Ulson
Members-
Posts
59 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulson
-
JA PODZIWIAM, JA PODZIWIAM! < 333 On wygląda cudownie! Kochany pieseczek :loveu: Popłakałam się z mamą, jak zobaczyłyśmy te zdjęcia. Widać, że jest strasznie szczęśliwy. :multi:
-
Kurczę, no i dobrze by było, żeby deklaracje w końcu dotarły na konto Ninki. Martwie się, że nam zabraknie na hotel.
-
Przelałam 20zł, doszło? (:
-
Ninko, czy mogłabyś tutaj napisać rachunek? Żebym wiedziała, jak ze wszystkim stoimy, kto wpłacił, kto jeszcze nie, kto jednorazowo i kto miesięcznie. (: da radę? Ja jutro wysyłam kwotę. PS: TE ZDJĘCIA ZUMIŚKA NA ALLEGRO SĄ NIESAMOWIETE!!!!!!!! :iloveyou:
-
Zumiś, chłopie, ale za za toba tęsknie. :roll: Za niedługo znajdziemy ci domek, to jak obiecałam < 3 Ps; uzbierałam trochę pieniążków dla psinki (:
-
Może zrobię jakąś zbiórkę w szkole? hmm. (:
-
Kurczę, to zdjęcie jest piękne! Ale jestem szczęśliwa :multi::lilangel: Zumiś mój kochany < 3 Łii, ja już uzbierałam 20zł, nie wiele póki co, myślę że za pare dni będe miała ok 50zł (:
-
Ojeej! Jak zobaczyłam to zdjęcie, to momentalnie się popłakałam. Kochany Zumik. Wiosna, pisz tutaj czasem jak mały się sprawuję. (: Dobrze, że wszystko się udało. :*
-
Gosiunia, fajnie by było, gdybyś dzisiaj do niego wpadła :) Byłabym spokojna o niego, chociaż Wiosna pewnie i tak zadzwoni. :) Ale jakby coś, to jestem pod telefonem :*
-
Wiosenka gadała z moją mamą i myśle że to co obydwie powiedziałyście jest zupełną prawdą. Ludzie są podli, podli i jeszcze raz podli. A my - robimy to co kochamy.
-
Zuminek już bezpiecznie podróżuje. Jedynie moja radość z jego szczęścia została zgnieciona i obniżona do poziomu zerowego. Zaraz po oddaniu psa spotakałam na ulicy 'przyjaciółki'. I momentalnie zostałam zgnojona, za to co zrobiłam. Cała 5 stwierdziła, że oddałam go w złe miejsce, że mnie tam nie było, że jak sie skończą pieniądze, to go wyrzucą na ulicę, wyśmiały mnie w okrutnie wredny sposób i zbeształy. Ale teraz tak jest, że jak ktoś jest dobry, to podcinają mu skrzydła. Nie martwię się o Zumisia, bo wiem, że jest w dobrych rękach, wiem, że jest bezpieczny i szczęśliwy. Boli mnie jedynie to, jak potraktowały mnie koleżanki. Przez cały ten czas nie dostałam od nich słowa otuchy, ani razu nie pochwaliły tego, ile serca włożyłam w bezdomnego psa. To co robiłam, uważały za absurdalne, a teraz, nie rusząc palcem w kierunku jego sprawy, zrobiły wszystko aby i mi odebrać z tego jakąkolwiek radość, stąd zamiast wrócić do domu z uśmiechem na twarzy, wróciłam z płaczem i nie mogę przestać. Może to głupie, ale naprawdę kocham zwierzęta bardziej od ludzi. Nie chcę z wami zrywać kontaktu, piszcie tutaj co jakiś czas, wspierajcie mnie chociaż wy, zrobimy elegancki przelew, ja też zacznę zbierać pieniążki dla Zumka. No i wogólę dziękuje, bo gdyby nie wy, to pewnie on dalejby błąkał się po ulicy, a ja miałabym dożywotniego doła, że nie byłam w stanie nic zrobić w jego sprawie. Dziękuję!
-
Rano tak o 10:00 przedzwonię do Wiosny. Mam nadzieję, że wszystko się uda. Gdy się coś okażę, wszystko tu napiszę. A tym czasem idę spać, bo jestem wykończona po Komersie, z rana musze lecieć po psinkę.
-
Może jutro też uda mi się coś nazbierać (: Myślę, że z 30-40 zł napewno.
-
Póki co jest super (: Jutro Zumi wyląduje w hoteliku u Wiosenki.
-
WIOSENKO! Napisz do mnie, to ustalimy godzinę odbioru pieska. (:
-
UWAGAAAAAAAA! ŻEBY NIE BYŁO NIEDOMÓWIEŃ, jeszcze nie zadecydowałam, ustalam pewne fakty co do obydwóch miejsc, ale przyznam szczerze, ze bardziej pasuje mi KTOZ, ponieważ jest w Krakowie, w którym przebywam dużo częsciej niż na opolszczyźnie..
-
Tylko przeraża mnie to, ze Zumi bedzie tak daleko. :-( No ale nic, to dla jego dobra.
-
Hm, myślę, że zdecyduje się jednak na zabranie Zumiego do wiosny :)
-
Hm, już sama nie wiem. Bardziej byłabym za propozycją ICK, ponieważ można zapłacić wtedy, gdy uzbieramy już pewną sumę. DO tego czasu wszyscy przelaliby pieniązki, an jedno kąto i już. Odnoscie do 'wiosny' - nie jestem w stanie jutro zapłacić z góry za nocleg Zumiego, za przejazd też nie. Mama jest przed wypłatą, ja- przed kieszonkowym. Chyba, że nie będą się ciepać o pieniądze i będzie można je dosłać w późniejszym terminie, gdy już uzbieramy. Jedynie o to mi chodzi. Bo wierzę, ze w obydwóch miejscach dobrze się zajmą pieskiem, no i KTOZ jest w Krakowie, a ten drugi hotel?
-
Właśnie nie mogę go wstawić, nie wiem czemu. Jeszcze spróbuję. Ja porobię jeszcze ogłoszenia w mieście.
-
Nie mam pojęcia, może znajdzie się ktoś na dogo jeszcze? Jesteście tutaj dłużej ode mnie, może kogoś znajomego poprosicie o pomoc?
-
Aha i co do pieniążków, to wśród znajomych uda mi się uzbierać z 20zł, ja też postaram się coś dorzucić. Może do 250zł dobijemy.
-
NIE, NIE, NIE. Ja pisałam do tego schroniska o tym, czy by go nie przyjęli. Powiedzieli, że go ogłoszą. Mieli go dać do działu 'adopcja' a nie 'zaginione'. Bez sensu.
-
Chciałabym, ale jeszcze nie wiem czy mogę, muszę pogadać z mamą. Kurczaki, tylko boje się, że sie przyzwyczai.
-
Aha, i proponowałabym wstawić te zdjęcia, które dałam w linkach wczoraj i ostatnie z Pierwszego postu. Da się zrobić?