-
Posts
13 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
Zamość
Ben_Ani's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Uff! ostatni, ale też wpłaciłem na Karo
-
Wydałem na Karo ostatnie pieniądze, podróż do Lublina kosztowała mnie 60zł, w tym momencie nie mam deklarowanej kwoty. Wpłacę pod koniec tygodnia
-
[quote name='magda222']Ciekawa jestem jak poszedł odbiór Karo. Bo ten jego były właściciel chyba do przyjemnych nie należy. No i jak Karo?Jak zniósł podróż?Jaki jest?[/quote] Fakt, były właściciel do przyjemnych nie należy, ale poszło bez problemu. Najważniejsze to się z nim nie wdawać w dyskusje, stanowczo i konkretnie... chciał dane kontaktowe do miejsca gdzie zawiozłem Karo, bo chciał za niego jakieś pieniądze dostać, ale nic mu nie mówiłem. Podpisał zrzeczenie i o żadnej kasie nie ma mowy. Zabrałem więc psa i w droge. Karo był na spacerku dwa razy, przed wyjazdem i w połowie drogi. Ma nową obroże. Rzecz jasna nie wiedział co się dzieje, to też był trochę spłoszony całą sytuacją. Całą podróż leżał z tyłu na kanapie, ciekawsko wyglądał przez okno, na postojach wstawał i się rozglądał po aucie... moja siostra go pilnowała. Na miejscu bardzo nie chciał wejść do kliniki, musiał obwąchać każdy centymetr podłogi. [quote name='irenaka']Ja też mam taką nadzieję, bo teraz wskakuję na wątek i czytam, że jednak były jakieś problemy a wyraźnie pisałam, że uzgadniałam hotel z dyrekcją i na dodatek Fundacja też.[/QUOTE] [quote name='Marinka']Problem był tej natury, że o przyjeździe Karo nie wiedziała recepcja, ani hotel...ale to w sumie nie był duży problem[/QUOTE] W recepcji też problemu nie było. Jednak na śmierć zapomniałem wziąść jego książeczke zdrowia x ( Na miejscu był zważony, zabrali go na badania
-
Właśnie wróciłem z Lublina, Karo już jest w hoteliku.
-
Hmm... pan X to strasznie cwany, wyrachowany osobnik. Mówi spokojnym i pewnym tonem, choć jego zeznania i argumenty są naciągane. Ponoć miał oddać Karo myśliwemu, który od dawien dawna się nie upomina o niego, jeżeli wogóle miał zamiar go wziąść. Według pana X Karo ma nie więcej niż 3 do 4 lat, a jest u niego nieco ponad 1,5 roku. I nagle się zaczął przejmować jego losem, uparcie powtarzał, że odda psa tylko do bardzo dobrego domu, że należycie o niego dba... mówił, że spuszcza go na noc z łańcucha, ponieważ: "boję się, żeby mi go złodzieje nie otruli" :/ "On biega w nocy na swobodzie, potrafi przebiec 100km..." - dziwne, bo Karo nie znał najbliższej okolicy wokół domu. Nie chciał podpisać zrzeczenia się psa, bo według niego to zupełnie zbędne i przecież nie może oddać psa byle komu... przyznał się nam, że chciał z tym panem z Lublina wynegocjować cenę za Karo. Ostatecznie podpisał oświadczenie w nieco zmienionej formie, że odda psa. Przy tym powiedział, że kiedy go zabierzemy, przyczepi na łańcuch szczeniaka.
-
Widzę, że się wprowadziło tutaj małe zamieszanie, ale chyba wszystko już jest wyjaśnione, uporządkowane : ) Oby ten facet nie zmienił zdania co do psa oddania...
