Tak Lizak to naprawdę cudowny psiak. Może na zdjęciach tego nie widać, ale ja byłam pod wrażeniem jego pięknej, lśniącej, czarnej sierści. Pani doktor bardzo się podobał. On nie mógł długo wałęsać się bez domu.
Pokerku ja rozmawiałam z panią z Fundacji i mówiła mi, że skoro trzeba było go wykastrować tak szybko bo inaczej nie mógł pojechać do mamy Jaagi to dobrze, że mam dowód na to, że szukałam czy komuś nie zginął bo były rozwieszone ogłoszenia, zawiadomiona Straż Miejska.
Jaaga bardzo się cieszę, że Lizak się uspokoił i proszę daje znać jak chce wyjść na spacerek.
Ja jutro podjade do pani doktor i zapytam się jej czy mogę oddać ten kołnierz.
Edytko nie robiłam mu jeszcze, żadnych ogłoszen. Napewno jatro załatwie mu te ogłoszenia u mojej znajomej.
Możesz wkleić link do ogłoszeń, które już zrobiłaś?
A może ktoś zna link do bazarku z ogłoszeniami na którym nie ma dużej kolejki?