Przybyłam do Misia :cool1: (ja czyli ta wariatka co jak opętana śle meile, że nie mogła zarejestrować się na forum). Jak widać przy odrobinie czarów wszystko jest możliwe :cool3:.
No to tak, po pierwsze obpytam znajomych. Może ktoś zna kogoś kto zna kogoś kto zna i tak dalej... kogoś odpowiedzialnego kto chciałby Misia do siebie wziąć. Jak na razie nikt chętny się nie napatoczył, ale nigdy nic nie wiadomo.