Jump to content
Dogomania

ladybird

Members
  • Posts

    238
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ladybird

  1. [quote name='Zofia.Sasza']Na allegro namierzyłam indywiduum o nicku "zoomat". :angryy:[/quote] możliwe nawet, bo jakiś czas temu widziałam w dziale beagli, że tortilla pytała o psy "mniejsze w typie", jak też pisze się ten człowiek(?) na allegro. A w komentach ktoś pisze o chorym psiaku, którego kupił :angryy:
  2. to tortilla chyba jest z Nysy, a ten pan jest z Wrocławia.
  3. brak słów :angryy::angryy::angryy:
  4. blogi są mi znane, tropienie spróbuję wprowadzić, zobaczymy jak nam pójdzie :) dzięki!
  5. niestety - najpierw kupiłam psa, potem odkryłam dogo. Więc - nie wiedząc za dużo, a mając jedynie ogromną chęć posiadania psa - Dino jest z pseudo :( teraz już się naczytałam, uświadomiłam, itd, ale jedyne, co mogę zrobić, to uświadamiać innych, a swojego psa leczyć i kochać... myślę, że jest w nim z 90% labradora + jakiś dodatek, co wnioskuję trochę po wyglądzie i charakterze (np. lękliwość - raczej nietypowe dla labów). więc, wracając do tematu, rodzice na pewno nie są prześwietleni. w piątek będzie pierwsza wizyta u ortopedy i on powie, co robić, na razie nie prześwietlałam nic. Przez ostatnie 3 miesiące zajmowałam się leczeniem skórzaka - miał operację, na szczęście z okiem już wszystko dobrze. już nie szaleje, to było wcześniej, teraz - jak napisałam, chodzi tylko na krótkie spacery plus 15 minutowe zabawy z małą, co jakiś czas. pracuje z nim codziennie :) nie mam doświadczenia, więc sama też się uczę, ale powoli coś wychodzi. Ale jego ilość energii nie wyczerpuje się, on się po prostu wyrywa do biegania, korzysta z każdej okazji, samo zmęczenie psychiczne i umysłowe do nie wyczerpuje wystarczająco.
  6. to może potrwać ;) ale jakoś uspokoić go trzeba, będę próbować, dzięki :) mam nadzieję, że po wizycie u ortopedy wyjaśni się wszystko i za niedługo będzie można normalnie chodzić z nim na spacery... wtedy pokłady energii się zmniejszą, a Nika w międzyczasie dorośnie :)
  7. trochę przerywam siłą rzeczy - no bo muszę go odciągnąć jak już jest zbyt gwałtownie, ale nie wydaje mi się, żeby on zauważał o co chodzi, ani żeby się uspokajał - raczej wręcz przeciwnie, nakręca się jeszcze bardziej. jeśli chodzi o wybieganie i spacerowanie - myślę, że to by dało duży efekt, ale niestety jest nie do zrealizowania :( mój pies jest w ogóle nie wybiegany i ma ogrooomne pokłady niespożytej energii - jedyny dozwolony ruch dla niego to spokojny, krótki spacerek na smyczy. Takie jest zalecenie weta - bo strasznie kuleje, w dodatku nierówno rosną mu łapy i póki co nie wiadomo co mu jest - termin wizyty u ortopedy za tydzień.
  8. moment, gdy ona nie reaguje dobrze, trwa jakieś 3 sekundy. Po tym czasie zapomina, że uciekała przed nim przed chwilą, skacze na niego i prowokuje do zabawy. Myślę, że on jej nie stresuje, bo jest w niego wpatrzona, chodzi za nim, wącha to, co on; przy każdym wyjściu na spacer ciągnie w kierunku mojego domu. Ale z dowolną zabawą trzeba będzie w takim razie poczekać kilka kilogramów i centymetrów, bo on nie rozumie, że trzeba delikatnie :)
  9. zastanawiam się, czy mogę, i w jaki sposób, wpłynąć na zachowanie mojego psa w czasie zabawy z innym psem. Dino jest już wyrośniętym szczeniakiem (10 miesięcy). Bardzo często chodzimy na spacery z moją przyjaciółką i jej psem - suka samojeda, ma 4 miesiące. Dino waży już ponad 30 kg, Nika z 10. On nie jest zbyt delikatny w zabawie, żeby nie powiedzieć, że bardzo niedelikatny. Zupełnie nie zdaje sobie sprawy ze swojej wielkości i wagi. Co chwilę staje na jej łapie czy ogonie - ona oczywiście piszczy, on na sekundę odskakuje, ale sytuacja się powtarza (chociaż muszę przyznać, że coraz rzadziej - albo ona stała się odporniejsza, albo on trochę złagodniał). Jego styl zabawy polega na wzajemnym przewalaniu się i podgryzaniu - zabawa świetnie sprawdza się z sąsiadem labradorem, bo obydwaj są podobnej wielkości. Zabawa z Niką jest w miarę ok, gdy psy tarzają się po ziemi, podgryzają nawzajem; on leży, ona po nim skacze. Gorzej, gdy ona zaczyna biegać (nie uciekać, bo się go nie boi - raczej zaczepia), on w dwóch krokach ją dogania i od razu ostro uziemia. Ona piszczy i ucieka, tym razem z podkulonym ogonem, więc on jeszcze bardziej nakręca się na gonienie. Wszystko to odbywa się, gdy ona biega luzem, a on jest cały czas na smyczy - nie mam odwagi go spuścić, bo wtedy nie mogłabym jej "uratować", gdy on ją dogoni. Czy można coś zrobić, jakoś wytłumaczyć mu, żeby traktował ją delikatniej, czy trzeba po prostu czekać, aż Nika dorośnie?
  10. straszne słodziaki :)
  11. mam marchewkę, która póki co czeka surowa w lodówce i rozważam, jak ją podać:) ok, zmiksuję surową;)
  12. w jakiej formie najlepiej podać warzywa, które mają być urozmaiceniem suchej karmy? gotowane czy surowe? pokroić, zmiksować, zetrzeć?
  13. ladybird

