Witam wszystkich serdecznie :)
Temat dotyczy Luśka, a więc psiaka moich rodziców, o którym chciałam wszystkim tu zebranym nieco opowiedzieć. Lucek to wspaniały, szalony, radosny, niezwykle mądry i szybko uczący się spanielek. Wie już gdzie mieszka i sam prowadzi do domu, nauczył się także spokojnego wycierania łapek i czesania, za które dostaje przysmak. Rodzice wprost za nim szaleją, to ich oczko w głowie, o którym mogliby opowiadać godzinami. Jest żywy, taki w pozytywnym tego słowa znaczeniu świrek, który osładza każdy dzień swoim radosnym charakterem. Znając rodziców i widząc jak wiele wniósł w ich życie, to choćby zrobił coś nagannego, poradzą sobie i nigdy, przenigdy go nie oddadzą. Poza tym, to tylko piesek a nie człowiek, nie można od niego zbyt wiele wymagać, szczególnie w momencie, gdy przeżył już swoje. Przyznam szczerze, że choć jestem miłośniczką kotów i sama mam jednego 9 letniego, Lusiek urzekł me serce od samego początku, gdy zobaczyłam tą śliczną mordeczkę na allegro. Teraz cieszy mnie jeszcze jedna rzecz z tym związana, z tego co wyczytałam, Lucky wychowywał się z kotem, więc nadal, kiedy będę gdzieś wyjeżdżała mogę rodzicom bez obaw powierzyć własnego przylepę. Powracając do Lucka, to czekoladowy skarb, marzenie miłośników spanieli, którymi są właśnie moi rodzice.
I jeszcze jedno co chciałabym napisać do wcześniejszych właścicieli Luśka, to lepiej wszyscy tego typu ludzie, niech sobie kupią pluszowego psiaka, niż mają niszczyć życie bezbronnego zwierzęcia. Nie wiecie jaki skarb posiadaliście! Dobrze, że trafił pod skrzydła rodziców, którzy od razu docenili jego charakter i piękno (nie tylko zewnętrzne)... i tego życzę wszystkim innym psiakom i kotom opuszczonym przez nieodpowiedzialnych ludzi.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich miłośników psów i kotów. :painting: :kociak::Dog_run: