kasia_d
Members-
Posts
53 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kasia_d
-
Troche zdjęć jest, sterylki nie ma, bo jak matka pojechała na wywiad do weta to powiedział, że suka bedzie potem wymagała dużej opieki. Że będzie przez długi czas leżeć i krwawić. A nikt z nas nie może już siedzieć na wsi. Dziadek sam nie podoła. Suka ma tylko zastrzyk hormonalny. Ogłoszenia ogłoszeniami, ale teraz nawet jak ktoś będzie chciał ją obejrzeć na żywo, to nie będzie jak, bo nie mogę dać numeru sąsiadki z wioski, żeby pokazywała psa w cudzym ogrodzie (nie mówiąc o tym, że ona nie ma na to najmniejszej ochoty)...
-
Słuchajcie, u mnie nastąpiła krytyczna sytuacja. Dziadek musi jechać do szpitala, ja siedze w domu wstrząsana anginą, rodzina pojechała po staruszka. Myślałam, że najgorszym rozwiązaniem będzie oddanie suni do schroniska, jednak żadne schronisko z okolic nie chce jej przyjąć. Jedyne jakie daje taką możliwość żąda 800 zł wpłaty za nią. Wszystkie zasłaniają się finansowym uzależnieniem od gminy. Tam też pojechał mój ojciec ale gmina się wypięła. Wszyscy mają wrócić w niedzielę. Psina zostanie sama. Na tygodniowe dokarmianie zgodziła się sąsiadka, ale nie dłużej. Powiedziała też całkiem spokojnie, że może wypuścić za nas psa na ulicę. Boże, co robić?!
-
Hotelik może by przeszedł gdyby Kora była mniejszym psem i mniej by obciążyła, nawet płatny DT. A u nas sytuacja coraz cięższa, musimy izolować od siebie psiaki na wieczór, bo nawet w kagańcach rzucają się na siebie. Starszy zakochany przyszedł nawet pod pokój w którym jestem zamknięta z młodzieniaszkiem i obsikał wejście... Boję się, że sytuacja się może nie zmienić nawet jak suka zniknie, bo niestety Kleks (młodszy) zachowuje urazę na bardzo długo, a na zimę dziadek przeprowadza się ze swoim pieszczochem do naszego domu... Nie wyobrażam sobie ich awantur w mieszkaniu... Macie może jakiś sposób na pogodzenie ich? Bo zostawić ich samych sobie żeby 'ustalili hierarchię' po prostu nie dam rady. :placz:
-
Bardzo się cieszę, że Nutce się ułożyło. :) Ja natomiast mam straszną biedę... Zajechałam na wioskę, a tu wielka miłość... Mój starszy psiak zakochał się w mateczce naszych suniek. Na początku lipca dostała zastrzyk hormonalny, więc rodzinki nie będzie, ale nie dość, że on przesiaduje u niej w budzie całą dobę to jeszcze gryzie mojego drugiego malca (terierka) gdy tenże podchodzi. Atmosfera jest bardzo napięta, trwa od jakiegoś czasu i jest już ciężko. W następną niedzielę wszyscy poza dziadkiem musimy jechać do warszawy i obawiamy się, że on nie da sobie rady (fizyczne i psychiczne zmęczenie) i może się to źle skończyć zarówno dla niego jak i nieposkromionego terierka. Bardziej negatywnie nastawiona część rodziny i złośliwi sąsiedzi (którzy twierdzą, że suka śmierdzi, a ja nic nie czuje. Ma czysto, jest czysta i wykąpana...) coraz intensywniej mówią o oddaniu jej do schroniska, a mi zaczyna brakować argumentów... Poraźdźcie co zrobić, bo już sama nie wiem. :placz:
-
O rety, ale one duże już są... I przepiękna leśna droga Halbinko, śliczne miejsce. Z suńkami różnie może być bo ojciec był porządnym wilczurem, ale matka z tej rasy ma zdecydowanie mniej. Jednakże, ona do średnich psów nie należy. Mogę przysłać wam w przyszłym tygodniu jej rozmiary w cm żeby była większa jasność.
-
No, maleństwa u Ninki, wszystko w porządku. Demolka okazała się bardziej nieśmiała od strachliwej na początku Cykorii ale obie przywiązały się już do tymczasowej właścicielki i towarzyszą jej nieustannie. Ponadto dość dobrze dogadały się też z tamtejszymi zwierzęcymi domownikami.;) Cieszę się bardzo. A teraz koniecznie zbiórka funduszy!
-
No... ostatnie dwie przejęła Pati i zawiezie je jutro do Niny... Za transport wyłożyłam zaskórniaki, do końca miesiąca jem po studencku :D W mojej mocy zostały do zrobienia ogłoszenia i zajęcie się sterylką mamuśki... Jak wyjeżdżałam z maluszkami (już nie takimi małymi ;)) były straszne płaczki, dziadka i siostry, którzy bardzo się do nich przywiązali. Mnie pękało serce jak widziałam jak przerażone są, gdy je oddawałam... ;( Ale cieszę się, że zostały uratowane. Ninko - panienki mają robaki.
-
Trapi mnie to ogłoszenie. Posłałam znajomym, by stwierdzili czy wszystko widać i twierdzą, że widać. Dziewczyny, możecie powiedzieć, czy się ładuje wam taka: [IMG]http://img171.imageshack.us/img171/9918/halbinki.jpg[/IMG] grafika? Jeśli nie, trudno, przepiszę wszystko od nowa, ale to jest dla mnie naprawdę zadziwiające. Jeśli tak, to zastanawia mnie czemu Halbince się nie pojawiło? Jeśli jej nie, to i innym oglądającym też mogło się nie pojawić...