Ale super Frocia, strasznie u Ciebie wypiękniała, ja tak myślę, że ona nadrabia teraz swoje chude lata, pamiętam jak ja wzięłam pierwszy raz na ręce, była taka leciutka, jak piórko, w schronie też był z niej żarłok, wszystko zmiatała, bułki suche, czasem mi jogurcik prawie cały wypijała....
A dziewczynki to sie zgrały juz ze sobĄ, lubią się, czy delikatna rywalizacja jest?