Dlatego dobrze że "MY" rodzice jestesmy tak wyczuleni na to co sie z naszymi dziećmi dzieje , i ktoś może mi mówić że jestem nadopiekuńcza ale jak widze że dziecku coś jest to będę to drążyła aż nie dore do sedna sprawy , widzisz Tobie się to opłaciło , Theos bedzie mógł Ci w przyszłosci podziekowac za to że słyszy lepiej , a może że w ogóle slyszy na to uszko bo lekarze to debile , mój brat jak był mały miał zapalenie ucha środkowego , ponad 40 stopni gorączki , widział już jakies kółka na suficie których nie było a w szpitalu tak go wyleczyli że ma dziure w uchu do dnia dzisiejszego i 80 % ubytku słuchu na to ucho :/
Dobranoc ;)