Jump to content
Dogomania

dnata5

Members
  • Posts

    31
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dnata5

  1. Kokunia ma prawdziwy raj, a to dlatego ze mój mąż ma świętą cierpliwosc do tzw drapania. Koka podchodzi do niego jak ten siedzi na fotelu, zaczepia go łapą, uwala się na podłodze na plecach a mąż ją drapie godzinami po brzuchu :cool3:
  2. grubaśna? No wiesz? :cool3:, zawsze była grubaśna ;)
  3. wysłałam Ci zdjęcia 13 października, dzis wysłałam ponownie, moze Ci do śmieci wpadły?
  4. coś nie ma tych zdjęć... :( ten wątek się zgubił, ale jak widzę się odnalazł :)
  5. wczoraj wysłałam zdjęcia na maila Moniki :)
  6. generalnie tak :) ale nie umiem dodawac zdjęć :oops:
  7. dziewczyny, wszystko gra :) jest jej u nas dobrze :) tylko cos schudnąć nie moze, muszę żarcie ograniczyć :lol:
  8. Kokunia ma się świetnie, nie wykazuje traumy, grzecznie zostaje w ogrodzie jak wyjeżdzamy do pracy - kładzie się na ganku pod drzwiami i pilnuje. Jest świetnym strażnikiem, obcego oszczeka. Jak przychodzi do nas ktos nowy to łazi w kagancu bo czasem chciałaby kąsnąć, ze strachu bardziej niz z agresjii, ale jak sie juz przyzwyczai to się łasi do każdego po pieszczotę. Najwierniejszy pies świata :)
  9. aaaaa to juz wiem gdzie :). To zamachaj na drugi raz, przynajmniej się z Koką przywitasz :)
  10. he he, to pewnie widzialas na popołudniowym spacerze, bo mąż wraca wczesniej z pracy i wtedy z nia wychodzi :) rzeczywiscie bardzo grzeczna, pilnuje się zeby jej nikt nie zgubił ;)
  11. Koka ma się dobrze, normalny pies, tyle tylko ze usilnie chce wejść na ręce, a waży tylko 26 kg :lol:. Z boksu wychodziła prawie za każdym razem jak ją tam zamykaliśmy wyjeżdzając do pracy, więc teraz juz jej nie zamykamy, biega sobiepo ogrodzie. Z kotkami jest w dobrej komitywie, z nami tym bardziej, kochana psina :))
  12. Sytuacja się jak sądzę unormowała :). Koty chodzą sobie swobodnie, czasem sykną na Kokę jesli chce podejsc za blisko;) ale generalnie żyją w symbiozie. Sunia uwielbia moje dziecko, z męzem łazi na spacery, warczy tylko na nieznajomych, a jak ktos przychodzi to łazi w kagańcu. Rozwolnienia juz nie ma, wcina tylko suche i gra ;) I najważniejsze: grzecznie siedzi sobie w swojej zagrodzie jak jeżdzimy do pracy. Sąsiadka mówi ze nie płacze i nie szczeka. Cóż mogę powiedziec jeszcze... chyba jest szczęśliwa... :) pozdrawiam Natasza
  13. Jedyny problem to to ze ma rozwolnienie, od przyjazdu właściwie. Myślicie że to moze być nadal ze stresu?
  14. no przeciez ona juz ma imię , i super na nie reaguje :)
  15. to poproszę o maila do jakiejs specjalistki ;)
  16. nie wiem jak Wam tu wrzucić zdjęcia :oops:, nie umiem :oops:
  17. Dzis została sama w tej "zagrodzie" co ją mój mąż zmajstrował. Tylko na dwie godziny. Nie wiem jak się zachowywała jak nas nie było, ale jak przyjechalismy to lezała przy budzie. Oczywiscie jak ją wypuściłam to mało mnie nie przewróciła za szczęścia :)). Wczoraj robilismy dwie "próby" przesiadywania w zagrodzie i za pierwszym razem się podkopała a za drugim odgięła bramkę ;). Po serii umocnień chyba juz nie jest w stanie jej sforsować he he. Z kotami z kazdym dniem lepiej, koty wychodzą z ukrycia nie goni juz za nimi, ale nadal ją jeszcze upominam, bo dziwnie patrzy. Do obcych podchodzi z dystansem, zwłaszcza facetów próbuje "podgryzac" - myślę ze jest tak przestraszona ze sama próbuje straszyć. W każdym razie póki co jak ktos nowy przychodzi to muszę jej pilnować ;)
