-
Posts
486 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by jurosia
-
Bernardynka Beki po operacji szuka DS i funduszy . MA DOM
jurosia replied to Ania z Bytomia's topic in Już w nowym domu
domek, który się wcale nie przestraszył :eviltong: oczekuje na wieści od Was i Waszą decyzję -
Bernardynka Beki po operacji szuka DS i funduszy . MA DOM
jurosia replied to Ania z Bytomia's topic in Już w nowym domu
znikam na godzinkę na spacerek :painting: Teraz jescze to koszmar ; drugie piętro bez windy, potem trzeba przejść strzeżone osiedle gdzie pies nie ma prawa ukucnąć nawet bo:mad: potem same betonowe trotuarki i dopiero trawniki -
Bernardynka Beki po operacji szuka DS i funduszy . MA DOM
jurosia replied to Ania z Bytomia's topic in Już w nowym domu
właśnie z TZ oglądamy jej zdjęcia i :loveu: już patrzymy na nią jak na naszą i mamy taki plan żeby przez te 2 miesiące pokrywać w połowie jej koszty utrzymania (w ramach rezerwacji, tzn, żeby nikt nam jej nie sprzątnął do tego czasu) , co Wy na to ? ;) -
Bernardynka Beki po operacji szuka DS i funduszy . MA DOM
jurosia replied to Ania z Bytomia's topic in Już w nowym domu
:multi: o jej tak się bałam że odpadniemy w przedbiegach jeżeli uważacie że mamy szansę na bycie rodzinką dla Bekusi to proszę podajcie nam w przybliżeniu jakie są jej miesięczne koszty utrzymania uwzględniając jej potrzeby weterynaryjne -
Bernardynka Beki po operacji szuka DS i funduszy . MA DOM
jurosia replied to Ania z Bytomia's topic in Już w nowym domu
nie było moją intencją rozśmieszyć nikogo do łez, no ale cóż :shake:... -
Bernardynka Beki po operacji szuka DS i funduszy . MA DOM
jurosia replied to Ania z Bytomia's topic in Już w nowym domu
Wiam :lol: trafiłam tu przekierowana ;) przez justynę 85, z innego wątku. Jestem tą osobą, która rozgląda się za dużą sunią. Może w skrócie o mnie, żebyście cioteczki zdecydowały czy nadaję się na kandydata na pańcię dla Beki. Mam 2 pieski mieszańce w stylu makaronojamnik, sunia ( 3 lata) znajdka po sterylce, łagodna i jej rozbrykany, rozbestwiony przeze mnie synuś (1,5 r.) wiecznie niedobawiony i niedorzucany piłeczką szczenior :evil_lol:. W domu nie ma kotów, dzieci i tym podobnych stworzeń. Miał być młody mieszaniec onka (zabrany przez nas z wiejskiego łańcucha), ale mój psi bachor go nie przyjął (oba chłopaki nie są kastrowane)....i tak trafiłam na dogomanię. Onka - Borysa umieściliśmy w hotelu u Murki ( już ma nowy dom:multi:) i doszliśmy do wniosku, że jak trzeci pies, to tylko sunia. Z naszej strony adopcja byłaby możliwa za ok. 2 miesiące. Przenosimy się wtedy za Warszawę do domku z ogródkiem. Ogródek mały tylko 450 m, ale nasze serca są chyba pojemniesze i z radością przyjęlibyśmy trzeciego psa. Dodam jeszcze że nigdy nie miałam bernardyna , zawsze same nierasowe ale kochane popaprańce. -
Wiem, wiem :evil_lol: jak to jest, ja sama stworzyłam potwora :diabloti: wychowałam Bryśka od oseska ( łącznie z karmieniem strzykawką i masowaniem brzuszka). Teraz gówniarz (1,5 roku) jest w stanie wyczaić wszysktie moje nastroje i doskonale orientuje się, że nie potafię się na niego wściekać. A z jego mamusi nie gorsze ziółko. :diabloti: Jak ją pierwszy raz zobaczyłam to malutki 2 miesięczny kociak odganiał ją od jedzenia, na które próbowałam ją zwabić. Ale już po roku na wakacjach, ugryzła (lekko ;)) gospodarza u którego byliśmy na kwaterze jak chciał wejść do naszego pokoju. A my :oops: no cóż dumni byliśmy, że tak się odstresowało maleństwo. justyna a czy z tą bernardynką to aktualne :lol:
-
Po negocjacjach z mężem ;) mam taką opcję dla suni; opłacamy karmę, weta, sczepienia, robaki, frontline, a po 2 miesiącach przyjmujemy ją do siebie już po sterylce. Jedna z cioteczek zulugula pisała wcześniej że mogłaby ją do nas dostarczyć. Tylko błagamy:modla::modla::modla: pomóżmy biednej wystraszonej Łatce:placz:
-
Tzn. ja też myślałam o tym żeby jak najprędzej poszła ze schronu do dt ( na co będę się dokładać), bo 2 miesiące to zbyt długo, a potem jeśli nie będzie przez ten czas propozycji adopcji to w drugiej kolejności my przepraszam jeśli :oops: zagmatwałam swoje wcześniejsze wywody, ale dopiero raczkuję ty między Wami ;)
-
za dwa miesiące przeprowadzamy się do domku z ogródkiem :lol: może mogłaby dołączyć do mojego stadka; mała sunia po sterylce + jej synek Bryś. Teraz mieszkamy w małym mieszkaniu i mieliśmy już jeden falstart :-( Bryś nie przyjął Borysa onka (oba chłopaki nie kastrowane), którego opłacamy w hoteliku u Murki, ale onek jutro jedzie do ds to byłaby kasa na dt suni).Tzn. chcemy jej pomóc tak czy inaczej, bo jak wcześniej znajdzie dom to też będzie ok;)