Jump to content
Dogomania

nayla76

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

nayla76's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Żeby skonczyc uzywanie pań na temat swinki, to swinka ma juz dom... Nie sadze ze bedzie jej lepiej niz w schronisku, gdzie od pierwszych promieni slonecznych mogla jesc sobie swieza trawe... faktycznie w duzej klatce w ktorej swobodnie moglby mieszkac krolik dzialo jej sie bardzo zle... nawet gdy dostawala spora dawke pieszczot... proponuje w nastepnym watku zlinczowac sprzedawcow swinek, gdyz skoro w schronisku bylo jej tak zle, to w duzo gorszych warunkach w sklepie na pewno jest im lepiej... Czy akwarium w schronisku tez bedzie zabronione i zalecane bedzie szukanie nowego domu dla plywajacych tam rybek??? Wasza paranoja zaczyna osiagac granice absurdu... co do watku Kuby... proponuje poczytac troche na temat socjalizacji psa... Pies o tak wypaczonej psychice jak Kuba, ktory jest przesympatycznym psiakiem nie znajdzie domu na dluzsza mete dopuki odpowiednio nie zsocjalizuje sie z czlowiekiem i nie pozbedzie sie leku przed ludzmi... Czy nie lepiej probowac go socjalizowac z ludzmi ktorych zna, by nabral w ogole zaufania do czlowieka, tak aby fakrycznie trafil do domu w ktorym znajdzie milosc i zrozumienie i kiedy bedzie juz umial oddac tym samym... Jestem przekonana, ze jesli Kuba znajdzie teraz dom to predzej czy pozniej trafi znow do schroniska, bo duzo sympatyczniejsze i mniej problemowe psiaki do niego wracaly... i to na pewno nie pozmoze mu wyjsc z traumy, ktora odczuwa do tej pory Pani Jolu, glowa do gory... Ma pani po swojej stronie ludzi, ktorzy widza jak wiele zrobila pani dla tych zwierzat... to tylko 2 niedowartosciowane wolontariuszki... cala reszta jest razem z pania... a jak pani wie jest nas sporo... A do pani brazowej... moze warto pojechac do Elblaga, poznac osobe i zobaczyc jak wyglada praca w schronisku i nie wydawac osodow na temat kogos kogo w ogole sie nie zna...
  2. [quote name='Charly']Droga Pani- schronisko i zwierzęta to szeroki temat i osoba postronna nie jest w stanie ocenić tematu.... [/quote] Owszem jestem swiadoma ile p. Ewa zrobila dla schroniska i ile zrobila dla kotow... takze pani... przyklad chocby Koma... jestem tez swiadoma, ze takie psy nielatwo znajduja dom... i tym bardziej dziwi mnie obecna postawa i wojna nie wiadomo o co... Dlatego wlasnie probuje paniom uswiadomic, ze takie wzajemne naskakiwanie na siebie i zarzucanie sobie kto ile zrobil a ile nie zrobil jest po prostu bezsensu i prowadzi do tego, że traca na tym tylko zwierzeta... Nie sprzyja to ani pozyskaniu nowych rak do pracy, ani milej atmosferze... Chyba, ze wlasnie chodzi o licytacje i ranking na najbardziej uznanego wolontariusza... Mysle, ze gdyby cala energia, ktora jest w tej chwili marnowana na nienormalne dyskusje byla spozytkowana wlaciwie moglybyscie sie pochwalic niezlymi rezultatami.... Swoja droga nie wiem jakiego pani ma informatora, ale w schronisku bywam naprawde okazjonalnie i niemozliwym jest aby pani mnie tam dzis widziala... nie bede wiecej z paniami dyskutowac, bo jak widze niewiele to wnosi... prosilabym jednak zanim rozpetacie kolejna afere o zastanowienie sie czy pewnych problemow niemozna rozwiazywac w inny sposob...
