witam wszystkich miłosników kochanych czworonogów.. ;) wczoraj moj piesek rasy mastif neapolitanski dostał strasznych wymiotów, stała sie 'osowiała'. znalazłem adres weterynarza ktory przyjmuje 24h na dobe. po zrobieniu usg okazalo sie ze pies ma nowotwor na sledzionie.:shake::placz: no nic. pani doktor powiedziala ze nalezy jak najszybciej to operować.. zabieg trwał 3,5 h. po wyjeciu tego czegos z wnetrza mojej kochanej SYSSY okazało sie ze to co było w niej wazyło 6kg:-o nie moge sobie wyobrazic ile czasu to trwało!! obecnie pies znajduje sie w domku. jest osłabiona ale powoli wraca do zdrowia:lol:. pragne wspomniec ze przez zabiegiem masa psa wyniosiła 49 kg z tym czymś w srodku. apeluje by chodzic z pupilami co pól roku na usg brzuszka i innych organów bo pozniej moze byc za pozno..!! ps. gdyby ktos był zainteresowany zdjeciami guza sledziony moge wysłac na poczte. moj email to - [email][email protected][/email]