Każda, nawet pojedyncza cegiełka jest na wagę złota:) Uwierzcie!!!!
Zdjęcia owszem są przerażające, ale widok na miejscu jest jeszcze gorszy. Smród straszny, a nim zainterweniowaliśmy ze żwirem zwierzaki brodziły do połowy łapek we własnych odchodach i błocie.... :( Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak cudownie było patrzeć, jak weszły na stabilne , czyste i twarde podłoże i nie wiedziały jak mają po tym chodzić, a po kilku minutach zaczęły się swobodnie kłaść. Widać było, że od dawna nie leżały w tak miłym otoczeniu i że sprawiało im tą fantastyczną radość. Nie wspomnę, że niektóre jak dostały świeże siano do budy, weszły i wyjść już nie chciały....
Teraz jak dostaną jeszcze solidne deski na podłoże, będzie jeszcze lepiej.