-
Posts
21162 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AgusiaP
-
Ja też żałuję tego domku z Wrocławia. Czułam, że to będzie ten domek. Jeśli chodzi o panią od Perełki to muszę do niej dzisiaj zadzwonić, ale wydaje mi się, że Majeczka się tam nie nadaje. A tak wogóle to pani z rozmowy identyczna jak babeczka z Zabrza. Nie chce jej źle oceniać bo tak jak pisała Awit każdemu pies może zginąć, ale tak jak pisałam wcześniej ja bym jeszcze szukała Perełki. Przecież ta psina może nie może znaleść drogi do domu :-(:-(:-( Lidan ta pani mówiła, że Perełka była w szelkach... Lucynko to może niech Lidan zgłosi Majeczke na tą sterylke, wiesz ona była pierwsza :evil_lol:
-
Nie czytałam post przeskoczył i nie zauważyłam :-o Matko mam nadzieję, że to nic poważnego. Patrzcie kobitka mimo problemów rodzinnych zadzwoniła... A ja już nie mogłam wytrzymać kiedy będę mogła wejść na Dogo i przeczytać jak tam po wizycie...
-
[quote name='Julia84']Agusiu - przepraszam, że podrążę temat, ale tak z czystej ciekawości: dlaczego mąż nie chce zatrzymać Mai? Kurcze, tak sobie czytam cały czas ten wątek i gdzieś w głębi miałam nadzieję, że po takim czasie nawet mąż nie będzie się potrafił z nią rozstać :-( Żal mi i Mai - bo na pewno Was już pokochała, i Ciebie mi strasznie żal - bo będzie Ci bardzo ciężko na pewno :-( Ale ważne żeby jej jak najlepszy domek znaleźć teraz...[/QUOTE] Julia nie ma sprawy ;) Powiedział mi to samo co napisała Poker Chodzi mi o rozsądek i o naszą Gabunie. Ona jest bardzo zazdrosna o Majeczkę
-
[quote name='Poker']w sumie dobrze,że TZci maja czasem zdrowy rozsądek, bo my byśmy chyba wszystkie psy przygarnęły. Miej w zanadrzu te panią, bo a nuż dom z Wrocławia nie będzie tym. A i tak ją wysterylizujesz. Tylko co by było , gdyby Perełka się odnalazła? będzie pani miała 2 sunia? A swoją drogą to jak jej pilnowała?[/QUOTE] Pewnie by tak było :evil_lol: Mam zadzwonić do pani w niedziele jeżeli domek z Wrocławia nie weźmie Majeczki Ja jeszcze dzisiaj będę szukać czy ktoś nie znalazł Perełki. Babeczka w sumie mówiła, że wzięła by może dwie sunie...
-
Powiem Wam dziewczynki, że wczoraj jak sobie tak siedziałam z Majeczką i patrzyłam na tą piękną mordeczke te śliczne oczka i łapeczki postanowiłam, że zapytam męża czy nie zgodziłby się jednak, żeby Maja została u nas. Niestety powiedział, żebym skonczyła ten temat bo nie chce się ze mną kłócić. Mam znaleść jej najlepszy domek ale Maja nie może zostać. Chciałam jeszcze raz spróbować a nóż by się zgodził, ale nic z tego. Teraz też leży koło mnie co się obrócę w jej strone to merda ogonkiem i nie wie, że już pewnie niedługo będzemy musiały się rozstać...:-(:-(:-( Miałam wczoraj telefon w sprawie Majeczki. Pani bardzo podaba się Maja bo jest bardzo podobna do suni, która zginęla w sylwestra. Przestraszyła się wystrzału i pobiegła w stronę domu. Zaczym pani doleciała u sąsiada znowu strzelały petardy. Widziałam tej suni ogłoszenia nawet zapamiętałam jej imię Perełka. Suczka naprawdę na zdjęciu wygląda jak Maja, ale jest biała i chyba troszkę większa. Może któraś z Was spotkała się z ogłoszeniem, że ktoś przygarnął taką psineczkę. Ja szukałam wczoraj w internecie, ale nic nie znalazłam. Pani powiedziała, że objeździli wszystkie schroniska, ale suni nie ma. Podobno ktoś ją widział w innym miejscu. Powiedziałm, żeby nie rezygnowali i szukali dalej bo może być tak, że po ich wizycie w schronisku ktoś ją tam przywióz. A pani, że ona napewno zamarzła w te mrozy i bardzo prosi, żeby przeprosiła tych państwa z Wrocławia i dała im sunie. Mówiła, że ona by jej nie sterylizowała bo po co...
-
Ja też Was cieplutko pozdrawiam i mocno całuję
-
To czekamy... Dzwonili z lecznicy Majeczka ma dobre wyniki wszystko ok :lol:
-
Pokerku to dzisiaj idziesz na tą wizytę?
-
KOKSA,sunia uratowana przed wywózką do Mys w cudownym DS.
AgusiaP replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Jak ja się cieszę, że Koksa ma taki super domek :multi::multi::multi: -
[quote name='Lucyna']To może zgłosić Majeczkę na dofinansowanie ze skarpety? Pamiętam, że ktośbył chętny, jeśli nie to mogę to zrobić ...[/QUOTE] To poczekajmy Lucynko na Avilie niech zdecyduje. Pięknie dziękuje Doradźcie mi tylko dziewczyny co z tą sterylką. Jeżeli badania będą w porządku to ja się zastanawiam na kiedy Majeczke umówic. Ja wolałabym, żeby to było w piątek bo w wekend jesteśmy w domu.
