Zuzia, ja mam to samo. Tzn. by nie ćwiczymy "zawodowo" xD Jak wy, w klubie ( ale już niedługo... xD )
Ale jak np. na obozach lecimy a na drodze jest minimalna wyższa trawka to musi ją Capek podlać! Tak samo jak jest smaczek to nie ma szans. Odrazu kilka sekund w plecy. I miejsce niżej. A tak to jak sie rozpędzi to biegniee aż go niemoge dogonić :P Więc nawet jak sie zapiszemy do Klubu, oczywiście do Baritusa to zawody na 99% nie :)