Jump to content
Dogomania

Kasi i Lena

Members
  • Posts

    3837
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kasi i Lena

  1. Moim skromnym zdaniem nadal jak kołnierz ortopedyczny;) Obroża sama w sobie bardzo ładna:loveu: , tylko ta szerokość.
  2. Nie nie, ona nie jest z twardej pełnej gumy. Jest jakby z dwóch warstw a w środku pusto. Nie umiem tego inaczej opisać:) Szkoda, bardzo mi się podobają a druga w zasadzie podobna zabawka nie jest nam potrzebna. Ciekawe skąd taka różnica w cenie. To jest chyba najbardziej przejrzyste zdjęcie jakie znalazłam w necie. Dokładnie widać jak ta piłka jest zbudowana [url]http://fun4dog.pl/userdata/gfx/c1e2a42354eb356fe090ebc9b8c1d18d.jpg[/url]
  3. Nie wiem co rozumiesz pod pojęciem twarda. Jest twarda i sprężysta jak wszystkie gumowe zabawki. Jednak pies trzymając ją w pyszczku jest w stanie nią piszczeć.
  4. Dzięki za kolejne piłeczkowe propozycję, najgorsze jest to że każdemu psu pasuje coś innego :) Przy moim szczęściu trochę piłek przetestujemy aż znajdziemy ideał Ta konga jest świetna, nasza niestety trochę nie trafiona z rozmiarem ale Lena sobie radzi i jest zachwycona.
  5. A teraz już widzę. Ja bym cottonek na szelki nie chciała. Bo szelki się jednak częściej pierze (przynajmniej przy moich niskich psach brudasach, trochę błota i pasek na brzuchu czarny;)) i po jakimś czasie nie będą miały takiego intensywnego koloru. Może się mylę, mamy tylko cottonkowe łapki obrożę i mam wrażenie że po kilku praniach kolory są jaśniejsze.
  6. Zdrówka życzymy. Teraz taka cudowna pogoda że dużo ludzi dopada przeziębienie:shake:
  7. A kolorowe sówki to które? Zerknęłam właśnie we wzornik ribbonek i się pogubiłam, tyle jest nowych tasiemek. Bo paski to z serii cottonki?
  8. Nie słuchaj rad tylko zamów to co Ci się najbardziej podoba:)
  9. Nie nie na pewno nie będzie przykrym obowiązkiem:) Piłki już pochowane ale i tak kupię nową tylko na spacery. Tylko teraz trudny wybór krórą, muszę zobaczyć co mają w najbliższym zoologu. To mi pewnie ułatwi wybór, choć niekoniecznie bo sklep jest dobrze zaopatrzony w psie zabawki:)
  10. Wszystko łatwo się brudzi, na niektórych kolorach po prostu bardziej widać ;) Nie mamy zielonej ale mamy miętową obrożę (też dość jasna) nie zauważyłam żeby jakoś szybko się brudziła.
  11. [quote name='Illusion']U młodej zainteresowanie zabawkami na szczęście było od zawsze, problemem było tylko właściwie ukierunkowanie tego, ale trochę pracy i jakoś sobie z tym poradziłyśmy. Na początku nie przepadała za twardszymi piłkami, ale baaardzo spodobały jej się piłeczki trixie piszczące ("pyszczki"), a potem hoko funny, polecamy [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG].[/QUOTE] Wygoolowałam sobie te piłki:) Pyszczki śmieszne. Szukając tych drugich znalazłam zdjęcie Twojego psa:) [URL]http://i678.photobucket.com/albums/vv147/RaspberryCookie/170911TRENING/IMG_7047.jpg[/URL] Żywa reklama:) widać że kocha piłeczkę. Będę się musiała udać do zoologa zakupić którąś. [quote name='rashelek']Ja Mikę uczyłam na zasadzie przywołania. Tzn rzucałam piłkę i była komenda "Do mnie" i jak zaczynała biec to "przynieś". Potem zostało samo "przynieś" a teraz przynosi bez komendy. Jak gubiła po drodze, to kazałam jej szukać piłki i znowu te same komendy jak już ją miała. I jakoś to poszło, teraz już nie mamy problemu [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG][/QUOTE] U nas to się nie sprawdza, jak każe poszukać piłeczki to owszem leci, pokazuje no przecież jest i radośnie goni bez piłeczki. Muszę zabrać na spacer smaczki może pomogą.
  12. Psiak jest tak śliczny że we wszystkich tych wzorach będzie mu do pyszczka:) JA bym chyba kupiła zieloną neonkę.
  13. [quote name='Marta_Ares']u nas to była kwestia doboru piłki, nie mogła byc za twarda i za duza.... mamy 2 takie piłki, które bardzo chętnie aportuje. W domu są schowane, dostaje tylko na spacerze.[/QUOTE] Możesz nam polecić jakieś fajne małe piłki. Myślałam nad tą Planet-dog czy jak tam ona się zwie ale cena mnie troszkę poraża zwłaszcza że może się nie spodobać psom. [quote name='Illusion']A chyba, że o to chodzi ;). To prawda, że są psy z "wrodzonym" aportem :). Ja ze swoją młodszą suczą przechodziłam chyba wszystkie możliwe problemy z aportowaniem i zaczęła ładnie przynosić zabawki mniej, więcej mając rok (?) :hmmmm:. (W zależności od tego, czy zabawką da się szarpać przynosi do ręki, albo rzuca pod nogi.) Za to druga sucza w ogóle nie aportuje i zabawkami praktycznie wcale się nie interesuje.[/QUOTE] U mnie Fifka nie bardzo interesuje się zabawkami chyba że akurat chce zabrać Lenie. Jak jej się to uda to dumna runda honorowa i porzuca zabawkę. Lenka kocha zabawki, uwielbia piłeczki i pluszaki. [quote name='rashelek']Nie pomogę, bo mój pies to właśnie ten naturalnie aportujący :P U nas problem stanowiło tylko przynoszenie, ale teraz wciska mi piłkę do ręki (ew. troche ją memła w gębie) i dalej rzucać.[/QUOTE] Zazdroszę, napisz jak nauczyłaś ją przynoszenia? Bo u nas to też tak różnie, zwłaszcza na tych nieszczęsnych spacerach. Potrafi do mnie biec i w trakcie porzucić zabawkę.
