Jump to content
Dogomania

Alla Chrzanowska

Members
  • Posts

    56213
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    38

Everything posted by Alla Chrzanowska

  1. Małgoś serdecznie Ci dziękuję za zdjęcia i za to, że wiesz, jak podejść do zagubionego, zestresowanego doga! Jestem dumna nie tylko z Vipo, ale i z całej podlaskiej dożej ekipy!
  2. Zapraszam po biżutki: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/249007-Bi%C5%BCuteria-ponad-120-sztuk-na-SDA-04-12?p=21585193#post21585193[/url]
  3. [quote name='Aimez_moi']Allu ......:) On jest przepiekny.....:) po prostu cudny dostojny dogus.....:):)[/QUOTE] Oj tak, on jest przepiękny i... taki słodki błękitny Niezapominajek:)
  4. [quote name='arnold']Znów się melduje nacieszyć oczy chłopkiem.[/QUOTE] I my z Vipo cieszymy się z odwiedzin:) No to kilka nowych zdjęć. Vipo wczoraj i dziś nawiązywał nowe znajomości, głównie damskie. Najpierw zapewnił ciocie, że ich nie zje:) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images51.fotosik.pl/164/679ec095209499b2.jpg[/IMG][/URL] Potem usłyszał, że jest piękny, więc domagał się głaskania: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images55.fotosik.pl/165/0be3d387506cb1cd.jpg[/IMG][/URL] Kiedy już został wygłaskany przez trzy ciocie, spojrzał na Małgosię, która robiła zdjęcia z pytaniem "Kiedy zostwisz tego pstrykacza i zajmiesz się tym, co trzeba, czyli mną: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images55.fotosik.pl/165/d100c92567dd7d9e.jpg[/IMG][/URL] Jedna z cioć przypadła mu wyjątkowo do gustu: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images53.fotosik.pl/165/4503f1c962aecf6a.jpg[/IMG][/URL] Nawet został z nią na chwilę sam: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images53.fotosik.pl/165/444694ede510ce61.jpg[/IMG][/URL]
  5. [quote name='wilczy zew']Sprawdzaliście jego reakcję na inne psy? Zazdraszczam tej mistrzowskiej organizacji czasu :cool1:[/QUOTE] Nie, jeszcze nie sprawdzaliśmy. Vipo jest u mnie od czwartku rano, a więc zaledwie 4 doby. W tym przez początkowe, 1,5-ej walka szła o to, by zaczął jeść. Natomiast na spacerze szczekającymi zza płotu burkami specjalnie się nie ekscytuje.
  6. [quote name='tu_ania_tu']Allu, nie masz prawa wątpić, ze warunki masz świetne. Wiadomo, ze najcudowniej gdy tymczasowicz jest w domu ale takich tymczasów dla dogów prawie że nie ma. Twój jest zaraz za takimi domowymi (których prawie że nie ma). Ja mam tylko cały czas nadzieję, ze nie zajeździci się z Andrzejem, bo tyle czasu ile poświęcacie Vipkowi to pewnie nikt mu nie poświęcał[/QUOTE] Aniu! My mu czasu w ogóle nie poświęcamy, my z nim spędzamy nasz wolny czas, bo sprawia nam to przyjemność. Dbamy tylko o to, by nasze psy na tym nie ucierpiały, a że jestem (nieskromnie, ale to fakt) mistrzynią w organizacji czasu, nie ma problemu! Od jutra zresztą będzie prościej, bo o 14.30 kończę kurs, to w ogóle będzie luksus czasowy!
  7. [quote name='tu_ania_tu']i Alla czasem śmie twierdzić, że ona się nie nadaje[/QUOTE] Aniu! Wątpliwości miewa każdy. Nie jestem behawiorystą. Wyznaję niepopularne poglądy jeśli chodzi o prowadzenie psów: 1. Nie rób psu tego, czego nie chcesz, by tobie robiono 2. Bądź cierpliwy 3. Bądź mądrzejszy od psa 4. Kochaj, kochaj i jeszcze raz kochaj. Jeśli nie kochasz psa, to po co ci on A przede wszystkim nie jestem pewna, czy warunki, w jakich mieszkają moi tymczasowicze, są odpowiednie pod względem tzw. standardu
