Oj Kobitki ...piękne słowa piszecie ale ja nie mam dobrych wieści :) U Jędrusia byli dziś Państwo z Warszawy zapoznać się z nim ... Jędruś był tak przerażony że zmienił się dosłownie w psa z pierwszego dnia jego w Białogonkowie :( żeby mógł to wlazłby pod podłogę ze strachu , co więcej , ze strachu zrobił siusiu pod siebie :( Państwo niestety nie mają tak dużego doświadczenia z psami żeby mogli zmierzyć się ze strachami Jędrusia :( Szkoda , bo przesympatyczni ludzie . Nie mam pomysłu co zrobić żeby Jędrek tak nie bał się ludzi :( Do Kielc nie mogę go brać ze sobą :( Mam sunię po operacji nogi i dwie maleńkie staruszki które na widok takiego olbrzyma dostałyby zawału :(