Mam pewniem problem z jedną z moich suk. Jest to seter irlandzki i ma dwa lata. Miała jak narazie jedną cieczkę, która niestety nie dała żadnych objawów zewnętrznych (ponieważ suka wogóle nie krwawiła), ale wiem, że była to ruja bo miała robione testy. Weterynarz powiedział, że to całkiem normalne przy pierwszej cieczce i potem powinno być już OK. Dokładnie taka sama sytuacja dotyczy jej siostry, której pierwsza cieczka wyglądała identycznie. Zamiast krwi ze sromu wypływał gęsty jasny śluz a cały srom był bardzo twardy i bolący. Teraz sytuacja się powtarza... moja suczka znów przechodzi to samo a ja zaczynam się bać... tym bardziej że jej siostra właśnie skończyła piękną, normalną krwawą cieczkę...
czy może to świadczyć o jakiś zaburzeniach w układzie rozrodczym albo (broń boże) o bezpłodności??
proszę o Wasze sugestie