Moje papkę jedzą, ale kupska po niej są nieciekawe... One w ogóle niechętnie jadają warzywa i owoce. Miałam kiedyś wyżła, który jadł wszystko: jabłka, marchewki, liście od kapusty, obierki od kartofli gotowanych w mundurkach, kiedyś na wsi dorwał się do śruty dla świni i zeżarł pół wiaderka :D Ale to było dawno temu, karm nie było, o Barfie jeszcze nikt nie słyszał, on jadał ryż z dodatkami, więc myślę, że mu witaminek brakowało. Mój wyjątkowo żarty Bullet od jabłek odwraca się ze wstrętem, Shara patrzy na mnie jak na wariatkę :eviltong: Wychodzi na to, że im niczego nie brakuje chyba :)