Podczas burzy to jest szał :eviltong:. Ja powiem jak to było;)
Ona siedziała w przedpokoju( do kuchni nie chciała wejść bo tam było widać błyskawice) i my siedzimy w kuchni a ona w przedpokoju, nagle taki huk jakby spadała ja wychodze patrze ona na szafce.:evil_lol: Tak szybko oddychała, nie wiem to chyba oznaka stresu jakiegoś strachu:oops: