Jump to content
Dogomania

Ulson

Members
  • Posts

    59
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulson

  1. Tu jest ten text do wystawienia na allegro, możesz go trochę przerobić: Dorosły, bezdomny pies, przygarnięty z ulicy poszukuje właściciela. Mógł być bity lub potrącony przez samochód. Został umyty, wyczesany, dostaje jedzenie i powoli nabiera sił. Bierze również antybiotyk który przepisał mu weterynarz. Jest piękny, ma jasną, beżową sierść i czarny pysk. Mordka jest charakterystyczna dla owczarka, wzrostem sięga do kolan. Znaczna część jego utrzymania zostanie sfinansowana. Zainteresowanych proszę o kontakt, chętnie udzielę więcej informacji.
  2. No dobrze, ale gdyby nawet to mamy dopiero 210 zł, to nie wystarczy na zbyt długie przetrzymanie pieska w hotelu. Jeśli nikt by się nie znalazł, to najwyżej wezmę go, ale tylko na pare dni, bo już 4 lipca wyjeżdzam. Dobra, mamy wtorek, do piątku nie wiele, co konkretnie powinnam zrobić?
  3. Ps: Wystawiłby ktoś Zumiego na allegro?
  4. Nie mam pojęcia, ale nie wydaje mi się, żeby więcej jak 30kg. Strasznie daleko te wszystkie hotele. W ogóle ja już nie wiem, co robić. Mam raptem 3-4 dni, z dowozem do hotelu też mogę mieć problem, bo zapomniałam, że mama teraz jeździ na kursy i jej nie ma od 7 do 17:00. A we wrześniu wyjeżdza za granicę, więc raczej gdyby został u mnie Zumi, nie dostanie odpowiedniej opieki, bo mnie też nie będzie cały dzień w domu, ze względu na to, że będe dojeżdzała do liceum. Ehh, nie mam już pomysłów żadnych. Nawet jesli go damy do hotelu to co dalej? Przeciez nie damy rady go tam cały czas trzymać. Chcałabym się nim dłużej opiekować, ale oprócz tego, ze wraca babcia, zbliża się koniec roku, w tym i tamtym tygodniu wogole nie chodziłam do szkoły, żeby siedzieć z psem. Mam zagrożenia i mnóstwo nauki na którą nawet nie mam czasu. Błagam, rzucajcie jeszcze jakieś pomysły. :-(
  5. Tutaj daje jeszcze zdjęcia Zumisia z 2 ostatnich dni (: 1) [url=http://img46.imageshack.us/my.php?image=053009143007.jpg]ImageShack - Image Hosting :: 053009143007.jpg[/url] 2) [url=http://img46.imageshack.us/my.php?image=053109173305.jpg]ImageShack - Image Hosting :: 053109173305.jpg[/url] 3) [url=http://img190.imageshack.us/my.php?image=053009153902.jpg]ImageShack - Image Hosting :: 053009153902.jpg[/url] 4) [url=http://img190.imageshack.us/my.php?image=053009153800.jpg]ImageShack - Image Hosting :: 053009153800.jpg[/url]
  6. Moją mamę spróbuję przekonać jeszcze w ostatnich dniach, może wtedy zmięknie. Narazie jest średnio na ten pomysł nastawiona. Nie chcę zdrażyć, bo jak ją znam to się wkurzy i nic z tego nie wyjdzie. Także zobaczymy, co z tym panem będzie, ja też coś spróbuję zdziałać względem mamy - a jak nie, no to ten hotel, tylko nie wiem, co potem..
  7. Dziękuje, tylko z tym hotelem - trzeba załatwiać z wyprzedzeniem? Nie chce na razie nic rezerwować, chcę zobaczyć co z tym panem, który chciał go wziąć. Poza tym co do dojazdu, jeszcze nic nie załatwiałam. Musialabym poprosć mamę, zeby pożyczyła auta i zatankowała Paliwo. Do Wieliczki mam jakieś 2- 2,5 h. Więc wcale nie tak blisko. Nie wiem, ile wyjdzie za paliwo. Jestem w trudnej sytuacji finansowej, dlatego też mimo iż obydwie z mamą kochamy zwierzeta nie możemy wziąć żadnego na utrzymanie. :-( Hm, a czy gdybym komuś podesłala zdjęcia pieska to wystawiłby go na allegro?
  8. W końcu udało mi się tutaj zalogować. Nie wiem od czego zacząć, może nie będe pisała wszystkiego od początku. Sprawy mają się tak, że mam 16 lat i przygarnęłam pół żywego Zumiego z ulicy. Mieszkam w bloku, osoby które zainteresowały się wraz ze mna jego losem mają już zwierzęta. Moja kuzynka mieszkała nieopodal, więc spadłam na pomysł, żeby zrobić mu tymczasowe legowisko w szopce. No i tak oto mamy go już od poniedziałku, jak dobrze pamiętam. Jednak pies znalazł się tam tylko dlatego, że nasza babcia jest w sanatorium, bo w przeciwnym razie w życiu nie zgodziłaby się, żeby mieć drugiego psa. Babcia wraca już zaniedługo, także mogę go przetrzymać GÓRA do piątku. Piesek był faktycznie w opłakanym stanie, jednak nie oszczędzamy jego żołądka, cały czas dajemu mu jedzonko, wcina - tylko się kurzy. Byłam z nim u weterynarza wraz z młodsza koleżanką i panią ze sklepiku szkolnego, która też ejst wegetarianką i postanowiła nas wesprzeć. Zapłaciła za lekarstwa które dostał piesek, czyli antybiotyki. Lekarstwa starczy do wtorku. Potrzebne sa jeszcze szczepienia, jednak narazie nie mamy na to funduszy. Nie pisałabym o Zumi, gdyby nie tragizm sytuacji. Najgorsze jest, że goni mnie czas, i naprawdę nie wiem, co dalej robić. Dużo jest ludzi chętnych do pomocy, jednak do tej pory zgłosiła się tylko jedna osoba, która chciałaby go przygarnąc, w dodatku nie wiem, czy na 100%. Zumi jest juz radosny, odwazniejszy. Przestaje sie bać, cieszy się na mój widok, chętnie się tuli, biega po ogrodzie i bez sprzeciwu prowadzi się na smyczy. Ludzie zaczepiają mnie na ulicy, i mówią, że mam pięknego psa. Bo on naprawdę jest piękny. Nie wybaczę sobie, jeśli nikt go nie przygarnie i będzie musiał znów wylądowac gdzieś na pastwę losu. Dziękuje wam za pomoc, mam nadzieję, że znajdzie się jeszcze wiele osób, które pójdą w wasze ślady. PS: Zumi był też już umyty i wyczesany a także pozbawiony kleszczy. PS2: ZUMIŚ TO FAJNY MIŚ!! :multi:
×
×
  • Create New...