Pani Toffina
Members-
Posts
118 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pani Toffina
-
Kajusia ma dom! Lepiej nie mogła trafić:)
Pani Toffina replied to Pani Toffina's topic in Już w nowym domu
Ciężko było zrobić zdjęcia, bo Tofik wchodził w kadr i wylizywał obiektyw. A potem dwa psy siedziały prosząco pod piekarnikiem, w którym piekły się krokiety. Gdyby nie to, że Tofik jest taki nieposkromiony na spacerach, to Kaja byłaby u nas 24 h na dobę, ale niestety każdy z psiaków ma inną dynamikę. Tofik leeeeciiiii, skacze Kai po głowie, zabiera jej smycz, a Kaja idzie bardzo spokojnie, przylepiona do ściany i wystraszona. Poza tym Tofik jest zazdrosny i jak dłużej był ignorowany to ostentacyjnie wygrzebał spod łóżka swoją markizę na czarną godzinę i obrażony wcinał ją w drugim pokoju;-)) Tak więc Kaję czeka pobyt hotelowo - domowy. Tak półtymczas. -
Kajusia ma dom! Lepiej nie mogła trafić:)
Pani Toffina replied to Pani Toffina's topic in Już w nowym domu
I jeszcze kilka: [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/6749/kaja6r.jpg[/IMG] [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/3097/kaja7.jpg[/IMG] -
Kajusia ma dom! Lepiej nie mogła trafić:)
Pani Toffina replied to Pani Toffina's topic in Już w nowym domu
I kolejne: [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/1330/kaja1.jpg[/IMG] [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/4697/kaja2.jpg[/IMG] [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/4284/kaja3.jpg[/IMG] [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/1566/kaja5.jpg[/IMG] -
Kajusia ma dom! Lepiej nie mogła trafić:)
Pani Toffina replied to Pani Toffina's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia suczki: [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/887/kaja4.jpg[/IMG] -
Kajusia ma dom! Lepiej nie mogła trafić:)
Pani Toffina replied to Pani Toffina's topic in Już w nowym domu
[url]http://img683.imageshack.us/img683/887/kaja4.jpg[/url] -
[I]Pada śnieg, pada śnieg, dzwonią dzwonki sań… [/I]Choć z radością myślimy o białych, mroźnych Świętach i cieple domowego zacisza, dla niektórych stworzeń zima oznacza śmierć. Kiedy Kaja, ok. [B]1.5 roczna sunia[/B] została wyrzucona z samochodu, zamieszkała w lesie. Niestety wkrótce jej skromne posłanie z suchych liści zamieniło się w twardą zmrożoną grudę, a woda w kałużach zamarzła. Kaję pewnie czekałby podobny los gdyby nie ogromna chęć życia i dobrzy ludzie, którzy ją dokarmiali. Krzywda, której doznała od byłych właścicieli sprawiła, że pies jest nieufny, choć [B]bardzo łagodny[/B]. Nie wykazuje agresji. Macha ogonem, gdy tylko się na nią spojrzy. Umie chodzić na smyczy, ma mięciutkie futerko , [B]waży 13.5 kilo[/B] i czeka na dom… Może ktoś sprawi, że jej Święta nie będą zimne i samotne?
-
Chudzienkie Biedactwo...Amber - ma już nową panią!
Pani Toffina replied to Pani Toffina's topic in Już w nowym domu
Pare fotek z nowego domu Ambera (jego nowa pani wolala sie nie pokazywac). [IMG]http://galaxy.uci.agh.edu.pl/~ajanik/amber/amber_at_home_small_1.jpg[/IMG] [IMG]http://galaxy.uci.agh.edu.pl/~ajanik/amber/amber_at_home_small_2.jpg[/IMG] [IMG]http://galaxy.uci.agh.edu.pl/~ajanik/amber/amber_at_home_small_3.jpg[/IMG] Amber wciaz wystraszony, co nie przeszkodzilo mu wskoczyc na fotel podczas nieobecnosci swojej pani. Przez pierwsze dwa dni praktycznie caly czas spal regenerujac sily. Boi sie jeszcze nawet przemieszczac w obrebie mieszkania, co ciekawe bardzo ostroznie stapa po parkiecie, ale po plytkach juz zdecydowanie pewniej. Nie lubi suchej karmy i woli nalesniki :P. A na spacerze wciaz nasluchuje, obwachuje nieznajomych i przez caly czas cichutko popiskuje. -
Chudzienkie Biedactwo...Amber - ma już nową panią!
Pani Toffina replied to Pani Toffina's topic in Już w nowym domu
Tak, pamiętamy o kudłaczach!! -
Chudzienkie Biedactwo...Amber - ma już nową panią!
