Z tego co wiem zawsze się coś tam skubie od właścicieli jeśli o gotówkę chodzi. Eh tak mi się z tym luzem powiedziało, pies, którego ja przyniosłem myślę mógł być spokojnie luzem puszczony. Myślę, że jeśli taka akcja musiałaby się powtórzyć to zostałyby poinformowane odpowiednie osoby zajmujące się takimi rzeczami, a właściciele ponieśliby poważniejsze konsekwencje niż kilka przykrych słów z ust pracownika schroniska. Co do reszty to może niech Charly się wypowie, bo się zna na tym :P