujące. Sunia ustawiała go, a on nie bardzo wiedzial gdzie jest jego miejsce. Przytulak był od początku. Wchodził na kolana i na kanapę obok nas, gdy tylko mial sposobność, bo nie zawsze mial na to pozwolenie Buby. Po tygodniu odnalazl swoja pilkę i zacząl sie nia bawic powarkując nieco. Przestał się też przejmować powarkiwaniem ze strony "babci" Buby i zaczął się z nią przepychać. Podbierał tez sobie zabawki (misie) dzieci i buty żony pod nasza nieobecność. Niestety z pewnymi konsekwencjami. Na spacery ach nie sprawia klopotów i dobrze chodzi na smyczy. Próbowaliśmy go tez uwalniać ze smyczy. jednak nie daje się przywoływać z powrotem. Nie mamy w tej chwili symptomów alergii. Karma rybna od początku nas nie przekonywała. Pies naszym zdaniem był za chudy, a "kupy" zbyt rzadkie (może to tez efekt stresu). Po dwóch tygodniach i po wizycie lekarza zaczęliśmy eksperyment z nowa karmą Lukulus wołowina + pstrąg, z bardzo dobrym efektem. W zasadzie jest lepiej niz przy rybie. Sierść zrobiła się lepsza i dostała połysku, choć są jeszcze miejsca po uczuleniowych krostach. Lekarz doradzil nam, żeby testy zrobić w momencie kiedy pojawi się efekt uczuleniowy. Niestety, ale mamy tez doświadczenia uboczne pojawienia sie Huga w domu. Buba odczuła rywalizację w bolesny sposób. Zbyt szybko zaczęła jeść i przypłaciła to skrętem żołądka i śledziony. Ledwie ją uratowaliśmy, dzięki przytomnemu zachowaniu mojej żony szybko znalazła się w klinice w Milanówku i nie daliśmy za wygrana pierwszej diagnozie, że to przejedzenie (podejrzewaliśmy, że zjadla część porcji Huga). Jesteśmy dwa tygodnie prawie po operacji i leczeniu po niej. Odpukać jest dobrze. Nie zostawiamy juz psów samych przy jedzeniu i karmimy 3 razy dziennie i w miejszych ilościach. Z kotem nie ma problemów, a raczej przyjaźń. Kot lubi spać w kojcu u Huga. Niestety zdjęć nie dołączono :(
  18. Macie Kasiu mocno problematyczną sytuację adopcyjną :) Chyba szczeniaka przyjdzie kupić. A Jasminka zabierana do mieszkania ogarnia sytuację tylko jest jej GORĄCO
  19. też o ropomaciczu natychmiast pomyślałam ale tak młoda suka... Agata mówi ze często suczki po cieczce mają zapalenie pęcherza, wi,ec oby to było tylko to (choć ta krew wygląda mocno niepokojąco) Nie chcieli Igi targać na prześwietlenie - po operacji w dwóch miejscach i z tym niesprawnym tyłem. Dostaje steryd i zbiera się. NIe wiem co dalej
  20. Kacprowe wieści: dziś byliśmy na badaniach z Kacperkiem, w załączeniu bad. krwi i ogólnie są ok, tylko wartości kreatyniny mogą wskazywać ze głodował, powinny wrócić do normalnej wartości wraz z dobrym żywieniem, badania usg nie wykazało niepokojących zmian, został szczepiony na wściekliznę i odrobaczony, kolejną dawkę odrobaczenia wzięłam i podam mu za 14 dni. Został zrobiony wymaz z ucha i czekamy jeszcze na jego wyniki - w przyszłym tyg, ale uszy ma kiepskie, lekarz twierdzi że sa dwie przyczyny tego stany -pierwotnie zła dieta i wtórnie zakarzenie, co wyhodują z wymazu -zobaczymy, puki co ma leki do smarowania ucha. Waga 50 kg. została założona książeczka zdrowia. Został sprawdzony chip - i Kacper ma jednak przemieszczonego chipa o nr 967000002081120 ale nie jest on nigdzie zarejestrowany w bazie danych, przynajmniej ja nie dotarłam do żadnej informacji żeby był zarejestrowany gdzieś.
  21. Jeśli chodzi o Igę to jest troszkę lepiej, wyszła dzisiaj na siq
  22. na pewno ją boli a to nie sprzyja też akceptacji nowych warunków. Lilu jest wrogo nastawiona na razie :( Mam nadzieję ze jutro uda się wam do weta pojechać i zdiagnozować małą. Bardzo możliwe ze po cieczce ma obniżona odporność, ma parcie na mocz a zamiast moczu farfocle krwi lecą. Pierwsza moja myśl to ropomacicze.... tfu tfu ,
×
×
  • Create New...