    Brit junior

    my jakiś czas temu skończyliśmy 15 kg tej karmy (konkretnie large breed). Mój pies to już taki szczeniaczek nie jest - ma 9 miesięcy - ale jednak:) wet powiedział, że karma niezła, witamin nie trzeba dodawać, ale dodatek na stawy - owszem. Z moich obserwacji - karma psu smakowała, jadł bardzo chętnie. Wygląd, sierść - też ok. Ale kupy czasem rzadkie, także śmierdzące bąki. Więc akurat dla mojego psa ta karma nie okazała się idealna, no ale wiadomo - każdy organizm jest inny i inaczej zareaguje. Myślę, że można spróbować;)
  14. jak to jednak każdy pies jest inny :-) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/94447.html"]apaczkrk[/URL] - Twoim psom brit nie wchodzi, a ja po próbach z acaną (która nie pasuje psu zupełnie) wracam do uwielbianego brita :-)
  15. ladybird

    belcando

    Czy ktoś karmił może tą karmą swojego laba? Na ogólnym żywieniowym nie ma za dużo opinii, a te, które są, to pozytywne, dlatego zaczęłam się zastanawiać. No ale zanim spróbuję chciałam zapytać czy jakiś lab już może to jadł i jak wrażenia :cool3:
  16. to chyba miała być własna inwencja polska ;)
  17. ladybird

    Zapalenie

    dziękuję :) przeczytałam już wcześniej wszystko w necie co zdołałam znaleźć na ten temat. Ktoś przechodził przez to ze swoim psem?
  18. ladybird

    Zapalenie

    nie wykonała żadnego badania, tylko obejrzała. Jedna z tych rzeczy, które podawałam, to był ponoć antybiotyk, przy jego podawaniu objawy trochę się rzeczywiście zmniejszyły, ale co z tego, jak po skończonej kuracji wróciły ze zdwojoną siłą:( na pewno w tym tygodniu pojadę do innego.
  19. ladybird

    Zapalenie

    Mam problem z moim psem - ma zapalenie siusiaka, z którego wydobywa się żółta wydzielina (przypominająca ropę). Dino też często sika, zdarza mu się nawet w domu (np. godzinę po spacerze). Problem trwa już długo, gdzieś od dwóch miesięcy. Oczywiście byliśmy u weta - od razu, jak tylko wszystko się pojawiło. Kazała przepłukiwać nadmanganianem potasu - co też robiliśmy. Ponieważ objawy nie zniknęły, znów poszliśmy do weta i dostaliśmy jakieś specyfiki do przepłukiwania i smarowania. Wszystkie lekarstwa już dawno pokończone, a efektów jak nie było tak nie ma :angryy: czy ktoś miał taki problem, takie długotrwałe zapalenie? zamierzam iść w tym tygodniu do innego weta, ale obawiam się, że znowu dostanę jakieś płyny i smarowidła, które nie pomogą :shake: nie wiem co robić :shake:
  20. u niej wszystkie psy jak za dotknięciem różdżki nagle wszystko potrafią:) chciałabym mieć taką różdżkę! :)
  21. Mnie ostatnio na spacerze zaczepił jakiś pan i powiedział, że ładny amstaff (dodam, że mój pies to lab i w dodatku jeszcze szczeniak) i czy się nie boję trzymać takiego psa, bo on słyszał, że są bardzo groźne, a nawet że mogą kogoś zagryźć:)
×
×
  • Create New...