Pani Toffina replied to Pani Toffina's topic in Już w nowym domu
Nowa Pani Ambera pisała dziś rano, że psiak ma się dobrze, choć wciąż jest trochę wystraszony. Od psiego jedzenia woli naleśniki;-) W czasie spacerów warczy i popiskuje jednocześnie, gdy widzi inne psy, a wśród ludzi i samochodów...wiecie co...? Szuka swojego okrutnego pana:( Ale ja trzymam kciuki i wierzę, że będzie dobrze. Ponoć już sam sen i wyciszenie hotelowo-domowe dobrze na niego wpłynęły i podniósł ogon:-D To zawsze cud:) Arek będzie jutro u Amberowej Pani przekazać jej książeczkę zdrowia i przy okazji zrobi kilka fotek. Pozdrawiam! -
Chudzienkie Biedactwo...Amber - ma już nową panią!
Pani Toffina replied to Pani Toffina's topic in Już w nowym domu
Udalo się znaleźć domek dla Ambera. Zaadoptowała go pani filolożka z Krakowa. Amber zamieszkał w kamienicy i z okna ma teraz widok na park. Pani i piesek przypadli sobie nawzajem do gustu, choć Amber wciaż jest jeszcze wystraszony. W poniedziałek jedziemy do niego zobaczyć jak się miewa i zostawić książeczkę zdrowia. Napiszemy później co i jak. Postaram się też zrobić parę fotek z nowego domu. Dziękujemy za wsparcie i za pomoc. Banerek jest przeuroczy. Dziękujemy! -
Chudzienkie Biedactwo...Amber - ma już nową panią!
Pani Toffina replied to Pani Toffina's topic in Już w nowym domu
Niestety, próbowałam kilka razy, ale na razie na próżno:( -
Chudzienkie Biedactwo...Amber - ma już nową panią!
Pani Toffina replied to Pani Toffina's topic in Już w nowym domu
Psiak przyjechał z nami do Krakowa, był u weterynarza, dostał środek na pchły i pasożyty. Udało nam się go też wykąpać. Biedactwo pod włosami ma same kości! Jest bardzo grzeczny, położył się w wannie i czekał na zakończenie kąpieli;-) Z tego co zdążyliśmy zaobserwować jest spokojny i łagodny, póki co - nieufny. Nie wykazuje agresji. Leży sobie w kąciku przy drzwiach. Pewnie by u nas został, ale jak wspomniała Eliza, mamy już Tofika, który innych samców raczej nie toleruje. -
Chudzienkie Biedactwo...Amber - ma już nową panią!
Pani Toffina replied to Pani Toffina's topic in Już w nowym domu
Przez jakis czas tak - az do czasu, gdy znajdzie sie ktos kto zaadoptuje psa. Ile to moze trwac? Zalezy mi na kontakcie z kims kto sie zajmuje adopcjami w tamtym rejonie. Ja jestem z malopolski i tylko przejezdzalem kolo stacji. Problem w tym, ze pies wczesniej czy pozniej trafi pod kola. Powiem tez szczerze, ze nie mam doswiadczenia z hotelami dla psow: czy to miejsca podobne do schronisk? Czy tam zagladaja ludzie chcacy zaadoptowac psy? Czy w pracownicy hoteli traktuja podopiecznych z sercem? -
Wczoraj w drodze do Warszawy w miejscowości Ładzice zatrzymalismy sie na stacji Orlen gdzie zauwazylismy blakajacego sie miedzy samochodami psa. Kupilismy mu jakas kanapke, ktora z ochota zjadl, ale musielismy go, niestety, zostawic. Pies biegal miedzy samochodami, najwyrazniej kogos szukajac. Po krotkiej rozmowie z kasjerka dowiedzielismy sie, ze psa jakis tydzien temu ktos wyrzucil z samochodu i odjechal. Poczatkowo byly nawet dwa psiaki, ale od kilku dni jest tylko jeden. Ten drugi pewnie zginal gdzies pod kolami. Psisko jest zagubione, wyraznie wystraszone, przemoczone. Jest to maly pies, jakies 35cm w klebie, kudlaty z krecona sierscia. Fajny, dal sie poglaskac, lagodny, ale bardzo wystraszony. Czy jest ktos z tych okolic (wojewodztwo lodzkie) kto moglby pomoc temu psu? Chetnie zaplace za transport, pobyt w hotelu itp. Podaje namiary na te stacje: Stacja paliw Orlenu przy Gierkowce (dwupasmowka z Katowic do Warszawy), po prawej stronie w kierunku Warszawy. Adres: 97-561 Ładzice, Stobiecko Szlacheckie