  3. Najwyraznie czytac pani nie potrafi, bo akurat post odnosnie grozenia nie pani sie tyczyl... Ale coz... przeinaczanie odpowiedzi to pani specjalnosc... jesli kts uwaznie czyta to wiele wyczyta z pani postow... Pozdrawiam i juz wiecej nie bede z pania dyskutowac bo to do niczego nie prowadzi. Co mialam do powiedzenia to powiedzialam.... A teraz to juz sobie bede tylko czytala i reagowala jesli uznam to za konieczne....
  4. Tak jak wspomnialam... nie jestem ZADNA ze stron... o prostu widze i slysze co sie dzieje i powiem pani jedynie tyle, ze te dziewczyny znajda obroncow... ja bede jedym z nich, bo jak wspomnialam one w schronisku sa i ROBIA wiele dobrego dla zwierzat, a pani? kiedy pani byla w schronisku i zrobila cokolwiek? moze zamiast tracic energie na wymyslanie do czego mozna sie jeszcze przyczepic warto sie zastanowic czemu to sluzy... bo wywolac burze w szklance wody moze kazdy... I na tym zakoncze dyskusje z pania.
  5. [quote name='basia0607']Skończe ten spór bo to jest niepotrzebne nam wszystkim a w zupelności zwierzetom. Powiem jedno, tego szczeniaka widzialam !!! Było tak jak opisuje, resztę dopowiem jak się spotkamy. Dziewczyny bezprzecznie robicie wiele ale dużo jeszcze przed Wami. Zaraz jadę sprawdzić dom Florka i trzymajcie kciuki aby bylo dobrze ! Rybciu , musisz trochę obciąć pazurki bo może ktos Ci je przyciąć.[/quote] Chyba na zdjeciu pani Basiu pani widziala tego szczeniaka... Swoja droga... Moze pani nie jest do konca swiadoma, ze grozenie komus jest karalne... na to sa paragrafy i moze warto te mlode dziewyczyny w tym uswiadomic, bo jak na razie zebralo sie grono pseudodoroslych pań, kotrym sie wydaje, ze pozjadaly wszystkie rozumy...nawet jesli te mlode dziewczyny nie zawsze robia tak jak powinny, to powinnyscie raczej je ukierunkowac a nie blotem obrzucac... w koncu to panie sa dorosle i macie troche wiecej (przynajmniej tak mogloby sie wydawac) madrosci zyciowej... Czy ktoras z Was pomyslala czy na dobre wyjdzie zwierzetom jesli te dziewczyny kiedys stwierdza, ze maja juz dosc tej waszej nagonki i dla swietego spokoju zrezygnuja... To pomyslcie czy faktycznie o dobro zwierzat Wam chodzi, bo ja mysle ze o cos zupelnie innego...
  6. [quote name='kordonia']Ale my tu gadu gadu,a zapomniałyście napisac, ze dzięki mojejmu ogłoszeniu o wolontariacie zgłosiło sie już kilka nowych osób :) Jak wspaniale. Zawsze to nowy zapał, nowe siły, czyste świeże umysły :)[/quote] faktycznie... i nowe umysly, ktorymi co niektorzy beda mogli manipulowac,bo te,ktore nie daly sie zmanipulowac to sie zwyczajnie im grozi... Nie rozumiem ludzi, ktorzy dzialajac pod pretekstem dobra dla zwierzat probuja wypromowac wlasna osobe.... obserwuje ta dyskusje z zewnatrz, nie bedac ani jedna ani druga strona, zagladam jedynie czasami do schroniska zeby pomoc w tym czy czyms innym... i tak sie sklada, ze pani to juz dawno w schronisku nie widzialam, ale wypowiadac sie i oskarzac innych o nierobstwo pani potrafi... Kto jak kto, ale akurat Rybcia i Dorotka sa tam zawsze i wiele robia dla zwierzat... No coz... ale znam to ze swojej pracy, jak ktos jest sfrustrowany wlasnym zyciem to probuje manipulowac zyciem innych i napsuc im troche krwi... prosze na przyszlosc sie zastanowic czy chodzi pani tak naprawde o dobro zwierzat, bo na razie to pani dzialania doprowadzily do tego ze atmosfera zrobila sie "niesmaczna" a to na pewno nie sprzyja zjednaniu nowych wolontariuszy.... an ktorych rzekomo pani zalezy
×
×
  • Create New...