-
Ojoj :( o szczepieniu na wizycie nikt nie pamiętał, hyh :( termin nie został uzgodniony
-
Karo po wizycie u weterynarza był bardzo radosny : ) Ma Książeczkę Zdrowia Psa, dostał dziś tabletki na odrobaczenie, mamy też preparat na pchły... wet zapisał "Pies w mizernym stanie... wady osteodystroficzne z okresu wzrostu" Jego wiek został określony na 6 lat, waży 33kg. Podczas wizyty padło stwierdzenie, że nie można prawnie temu człowiekowi odebrać suni i szczeniaków, jeśli nie wyrazi na to zgody, bo "nie są w aż tak złym stanie...", nie ma na to odpowiednich paragrafów, etc. "Głodzenie psa to jest znęcanie", ale skoro były karmione przez ostatnie 3 tygodnie, to wiadomo, wyglądają troche lepiej... brakuje odpowiedniej dokumentacji (zdjęć, opinii weta) z pierwszego okresu, kiedy zostały zauważone
-
Oto zdjęcia suni i szczeniaków: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/194/1cdde6870380dfdcmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/110/4bcc72338e1a7f06med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/198/b7275a28c2c46efbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/198/939cf0d45fa19f27med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/194/e0f9861c3936a257med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/198/68733de2eefe71e9med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/194/d8d87a183c140efbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/198/9d4ef71c2febbba4med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/194/fba07980332d81c1med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/198/bc2979342c6b96b6med.jpg[/IMG][/URL] Jeśli powinny się znaleźć w innym wątku, to proszę o przeklejenie. Przepraszam za zwłokę :(
-
Odrobina informacji o Karo: Pierwszą rzeczą jest, że spodziewałem się mniejszego psa, jest spory : ) Kiedy wyciągnąłem do niego rękę odruchowo cofnął się, ale po chwili mogłem już go głaskać. Zjadł i poszliśmy na krótki spacer. W moim odczuciu to łagodny pies, nie szczeka i nie warczy, pozwala do siebie podejść i daje sie dotknąć. Jest ciekawy świata, wszystko musi sprawdzić i obwąchać... ale porusza się niepewnie. Nie sprawiał problemów, daje się prowadzić. Był troche spłoszony kiedy nadjechał samochód, więc w mieście może być gorzej, ale myślę, że pozwoli zabrać się do weta : ) Zignorował psa, który na niego szczekał. Innym, spokojniejszym psem był nawet zainteresowany, ale tamten się go bał... Karo zresztą się za mną czaił i go obserwował z pewnej odległości. Kota olał albo go nie zauważył. Największą sensację wzbudził jednak facet na rowerze, który nas minął przejazdem, Karo od razu do niego podszedł, również ze spokojem. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/198/f972179f6db0f37dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/194/944eefaf883dafaemed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/110/0b3c94061ebdd304med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/194/d1b7f0e747c2ab76med.jpg[/IMG][/URL] Może ktoś tu wkleić linki do wątku z suczką i szczeniakami? Nie umiem sam tego znaleźć
-
[quote name='Tola']Mozemy umówic i oplacic wizytę psa w lecznicy u zaprzyajznionego z nami weta.[/quote] 100zł to kwota jaką deklaruję na pomoc temu psiakowi, niestety nie mam więcej :( może w przyszłym miesiącu... Póki co, narazie nie uciekam ;) To jest pierwszy raz kiedy oferuję pomoc
-
Nie często spotykam się z tak entuzjastycznym przyjęciem... właściwie nigdy, jestem troche zszokowany Myślę, że zabranie go na spacer nie będzie wielkim problemem :) Muszę przyznać, że moje możliwości finansowe są mało imponujące... na którejś z poprzednich stron czytałem, że możliwe byłoby opłacenie weta. Z bankomatu mogę wyciągnąć 100zł
-
Witam, jestem tutaj nowy. Mieszkam w Zamościu, dysponuję samochodem, chciałbym jakoś pomóc. Mogę zaproponować przewiezienie psa np. do weta, jeśli jeszcze nie był, bądź gdziekolwiek. Jeśli trzeba zrobić zdjęcia, mam aparat. Co do prawa, może gdyby prawnicy różnych fundacji się zorganizowali i opracowali projekt ustawy tak, by wymagane było tylko zatwierdzenie jej przez sejm...? Może bzdury plote, nie znam się na tym. Można pisać PW, GG:3215555 (zawsze niewidoczny)