-
[quote name='Poker']co do pilnowania , to mam tak samo zakodowane jak Wy. Nowe domki patrzą na mnie czasem jak na niespełna rozumu babę. Ale ja mam w nosie i gadam do znudzenia. Sama się martwię jutrzejszą wizyta. Ale jak tylko będę miała najmniejsze wątpliwości , to Majeczka nie pojedzie.[/QUOTE] To ta wizyta jest już dzisiaj? Myślałam, że w sobote Pokerku
-
Witam serdecznie nowe cioteczki na wątku Majeczki :loveu: Byłam wczoraj na badaniach z Majeczką zapłaciłam 79zł :crazyeye: Dzisiaj będą wyniki. Dziewczyny ja już wydałam na te badania prawie 130zł z pieniążków na sterylkę Majeczki.
-
[quote name='Awit']Normalnie aż się boję tego jej pójścia do nowego domu:-( Żeby jej nie puścili, żeby nie uciekła, żeby się czegoś nie wystraszyła i ze smyczą nie zwiała. Może niech używają tylko zwykłej smyczy, żadnych automatów, zwykłą można przydeptać a automat linkę wciągnie i po psie<tfu> Kurcze, taki wyjątkowy pieseczek z lękami może być tylko w bardzo wyjątkowym i pełnym zrozumienia domu. Dobrze Poker, że idziesz.[/QUOTE] Ja właśnie mam dwie zwykłe smyczki. Jedną skórzaną pożyczyłam od teściowej a drugą kupiłam. Majeczka nie sygnalizuje, ze chce wyjśc na dwór. Jak ostatno miała tą biegunkę to poprostu siedziała nad Ewcią i strasznie dyszała.
-
[quote name='kaja69']Cały czas tu zagladam i trzymam kciuki za Majeczkę:lol:[/QUOTE] Bardzo nam miło Aneczko :loveu:
-
[quote name='Poker']Ok to już wiem czym ludzi odstraszać :evil_lol:, jeżeli zareagują pozytywnie na moje "strachy" i wyczuję ,że rozumieją o co chodzi , to mają szanse .Jeżeli nie , to będziemy szukać innego domku. Tak , państwo mieszkają już bez dzieci, dzieci poszły w świat, dorosłe.[/QUOTE] Bardzo się cieszę, że to Ty pójdziesz na tą wizytę Pokerku :grin:
-
[quote name='Lidan']Czyli nie wyje w domu, nie piszczy, niczego nie niszczy? To duży plus dla suni :happy1: Woli kobiety od mężczyzn i boi się innych psów. Spacery nadal są dla niej dużym stresem i najważniejszy jest dla niej tzw. własny kąt i święty spokój ;-) W sumie to nadal biedny wystraszony psiaczek. AgusiaP to badanie kupy w jakim kierunku było? Na pasożyty czy coś innego?[/QUOTE] Lepiej bym tego nie ujeła ;) Nie wyje nie niszczy to aniałek w domu :loveu: Badanie kupki było na pasożyty Pokerku czy ja dobrze zrozumiałam, że Panstwo już mieszkają bez dzieci?
-
[quote name='Poker']Agusiu, napisz mi jeszcze raz proszę dokładnie czego Maja się boi, jak z zostawaniem w domu, jak z jedzonkiem, co je? Czy na spacerze idzie czy trzeba ją nieść ,ja k ze schodami. I pisz co tylko możesz, bo chcę jak najwięcej wiedzieć o niej , by móc ew. DS solidnie przetrzepać.[/QUOTE] A więc tak Pokerku. Z zostawaniem w domu nie ma problemu. Dla niej mieszkanie a przede wszystkim pokój mojej Ewci ta taka oaza bezpieczenstwa. Mój mąż jest praktycznie codziennie dopiero wieczorem w domu więc Majeczka ma z nim w sumie mały kontakt i podejdzie do niego tylko wtedy jak daje jej z ręki zjeść. Wczoraj był u mnie wujek i Maja leżała koło mnie w pokoju. Maja nie ruszyła główki nawet do góry a warczała po cichu na niego a to złoty człowiek i bardzo kocha zwierzęta. Chodzi sobie z ogonkiem do góry po domu, nawet od wczoraj co bardzo mnie cieszy jak Ewcia wraca do domu to biegnie pod drzwi. Podobnie jest z wyjściem na spacerek, ale nie zawsze. Czasami się cieszy jak mówię idziemy na spacerek, ale jak chce zapiąć jej smyczki ucieka do pokoju Ewci. Jak chcę z nią wyjść, żeby troszeczkę pospacerowała to niosę ją na rękach dwa bloki dalej bo ten osiołek jak się uprze, że nie pójdzie dalej to nie ma szans stawiam ją wtedy i dopiero idzie, ale tylko w stronę naszego bloku. Czasami sama chce zrobić rundkę na około bloku, ale też rzadko. Ja jej daje gotowanego kurczaczka z ryżem czasami z makaronem i z marchewką i karme z Royla co je moja Gabunia. Ja poprostu boję się dawać jej coś innego do jedzenia bo martwią mnie te biegunki, dlatego uważam, że dziewczyny mają racje trzeba zrobić jej te badania. Czasami Ewcia do jej kanapkę z jakąś wędlinką i to wszystko. Pokerku ja najbardziej uczuliłabym tych Państwa na spacerki. Tego boję się najbardziej. Jak jej nie upilnują to ona nie wróci. Tak sobie myślalm, że gdyby teraz Mjajeczka tfu tfu uciekła mi pod blokiem to jestem pewna, że wróci pod klatkę albo podejdzie jak ją zawałam ja albo Ewcia. Do innej osoby nie podejdzie nie ma szans. Jak zobaczy psa to chowa ogonek pod siebie niestety też się boi.
-
Wynik koo ujemny :lol: Jutro jak tylko mi się uda podjade z Majeczką, żeby zrobić jej te badania krwi ;)