  18. [quote name='Korenia']Ja od razu melduje, że się wprosze :evil_lol: W Wilkszynie bywam bardzo często, bo 2 miesiące temu przeprowadziła się tam moja przyjaciółka, także czesto wybywam od siebie i nocuje u niej ;) A mieszka na bocznej Pod Lasem ;) W którym miejscu mieszkacie?, bo ona jest dość długa ;)[/quote] Pod Lasem nr 7, w zasadzie na samym końcu drogi. Zapraszam na wspólny spacer :))
  19. No wlasnie śpi sobie szczęsliwa na swoim legowisku. Mnie i Jagodę od razu pokochała bezwarunkowo, nie spuszcza z nas oka, super pilnuje się na spacerze, smycz własciwie niepotrzebna ;). Na męża przez jeden dzien powarkiwała jak się do nas zbliżał - broniła nas :). Ale juz są w dobrej komitywie. Z kotami nie jest tak łatwo bo kilka razy je przegoniła po domu, ale generalnie je ignoruje, więc myślę ze się dogadają za kilka dni, zresztą nie mają innego wyjścia, bo ja jej na pewno juz nie oddam :). Mieszkamy w Wilkszynie (ul Pod Lasem - zapraszam w odwiedziny jakby co :)), czyli na wsi, więc jak idziemy na spacer to wbiega w taką wysoką trawę i goni w te i wewte. Pracujemy nad tym zeby brzuszek zgubiła. Generalnie całym swoim jestestwem okazuje miłość i wdzięczność... Maciek robi dla niej tak box w zagjniku brzóskowym zeby miała gdzie siedziec jak bedziemy do pracy jeżdzić. Spi z nami w sypialni - pierwszej nocy tylko 3 razy mnie obudziła zeby dać buzi, drugiej nocy juz grzecznie czekała az otworzę oczy :))). Generalnie wszystko jest ok, ma ADHD, bo chyba myśli ze moze ją oddam czy coś... ale z czasem z pewnoscią się uspokoi, teraz uwielbia na mnie wskakiwać ha ha, zeby się ubrac to trzeba ją zamknąć w przedpokoju bo inaczej chce wskoczyć na ręcę. Jest kochana... :)) Pozdrawiamy, wrzucę jakies zdjęcia niebawem
  20. przed 16 będe dzis w schronisku po Kokę, mam nadzieję ze uda mi się ją jakos przewieźć autem, nie bedzie mi wskakiwała na kolanka? ;))
  21. Jutro Koka ląduje u mnie :) Jadę po nią ok 15
  22. no wiem, wiem, muszę tak zrobic zeby nie zwiała, myślę ze zrobimy jej tam box. Tak między nami dodam, ze myślę o drugim piesku... do towarzystwa, ale to za jakis czas, bo mąż dostanie zawału ;))
  23. W ogrodzie będę ja zostawiać jak bedziemy wyjeżdzać do pracy, zeby po domu nie szalała. A tak to w domku będzie. Zresztą pierwsze noce to spędzę z nią w osobnej sypialni, zeby się klimatyzowała ;) . Wyślę zdjęcia oczywiscie
  24. małżonek otrzymał zdjęcie na komórkę, na którym Koka siedzi grzecznie przy kocie i ani na niego spojrzy :). Jesli nic sie nie wydarzy typu trzęsienie ziemi to w piatek przed 16 jestem w schronisku :) natasza
  25. wyszło, wyszło, zabieram Kokę w piatek, żeby mieć z nią 3 dni wolnego. Dziecko mi wylizała po buzi, a kota zlała totalnie, więc test zaliczyła na piatkę :) Budę zakupiłam, M, myslę ze będzie ok pozdr :) natasza
×
×
  • Create New...