  8. [quote name='wilczy zew']To temu dzieciakowi należałoby przetrzepać spodnie :mad:[/QUOTE] Chyba nie trzeba. To będzie "chleb oddany", kiedyś ten dzieciak zrobi to samo rodzicom, co oni zrobili temu psu... [quote name='Aimez_moi']Alla ja takze nieproszona sie przyczlapalam...... alez masz cudo u siebie.....:):) Tylko......jak TY Go oddasz?[/QUOTE] Witaj! Cieszę się z Twoich odwiedzin. Każdy, kto zagląda do nas jest bardzo mile widziany!!! Oddam go z wielką radością, jeśli będzie to "TEN" dom, bo nie jest to pies, który powinien żyć w boksie. I jestem przekonana, że jeśli mądrze poprowadzę Vipo, to zmiana domu tymczasowego na stały nie będzie dla niego traumą. Dlatego już od wczoraj poznaje nowych ludzi i przekonuje się, że nie tylko ja go kocham:) Oddam go tak jak oddałam Borysa - z miłoscią i wiarą, że będzie mu tylko lepiej. Vipo zasługuje na to, żeby leżeć na tapczanie trzymając głowę na kolanach ukochanej Pani. Ja jestm tylko jego ciotką, on musi znaleźć swoją własną "mami". [quote name='tu_ania_tu']Allu a co mu dajesz do jedzenia? Moze mu nie słuzy[/QUOTE] Aniu! Wczoraj dawałam mu to, co on chciał jeść. Po 2 dniach głodówki pozwoliłam mu wybierać. Dziś jadł surowe mięso wołowe, suchą karmę, którą przywiózł właściciel i gotowany ryż z marchewką i podrobami drobiowymi. Liczymy, że to ostatnie unormuje kupy
  9. [quote name='arnold']Sorki, że nie proszony tu zaglądam ale piesio jest tak piękny, że nie mogłem się oprzeć. Opiekunka widać, że daje swoje całe serce dla Niego. :)[/QUOTE] Miło mi i cieszę się, że zajrzałeś do Vipunia:) Dziś urządziłam Vipowi tzw. ekstrim. Uznałam, że pies jest bystry i nie ma co czekać na lepsze czasy - na spacerku czekało na niego na podwórku 4 kobitki w różnym wieku. Chłopak się skonsternował, nigdy przecież na raz nie widział czterech obcych osób. Okazał lekkie objawy zdenerwowania, ale nie agresji!!! Podszedł co ciotek, dał się dotknąć, choć smaczki wziął tylko od 2. Od naszej Małosi (co zrozumiałe) i od Ani P. Chłopak doskonale sczytuje nastroje człowieka, te ciotki akurat się go w ogóle nie bały. Małgosi dał nawet całusa!!! Owszem, widać było, że tak dużo ludzi nieco go zaniepokoiło, ale jego zachowanie nazwałabym "wstrzemięźliwym", ale w żadnym wypadku agresywnym. Ja i Andrzej możemy z nim robić wszystko, wycierać (deszcz pada i wrócił mokry ze spacerku, a w boksie jest zaledwie 19 stopni i bałam się, że będzie mu zimno), wkładać rękę do miski z jedzeniem, wycierać "senki z oczek", a nawet umyć pupusię (ma nieładne kupy, nie jest to biegunka, ale stolec jest rzadkowaty, na razie nie wpadamy w panikę, bo kupy robi raz dziennie i po takim stresie może takie mieć). Już zazdroszczę przyszłemu domowi tak wspaniałego psa!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Aha! Tak mi dziś dawał całuski, że mam malinkę pod nosem, bo zaczął mnie iskać:)
  10. [quote name='Handzia55']Widok uśmiechniętej mordy Vipo - bezcenny :lol:[/QUOTE] Nawet więcej niż bezcenny:) To wspaniały pies, wrażliwy, delikatny, czuły, spragniony kontaktu z człowiekiem. Cięgle się upewnia, że to, co robi, wolno mu robić. Lubi być dotykany, głaskany, przytulany. Oczywiście delikatnie, bo i on jest delikatny:)
  11. Ciąg dalszy radości z obcowania z Vipo. Vipo umie się śmiać:) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images52.fotosik.pl/164/42ab12b08f7e139a.jpg[/IMG][/URL] Nawet bez smyczy umiem ładnie chodzić przy nodze: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images52.fotosik.pl/164/cfc2a28abf1132b7.jpg[/IMG][/URL] Nie ma mocnych na ciasteczka cioci Alli: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images52.fotosik.pl/164/6910a8ea6a33bd08.jpg[/IMG][/URL] Taki ze mnie dzieciak: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images54.fotosik.pl/163/130a24b009abdf4a.jpg[/IMG][/URL] Uczę się bawić psimi zabawkami: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images51.fotosik.pl/163/07cb4db4ec2c8303.jpg[/IMG][/URL]