  14. [url]http://i50.tinypic.com/n6xdeg.jpg[/url] słodkie maleństwo:loveu:
  15. [quote name='trabeska']Też myślałam nad zakupem tej maszynki z lidla ;) A Lenka mi przypomina psa sąsiada mojej siostry :P Czy Twoje psy muszą być takie podobne do psów które znam? xD :diabloti: Ale na serio tamten też taki blondas, średniej wielkości. Identyko jak Lena :razz: A co do aportu to raczej nie pomogę, bo Traper jakoś tak sam nauczył się aportować :lol: On nie może żyć bez aportowania kamieni! :roll: Mógłby tak biegać za nimi całymi dniami :lol: Za piłką też lubi biegać, ale mniej. A Bastera to nawet nie chcę uczyć aportu, on jak weźmie patyka czy piłkę to minute z nią pobiega, zostawia gdzieś, prawie nigdy mi jej nie przynosi :roll: Jeden głupek uwielbiający aport mi wystarczy :)[/QUOTE] A myślałam że moje psy są takie jedyne niepowtarzalne :D Moje na spacerze z zamiłowaniem aportują tylko i wyłącznie... uwaga - jabłka z dzikiej jabłonki:) Teraz niestety nie ma:) Nie wiem co takiego jest w tych jabłkach? Kupiłam nawet piłeczkę podobnej wielkości i klapa. Nie lubią jej:roll: [quote name='Illusion']Dlaczego rzucanie pod nogi jest niepoprawne? :hmmmm: Tzn. na pewno jest wygodniej, kiedy pies przynosi zabawkę do ręki, ale nie uważam, żeby rzucanie pod nogi i czekanie na kolejny rzut było niepoprawne. Może spróbuj ograniczyć zabawę zabawkami w domu, rób to tylko na zewnątrz, kończ wtedy, kiedy nie widać po psie znudzenia, kiedy aportowanie sprawia mu jeszcze duży fun. Potem mogłabyś spróbować stopniowo rzucać częściej, ale nadal pilnować tej granicy, kiedy pies zaczyna się tym nudzić.[/QUOTE] Źle się wyraziłam, jest niepoprawne w sportowym aporcie. My się tylko bawimy więc rzucanie pod nogi nam nie przeszkadza. Będziemy próbować, choć mój pies nie jest chyba urodzonym aporterem. Co ciekawe niektórych psów nie trzeba tego uczyć. Znajoma suka od zawsze z dziką radością aportuje wszystko co się rzuci. Troszkę zazdroszczę i postanowiłam się zabrać za moje suczynki. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-47scRpeoeOs/URJbXL8aAXI/AAAAAAAABnQ/zGZAExGiBzM/s512/SN851018.JPG[/IMG]
  16. Jak zachęcić psa do aportowania na spacerze? Mam problem z Leną, w domu przynosi piłkę, w sumie też niepoprawnie bo nie do ręki tylko pod nogi ( to mi akurat nie przeszkadza) a na spacerze zainteresowanie umiarkowane:shake: Niby biegnie, niesie ale szybko się tym nudzi. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-quJ6OdaLuvI/URFG7SFmnfI/AAAAAAAABmo/85TVNqOV5xQ/s512/SN851017.JPG[/IMG]
  17. [quote name='AnIeLa']A tego nie wiem :)[/QUOTE] Ja też nie wiem ale jakieś takie znajome:)
  18. A jadła już kaszę wcześniej? Ponoć kasza tak sobie dobra dla psiego żołądka. Inną sprawą jest zżeranie syfu na spacerach, skąd ja to znam:shake: Bo przecież takie smaczne i fajne rzeczy są pod topniejącym śniegiem;)
  19. [url]http://img228.imageshack.us/img228/6344/dsc1015b.jpg[/url] cudowna:loveu: te potwory to nie są z jakiejś bajki?
  20. Szeroko, ale ja ostatnio gustuje w 18mm nawet na mojej większej suce:) Za to ubranko ma świetne.
  21. Ładnie mu ale jemu to we wszystkim ładnie:loveu:. Przystojny z niego chłopczyk;)
  22. Niby masz rację:D Ale ja jestem wybitne antytalencie w strzyżeniu:D
  23. Świetne rysunki:loveu: Jestem zakochana w moich rysunkowych psach Twojego autorstwa:loveu:
  24. Ja już od dwóch lat zabieram się za strzyżenie Leny i jeszcze jej nie ostrzygłam:) Taka jestem zdecydowana:) Nożyczkami bym się nie odważyła bo nawet podcinając jej futro na łapkach porobiłam jej schody:) Żałuję że nie kupiłam maszynki do strzyżenia psów jak były w lidlu. Wydawało mi się że to jakiś badziew będzie a gdzieś na dogo wyczytałam że całkiem fajnie tnie.
  25. Dzięki:) Pościel z Jyska. Całkiem fajna, mam ją już ponad rok. Trochę już wyblakła ale dalej ją lubię.
×
×
  • Create New...