Zamurowało mnie.
Choć nie wiem czemu, bo sama się zastanawiałam skąd ta kobieta wzięła pieniądze na nowy łańcuch i na obroże i jak to przytachała do domu... Ale jakoś mi nie przyszło do głowy że to od gminy...
pan wójt i miejscowy weterynarz powinni sobie posiedzieć miesiąc na tych łańcuchach u P Stasi... Może coś by wtedy do nich dotarło...
Choć wątpię.
Całe szczęście, że zakup łańcucha przez gminę jest udokumentowany.
A miało być tak pięknie, panie wójcie, co?
I źli ludzie wszystko panu spi.....ili...
Wstyd mi, że jestem człowiekiem, jak myślę o takich ludziach jak pan.