[quote name='Dzika_Figa']J
EDIT: A Oluś jest w [URL="http://hotelterier.pl/"]tym hoteliku[/URL] - u Pani Asi W Brzyścu (pod Mielcem), gdzie wybaczono mu nawet pożarcie kanapy :loveu:[/QUOTE]
Koty latwiejsze w obsludze:):)
Mam nadzieje, ze Olusiowi kanapa nie zaszkodzila. Ja tez to przerabialam. Moj doberman - Kaiser, wygryzl w jednej dziure na wylot. A koty nagminnie ostrzyly sobie pazury na fotelach i kanapach tzn. nie koty ale SP. Rudy - cudowny, pomaranczowy z dlugim wlosem i anielskim charakterem, ale lubil ostrzyc pazury :):)