Cześć. Z łapką ją dobrze. Osobista lekarka Ramzesa /moja mama/ go wyleczyła. Smarowała łapkę, zawijała żeby było ciepło. Staramy się żeby nie chodził dużo po śniegu. Ale jak on chce iść na podwórko to stanie i przytuli się i nie mamy serca żeby go nie wypuścić. Okropaśnie lubi pilnować domu i szczekać na wszystkich.