  12. Vipo jest cudowny, wspaniały, kochany. Za tę przypiętą mu łatkę agresywnego psa mam ochotę kogoś zabić. Zobaczcie, jaki to "agresywny" pies: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images53.fotosik.pl/163/ebd9b2a084ae3cb8.jpg[/IMG][/URL] Z moim mężem: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images52.fotosik.pl/163/6e01fc2b66065fa1.jpg[/IMG][/URL] Przytul mnie ciocia: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images52.fotosik.pl/163/dafa572163b21971.jpg[/IMG][/URL] Vipo zna wiele komend, umie siad, daj łapę, pewnie z czasem dowiemy się jakie jeszcze... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images51.fotosik.pl/162/831082752333fe9c.jpg[/IMG][/URL] A to po prostu Vipo: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images54.fotosik.pl/163/f5047b8d1b320d84.jpg[/IMG][/URL]
  13. Toluś jest całkowicie zadomowiony, aż za bardzo. Domku mu trzeba:)
  14. Vipo nas dziś przywitał merdaniem ogonka!!! Wysyła wyraźne sygnały uspokajające - ziewanie i oblizywanie fafli, ja mu odpowiadam tym samym (wiem, jestem wariatka, ale to działa). No i ... Vipo po raz pierwszy dotknął dziś pysiem mojej twarzy, bardzo nieśmiało i delikatnie, ale było to coś w rodzaju całuska! Śniadanie zjadł z apetytem!!! Jeśli ten pies jest agresywny, to ja chcę do siebie na tymczas tylko tak agresywne psy. Dziś przyjeżdża do Vipo Anetka:)
  15. Nie wiele już mogę, ale deklaruję 20,00 zł stałej + 30,00 jednorazowo na leki, proszę o dane do przelewu.
  16. [quote name='tu_ania_tu']Allu kochana tak sie cieszę że pierwsze koty za płoty[/QUOTE] A jak ja się cieszę. Za chwilę idziemy na ostatni dziś spacerek...
  17. Byliśmy już na spacerku. Vipo jeszcze troszkę zjadł:), a na spacerze (byliśmy we trójkę z mężem) oglądał się, czy jestem i ... przytulał, tak troszkę, delikatnie, ale jednak:)
  18. Vipo zjadł! Zjadł 10 dkg serc drobiowych surowych (to ważne, bo tam jest woda) i 10 dkg moich ciasteczek:multi::multi::multi: Jadł z ręki mojej i Andrzeja:multi:A potem... polizał moje ręce!!! Za godzinę spacer i następne karmienie. Nie daję mu dużo na raz, bo po 2 dobach głodówki, boję się, żeby nie było problemów z brzuszkiem
  19. [quote name='wilczy zew']To nie to samo. On ma oswoić się z Wami i z Wami nawiązać więż. Starajcie się często z nim wychodzić i rozkręcic go na spacerze.[/QUOTE] Jak my u niego jesteśmy, to my z nim rozmawiamy, to chyba oczywiste!
  20. Nie, nic nie skubnął, nie pije... książki mu nie czytamy, ale włączyliśmy radio...
  21. [quote name='Maryna']Też bym nie namawiała szczególnie.Zostawiłabym trochę suchej,jak będzie sam najszybciej spróbuje-moim zdaniem[/QUOTE] [quote name='tu_ania_tu']alla martwi sie tym najbardziej ze Vipo nie pije[/QUOTE] Tak, tym najbardziej się martwię, że nie pije... Choć siku już robi bez problemu:) Co do jedzenia - trzymam się twardo wytycznych mego guru od behawioriu - Gosi Furciaczkowej - jedzenie na początku przez pierwszych kilkanaście dni tylko z ręki. Proponowałam mu już wszystko - suchą karmę, wołowinę, filety kurczakowe, serca drobiowe, wątróbkę, serek waniliowy, moje ciasteczka. Jedynie serek powąchał dzisiaj... Do boksu pozwala mi wejść i wyjść bez problemu, poprawić posłanie, nalać wody. Na spacerach jest upiornie grzeczny, chodzi przy nodze, nie ciągnie, boi się... Do boksu choć niechętnie, ale wchodzi. Co prawda, dziś jest pewna zmiana - jak przychodzimy do niego, to podnosi głowę, wczoraj nie było żadnej reakcji. Staramy się z nim spędzać jak najwięcej czasu, na zmianę z Andrzejem, siedzimy u niego, boks jest otwarty, tak, że Vipo może wyjść i podejść do nas, ale nie robi tego...
  22. Dziewczyny! Wszystkie rady i uwagi są bezcenne, ale jak namówić Vipo, żeby choćby napił się wody, nie mówię już o jedzeniu...
  23. Ja znam. Było to w lipcu. Vipo miał czworonożnego przyjaciela, owczarka niemieckiego, który wówczas umierał, Vipo żył w stresie, tracił przyjaciela, z którym żył od szczenięcia. Na podwórku chłopak rzucił piłeczką, Vipo ją złapał, chłopak chciał mu ją zaprać, pies warknął.
×
×
  • Create New...